Od poczęcia do naturalnej śmierci

Z dr. inż. Antonim Ziębą, współzałożycielem Krucjaty Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci, prezesem Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka, rozmawia Małgorzata Pabis

Kilka miesięcy temu, kiedy toczyła się dyskusja o konieczności zagwarantowania konstytucyjnej ochrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci, ks. abp Józef Michalik mówił: „Każde życie powinno cieszyć się ochroną prawną w demokratycznym państwie”. Dlaczego potrzebny jest taki zapis w Konstytucji?

– Myślę, że konstytucyjna ochrona życia jest potrzebna z dwóch przyczyn. Pierwsza to bieżąca sytuacja na świecie, w Europie i w Polsce. Druga to doświadczenia historyczne z decyzjami sądów najwyższych kilku krajów.
Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że skrajnie liberalne kręgi atakują życie zarówno u jego początku, propagując „aborcję”, jak i u jego końca, upowszechniając eutanazję. To, co się dzieje w niektórych krajach Unii Europejskiej, napawa nas smutkiem. Jednocześnie dostrzegamy realne zagrożenie ochrony życia w Polsce. Na razie struktury europejskie nie mogą nam w sensie formalnym nic narzucić, jeśli chodzi o obronę życia poczętych dzieci. Ale to jest stan dzisiejszy. Nie wiemy, jaka będzie konstytucja UE, jak zmienią się regulacje prawne rządzące tą strukturą. Nie wiemy też, jakie działania podejmie ONZ, a z obu tych kręgów w niedalekiej przeszłości otrzymaliśmy bardzo niepokojące sygnały. Starsi pamiętają ONZ-owską konferencję w Kairze, gdzie obrońcom życia z największym trudem udało się powstrzymać – tu trzeba wspomnieć ogromny wysiłek Stolicy Apostolskiej kierowanej przez sługę Bożego Jana Pawła II – tę strukturę przed rekomendacją, zaleceniem tzw. aborcji we wszystkich krajach członkowskich ONZ. Trzy lata temu obrońcy życia oraz wszyscy ludzie dobrej woli byli wstrząśnięci rezolucją Parlamentu Europejskiego z 2 lipca 2003 roku, która wzywała (na szczęście tego nie nakazywała!) do wprowadzenia we wszystkich krajach UE swobody zabijania poczętych dzieci. To są niejako najnowsze wydarzenia, bardzo niepokojące.
Wspomnę jeszcze jedno wydarzenie z naszej polskiej rzeczywistości. Rok temu, w lutym 2005 roku, w naszym parlamencie został przedstawiony projekt skrajnych środowisk lewicowych i liberalnych o przywróceniu legalizacji „aborcji” do szóstego miesiąca ciąży. Pamiętamy to dramatyczne, ale wspaniale zakończone głosowanie w Sejmie nad tym, czy ma być w Polsce swoboda zabijania dzieci poczętych.
Podsumowując: jeśli wprowadzimy konstytucyjny zapis chroniący życie od poczęcia do naturalnej śmierci, będzie to zasadnicze umocnienie prawne. Takie sytuacje, o których wspomniałem, już się nie powtórzą. Ustawy stosunkowo łatwo można zmieniać, ale Konstytucję już nie tak łatwo, bo do tego potrzeba 2/3 głosów w Sejmie.

Przypomniał Pan ostatnie wydarzenia, które skłaniają obrońców życia do mocnego zaangażowania się w konstytucyjne zabezpieczenie życia każdego człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci. Ale – jak już Pan wspomniał – są także bardziej odległe doświadczenia, które przemawiają za zabezpieczeniem w ustawie zasadniczej prawa do życia…
– W tym miejscu myślę o decyzjach Sądów Najwyższych. Wiemy, że kiedyś rolę Trybunału Konstytucyjnego pełnił Sąd Najwyższy, który decydował w sposób zasadniczy o interpretacji prawa w państwie. Musimy przypomnieć, że w połowie XIX wieku w Stanach Zjednoczonych nie kto inny, ale członkowie Sądu Najwyższego Ameryki zdecydowali, że konstytucja amerykańska w sensie ochrony prawa, godności nie odnosi się do Murzynów. Zostali wyłączeni oficjalną decyzją SN. Z historii wiemy, że Murzynów można było sprzedawać, zabijać, wykorzystywać do niewolniczej pracy.
Druga decyzja – ogromnie tragiczna i rzadko się o niej mówi, ale trzeba ją przypomnieć. Wszyscy jesteśmy wstrząśnięci zbrodnią holokaustu dokonaną na narodzie żydowskim. Zapominamy o tym, że tak naprawdę legalizację tej zbrodni zatwierdził – pod naciskiem hitlerowców – Sąd Najwyższy Trzeciej Rzeszy, który w 1936 roku przyjął orzeczenie: „Żydzi to wprawdzie odrębna rasa, ale nie ludzie”. Ta rasistowska decyzja sędziów miała tragiczne, ludobójcze konsekwencje. Bo jeżeli określonej grupie powiedziano, że Żydzi to nie ludzie, to można ich było mordować.
I trzecia decyzja ludobójcza, która niestety do tej pory obowiązuje. W 1970 roku Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych wydał orzeczenie, że ochrona prawna życia, którą cieszy się każdy Amerykanin, nie obejmuje życia człowieka przed narodzeniem. W Ameryce – najbogatszym kraju świata – do dzisiaj zgodnie z „prawem” zabijane są poczęte dzieci do dziewiątego miesiąca ciąży. O tej zbrodni zadecydowało dziewięciu członków Sądu Najwyższego USA, interpretując konstytucję Stanów Zjednoczonych, w której jest zapisana ochrona życia obywateli amerykańskich, ale bez tego sformułowania, o które my teraz walczymy – „od poczęcia do naturalnej śmierci”.
A więc wydaje mi się, że już tylko te powody, o których powiedziałem, są przekonujące dla każdego, żeby w tym historycznym momencie, w jakim dziś w Polsce się znajdujemy, podjąć ogromny wysiłek modlitewny, obywatelski, organizacyjny, żeby zabezpieczyć explicite życie każdego człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci, aby takie sytuacje zbrodniczych interpretacji nie mogły się wydarzyć i żeby konstytucyjny zapis dla każdego Polaka był skuteczniejszą obroną przed ewentualnymi naciskami, rekomendacjami organizacji międzynarodowych, ponadnarodowych.

Kilka miesięcy temu mówił Pan, że wkrótce przyjdzie czas na zmianę dotychczasowego prawa, które niecałkowicie chroni życie dzieci poczętych. Czy Pana zdaniem ten czas już nadszedł?
– W moim odczuciu, mamy obecnie bardzo korzystną sytuację społeczno-polityczną w Polsce, żeby do naszej Konstytucji wprowadzić tę konieczną nowelizację, chroniącą życie od poczęcia do naturalnej śmierci. Dlaczego? Może zacznę od sytuacji moralnej. Jesteśmy w szczególnym momencie – po odejściu do Ojca Niebieskiego sługi Bożego Jana Pawła II, największego obrońcy życia w skali świata. Ojciec Święty codziennie modlił się w intencji obrony życia; pamiętamy, jak powiedział: „Życzę i modlę się o to stale, żeby polska rodzina dawała życie, żeby była wierna świętemu prawu życia” (Nowy Targ, 8 czerwca 1979 r.). Myślę, że dziś tam, u tronu Bożego, przed obliczem Najświętszej Maryi Panny, kontynuuje tę modlitwę, żeby obrona życia w Polsce była autentycznie mocna i stała się wzorem dla całego świata. Mamy też wielkich orędowników u tronu Bożego: wspomnianego już Jana Pawła II, Prymasa Tysiąclecia oraz ks. Jerzego Popiełuszkę, wielkiego obrońcę życia.
W ostatnich dniach przeżywaliśmy wielką narodową uroczystość 50-lecia Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego i ich odnowienia z udziałem całego Episkopatu, przedstawicieli rządu, parlamentu. W tych ślubach zapisaliśmy, że będziemy bronić życia każdego dziecięcia, nie szczędząc nawet krwi własnej. A to przecież mobilizuje, zobowiązuje i jest wytyczną dla każdego polskiego katolika. Aktualnie znajdujemy się niejako w przeddzień kolejnego dnia papieskiego – 16 października. To są dla mnie te ramy czasowe, które przy wielkiej mobilizacji modlitewnej, organizacyjnej powinny rozstrzygnąć o wpisaniu do naszej Konstytucji skuteczniejszej, wzmocnionej, jednoznacznej ochrony życia człowieka.

A jeśli chodzi o możliwości polityczne?
– Nie jestem politykiem i nie znam się specjalnie na układach parlamentarnych, ale mogę powiedzieć, że w naszym parlamencie, w Zgromadzeniu Narodowym mamy dzisiaj w tym względzie bardzo dobrą sytuację. W Zgromadzeniu Narodowym SLD – kiedyś przeciwnicy życia – na 560 mandatów ma nieco ponad 50. Nie mówię, że wszyscy z tego ugrupowania będą głosować przeciw życiu. Każdy człowiek może zmienić swoje poglądy, łaska Boża jest przepotężna, a przykład Szawła, który zmienił się w Pawła, zawsze był dla mnie nadzieją… Pozostałe ugrupowania wykazały nie raz i nie dwa, że są za życiem. Rozpocznę od PiS – w tym środowisku opracowany został w 1991 roku projekt Konstytucji, w którym zapisano explicite ochronę życia od poczęcia. A przecież to środowisko stanowi dziś trzon rządu i parlamentu. A więc wydaje mi się, że w sposób naturalny PiS poprze tę nowelizację. Jestem wdzięczny premierowi Andrzejowi Lepperowi, który powiedział, że poprze zmianę Konstytucji, by chroniła życie od poczęcia do naturalnej śmierci. Trzeba też podziękować parlamentarzystom PSL, którzy niejednokrotnie gremialnie stawali za życiem. Jestem przekonany, że teraz także nas poprą. Nie ma wątpliwości, że posłowie LPR jednoznacznie opowiedzą się za naszą inicjatywą. Pozostaje jeszcze PO, ale jestem najgłębiej przekonany, że większość członków tej partii też opowie się za konstytucyjnym zabezpieczeniem prawa do życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Może nie wszyscy pamiętają, że rok temu, kiedy w Sejmie panowało dramatyczne napięcie, czy uda się już w pierwszym czytaniu zablokować projekt skrajnej lewicy legalizujący zabijanie poczętych dzieci, parlamentarzyści PO w stu procentach byli przeciw zbrodniczym planom legalizacji „aborcji”, za co im serdecznie dziękuję. Jednocześnie nie widzę powodów, żeby w ciągu roku to nastawienie za życiem mogło ulec zmianie. A więc nawet ta arytmetyka parlamentarna pokazuje, że są ogromne, historyczne szanse wpisania do Konstytucji tej jakże potrzebnej poprawki. To byłaby ogromna radość nie tylko dla obrońców życia, ale dla naszych sług Bożych w niebie. Byłaby to pierwsza konstytucja w świecie, która chroni życie każdego człowieka od chwili poczęcia do naturalnej śmierci. Myślę, że o tak wspaniały cel warto się modlić, warto też pracować i prowadzić różnego typu działania obywatelskie, żeby go osiągnąć.

Obrońcy życia nie próżnują, cały czas pracują, organizują różne uroczystości, spotkania. W ostatnich kilku miesiącach nie brakowało takich spotkań, które na pewno pomogły przybliżyć ten cel, jakim jest wpisanie do Konstytucji całkowitej ochrony życia ludzkiego…
– Jestem współzałożycielem Krucjaty Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci. Przy okazji 25-lecia powstania Krucjaty, które obchodziliśmy 12 października 2005 roku, dokonaliśmy pewnej modyfikacji programu modlitwy. Wprowadziliśmy nowy pierwszy punkt – modlitwę dziękczynną za wielkie dobro, które wydarzyło się już w Polsce. Myślę, że każdy je dostrzega. Drugi punkt pozostał niezmieniony – ufna, wytrwała modlitwa, aby rósł w naszej Ojczyźnie i umacniał się szacunek do życia każdego człowieka. Trzeci punkt istotnie zmodyfikowaliśmy. Do ubiegłego roku modliliśmy się o ochronę życia od momentu poczęcia do naturalnej śmierci. W marcu tego roku z okazji Dnia Świętości Życia dokonaliśmy modyfikacji i wprowadziliśmy tak brzmiący punkt: „Modlitwa o to, aby w naszej Konstytucji zabezpieczono prawo do życia każdego człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci”. I to niejako na naszych oczach się realizuje. Mam nadzieję, że stanie się to jeszcze w tym roku, a jeżeli nie, to będziemy się jeszcze usilniej modlić, apostołować za życiem.

Było też piękne nabożeństwo ekspiacyjne w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach…
– 27 kwietnia br., w tragiczną 50. rocznicę wprowadzenia zbrodniczej stalinowskiej ustawy zezwalającej na tzw. przerywanie ciąży. W wyniku tej ustawy miliony polskich dzieci straciły życie. I ta wspaniała uroczystość w Łagiewnikach, której przewodniczył ks. kard. Stanisław Dziwisz, w czasie której homilię wygłosił umiłowany ks. bp Albin Małysiak. Wzięły w niej udział tysiące ludzi z całej Polski, gdyż Msza Święta była transmitowana przez Radio Maryja i Telewizję Trwam, miała wymiar symbolu. W tym szczególnym miejscu, centrum Bożego Miłosierdzia, przepraszaliśmy za to, co się stało. Potrzeba było takiego czynu, takiej ekspiacji całego naszego społeczeństwa, prośby o wybaczenie. To był bardzo ważny element moralnego odrodzenia się naszego Narodu. A w ostatnich dniach na Jasnej Górze odnowiliśmy Śluby Jasnogórskie, przepraszaliśmy za grzechy przeciw życiu, ale jednocześnie z całą ufnością przyrzekaliśmy, że będzie lepiej, że będziemy jeszcze lepiej chronić życie człowieka.

Podkreśla Pan, że w tych dniach potrzeba wielkiej mobilizacji Polaków, by udało się wprowadzić do Konstytucji zapis o całkowitej ochronie życia ludzkiego. Co może zrobić każdy z nas w tej dziedzinie?
– Niezmiennie od 25 lat powtarzam cztery punkty programu działania. Po pierwsze – modlić się. Po drugie – uczyć się. Tu przypomnę wypowiedź Jana Pawła II, który powiedział do obrońców życia: „Kochani, wy musicie nie tylko bronić życia, ale mądrze bronić”. Trzecia rzecz – uczyć innych. To jest ogromne zadanie apostolskie dla wszystkich: dziennikarzy, katechetów, rodziców, nauczycieli, osób duchownych. Dziś mamy wspaniałe możliwości: kasety wideo, płyty DVD, CD, wystawy, plakaty… Trzeba tylko chcieć dotrzeć do tych materiałów. Zapraszam do współpracy – stowarzyszenie ma sporo materiałów i chętnie nimi służymy. I czwarta rzecz – pomagać. Pomagać samotnym matkom, rodzinom wielodzietnym, ale także tym, którzy już pomagają. Wielokrotnie zwracałem się o pomoc dla naszego stowarzyszenia, które nie dostaje żadnych dotacji, działa tylko dzięki ofiarności prywatnych darczyńców. Za tę ofiarność dziękuję i serdecznie proszę o nią nadal.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj