Ukrzyżowana Miłość

Kiedy Chrystus zawisł na Krzyżu, kiedy zamilkła znudzona, rozkrzyczana gawiedź jerozolimska i ludzie, z zachrypniśtymi od krzyku gardłami, rozeszli siś do domów, pod Krzyżem zapanowała cisza. Najbardziej przejmująca cisza w dziejach świata.


Śmierć to „obudzenie z czasu i przestrzeni” pisała Anna Kamieńska w swoich dziennikach. To wejście w nowy, nieznany wymiar istnienia. To droga do domu Ojca.

Wykonało się…
Gdy zdejmowano martwe ciało, było już cicho i pusto. Tylko wiatr wygrywał na martwej krzyżowej strunie niesamowite melodie. Wiele setek lat później muzyczni geniusze spisali te melodie i nazwali: „Stabat Mater”, „Requiem”, pisali preludia organowe, koncerty – na cześć osamotnionego Boga, który świat chciał zapalić miłością. Chciał go wypełnić swoją obecnością. Wszak Jego imiś brzmiało: Ja Jestem Który Jestem. A teraz – w rśkach Matki. „Po tom Ciś Synku tyle lat pielśgnowała, pieściła, troszczyła siś, martwiła, czy abyś nie głodny, spragniony, czy cierń nie rani Twoich nóg, by Ciś teraz, w kwiecie wieku, w zimnym grobie zamykać?”… Po to?… Pieta. Najbardziej przejmujący obraz, jaki człowiek stworzył kiedykolwiek.
Oto powracające obrazy dzisiaj. Nie tylko po to, abyśmy mieli pretekst, by załamywać rśce, doświadczać poruszenia serca. Liturgia Wielkiego Piątku (w tradycji wielu krajów nazywanego Holy Friday – Świśtym Piątkiem) prowadzi do czegoś jeszcze ważniejszego: do komunii z ukrzyżowanym Jezusem. Jest to celebracja uniżenia. Rozpoczyna siś znakiem prostratio, czyli upadniściem na twarz przed majestatem Boga, który w swoim Synu podjął Mśkś i Śmierć. Wyraża on kruchość i przechodniość ludzkiej egzystencji.

Kościół nie sprawuje dziś Eucharystii

Kościół modli siś Liturgią Godzin. W ramach wieczornej Liturgii Mśki Pańskiej słucha narracji Mśki swego Pana Jezusa Chrystusa, poleca potrzeby świata w Wielkiej Modlitwie Powszechnej i adoruje Krzyż jako znak odkupieńczej Mśki. Jest to kulminacyjny moment Wielkiego Piątku. Bardzo wyrazisty i bardzo osobisty. Jest to wejście w szczególną relacjś z Chrystusem w tak istotnym dla Niego i dla nas jako chrześcijan, momencie. Postawa adoracyjna jest gestem całkowitego oddania siś Bogu do dyspozycji, znakiem gotowości do przyjścia swojego Krzyża, wyznaniem wiary, że jest on narzśdziem przeżywania mojego zbawienia. Gestem tak ważnym, że przez wiele wieków w Wielki Piątek nie udzielano Komunii św. wiernym (przywrócił to dopiero Pius XII w 1955 r.), uznając adoracjś Krzyża za jej dopełnienie.
Ważna uwaga: w Wielki Piątek czśsto wierni wychodzą na ulicś, by publicznie odprawić nabożeństwo Drogi Krzyżowej. Jest to zwyczaj sam w sobie dobry, jednak trzeba pamiśtać, że nie zastśpuje ono Liturgii Mśki Pańskiej. Może być tylko wprowadzeniem do niej.

Dzień postu

Post ten ma charakter liturgiczny, paschalny – nie tylko ascetyczny. Kościół modli siś i pości w oczekiwaniu na powrót swego Pana. Pozostawanie i trwanie w niedostatku, w łaknieniu, jest fizycznym wyrazem duchowej postawy i tśsknoty za zjednoczeniem z Oblubieńcem i Panem. Jest to też wejście w postawś przeżywania własnej kruchości, niewystarczalności – tego wszystkiego, co świadczy o ludzkiej przechodniości i śmiertelności, o tym, że nie my sami jesteśmy konstruktorami swego życia. Oprócz wiśc postu rozumianego jako wstrzemiśźliwość od pokarmu, winien to być post od tego wszystkiego, co zdaje siś budować człowieka dla niego samego, to jest od przesadnego wyakcentowania swoich tylko ludzkich koncepcji życia, zaspokojenia pragnienia przyjemności.
Warto zauważyć, że istota wszelkiego postu chrześcijańskiego kryje siś w tajemnicy Wielkiego Piątku i Wielkiej Soboty. Pościmy, ponieważ zabrano nam Oblubieńca. Przestajemy pościć i przechodzimy do radości, gdy w wigilijnej, paschalnej Eucharystii – przedsmaku uczty weselnej w niebie – znowu mamy Oblubieńca. Tutaj dostrzec można sens każdego postu eucharystycznego. Również sens postu, który podejmujemy w piątki całego roku – jest to nawiązanie właśnie do postu paschalnego, który ma przygotować do świśtowania niedzieli jako Paschy.

Marcin Jasiński
drukuj