Z Archiwum X Departamentu
Historię szczególnej pod wieloma względami jednostki organizacyjnej Ministerstwa
Bezpieczeństwa Publicznego możemy poznać, oglądając w Muzeum Niepodległości
w Warszawie wystawę "Z Archiwum X Departamentu". Przygotowana przez
Instytut Pamięci Narodowej ekspozycja przypomina także dzieje komunistycznej
ideologii, w którą była wpisana zbrodnia w celu zdobycia władzy i jej utrzymania.
Już podczas rewolucji bolszewickiej komuniści mordowali przeciwników tej ideologii.
W czasie ich rządów w różnych krajach ofiarą padły miliony niewinnych ludzi,
którzy byli traktowani przez funkcjonariuszy systemu jako wrogowie komunizmu.
Wszystko to działo się zgodnie z teorią Lenina o "zaostrzaniu się walki
klasowej". Rzekomo zaostrzająca się walka klasowa miała swoje apogeum
w Związku Sowieckim w czasie tzw. wielkiej czystki, pod koniec lat 30. XX wieku,
kiedy to aresztowano około sześciu milionów ludzi.
Terror zapoczątkowany przez Lenina, a następnie kontynuowany przez Stalina,
obrócił się z czasem przeciwko samym komunistom. Zgładzeni zostali współtwórcy
tego systemu: Trocki, Kamieniew, Bucharin, a także potężni szefowie Czeka i
NKWD: Jagoda, Jeżow, Beria. Nikołaj Jeżow, mając poczucie ogromnej władzy,
powiedział: "Skazujemy, kogo chcemy, udzielamy łaski, komu chcemy (…).
Zrozumcie – jesteśmy wszystkim". Kilka miesięcy później został aresztowany
i skazany na śmierć. Zniszczył go system, który współtworzył.
Po zakończeniu II wojny światowej państwa, które Stalin sobie podporządkował,
wprowadzały system represji według sowieckich wzorców. X Departament był jednym
z ostatnich utworzonych w ramach Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, powstał
w grudniu 1951 roku. Jego zadaniem było "oczyszczenie" szeregów Polskiej
Zjednoczonej Partii Robotniczej z agentów, prowokatorów, którzy mieli znajdować
się w szeregach partii komunistycznej.
Na czele departamentu stanęli zaufani ludzie Stalina. Dyrektorem został Anatol
Fejgin, jego zastępcami byli Józef Światło i Henryk Piasecki, a także Józef
Różański. Nadzór nad X Departamentem sprawował wiceminister MBP Roman Romkowski,
a specjalnym nadzorem zajęli się wybrani agenci Moskwy: Bolesław Bierut – wówczas
pierwszy sekretarz rządzącej PPR, i Jakub Berman – członek Biura Politycznego.
Funkcjonariuszami średniego szczebla byli m.in.: Adam Bień, Józef Dusza, Kazimierz
Michalak, Edward Futerał i Edmund Kwasek.
Ekspozycja przypomina działaczy komunistycznych, którymi zajęli się funkcjonariusze
X Departamentu, szukając wrogów we własnych szeregach. To ludzie nikczemni,
którzy bardzo źle zapisali się w naszej historii. Zazwyczaj byli to przedwojenni
członkowie KPP, a zarazem agenci NKWD. Oskarżani o tzw. odchylenia prawicowo-nacjonalistyczne
mieli niejednokrotnie na sumieniu zbrodnie, za które nigdy nie odpowiedzieli
przed polskim sądem.
Autorzy wystawy przypominają też zbrojne zwalczanie Armii Krajowej przez podporządkowane
komunistom formacje. Najbardziej skutecznym realizatorem tej koncepcji był
Bolesław Kowalski "Cień" dowodzący oddziałem Armii Ludowej w Lubelskiem.
W 1944 roku podległa mu formacja zamordowała żołnierzy AK w Owczarni i Stefanówce.
Kowalski w LWP dosłużył się stopnia pułkownika. Duże "zasługi" w
walce z Polskim Państwem Podziemnym miał Bogusław Hrynkiewicz, przedwojenny
członek KPP, agent sowieckiego wywiadu. W okresie okupacji współpracował z
gestapo.
Początkiem końca X Departamentu i Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego była
ucieczka Józefa Światły na Zachód w grudniu 1953 roku. Światło – współpracownik
NKWD i sowieckiego kontrwywiadu wojskowego, pełnił wyższe funkcje w MBP. Fakty,
które ujawnił, wywołały szok w społeczeństwie, chociaż Polacy patrioci doskonale
wiedzieli o zbrodniach bezpieki popełnianych od pierwszych dni "władzy
ludowej".
Historia związana z działalnością X Departamentu nie zakończyła się wraz z
rozwiązaniem Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w grudniu 1954 roku. Na
fali odwilży październikowej w aureoli bohaterów wyszli z więzień komuniści,
z których znaczna część popełniła autentyczne zbrodnie. Wielu z nich zrobiło
karierę w PRL-u.
Za przestępczą działalność w X Departamencie odpowiedzieli tylko: Fejgin, Romkowski
i Różański, których skazano na kary od 12 do 15 lat więzienia. Wyszli na wolność
po 7 latach. Inni nie ponieśli żadnej odpowiedzialności.
Andrzej Kulesza
