Dr I. P. Maj: W listach dzieci prosiły rodziców, żeby zostały odwiedzone w tym strasznym miejscu, piekle na ziemi, jakim był obóz koncentracyjny w Łodzi przy ul. Przemysłowej

Dzieci miały możliwość raz w miesiącu wysyłania do swoich najbliższych listów. Były one cenzurowane. Nie wszystkie docierały do adresatów, dlatego że rodzice albo zostali zamordowani, albo znajdowali się w obozach koncentracyjnych. Często dzieci nie otrzymywały odpowiedzi, pomimo tego wysyłały kolejne listy. Są one bardzo wzruszające. Dzieci prosiły w nich rodziców przede wszystkim o to, żeby zostały odwiedzone w tym strasznym miejscu, piekle na ziemi, jakim był obóz koncentracyjny w Łodzi –  powiedział dr Ireneusz Piotr Maj, dyrektor Muzeum Dzieci Polskich – Ofiar Totalitaryzmu w Łodzi, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.