EWANGELIA

 

Jezus opowiadał rzeszom o królestwie Bożym, a tych, którzy leczenia potrzebowali, uzdrowił. Dzień począł się chylić ku wieczorowi. Wtedy przystąpiło do Niego Dwunastu mówiąc: „Odpraw tłum; niech idą do okolicznych wsi i zagród, gdzie znajdą schronienie i żywność; bo jesteśmy tu na pustkowiu”. Lecz On rzekł do nich: „Wy dajcie im jeść”. Oni odpowiedzieli: „Mamy tylko pięć chlebów i dwie ryby; chyba że pójdziemy i nakupimy żywności dla wszystkich tych ludzi”.
Było bowiem około pięciu tysięcy mężczyzn. Wtedy rzekł do swych uczniów: „Każcie im rozsiąść się gromadami mniej więcej po pięćdziesięciu”. Uczynili tak i rozmieścili wszystkich.
A On wziął te pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo i odmówiwszy nad nimi błogosławieństwo, połamał i dawał uczniom, by podawali ludowi. Jedli i nasycili się wszyscy, i zebrano jeszcze dwanaście koszów ułomków, które im zostały.

Łk 9,11 b-17

***

By być jak Jezus

 

Spotykają się w dniu dzisiejszym dwa aspekty obecności Boga w naszym życiu. Pierwszy, bardzo intymny: zjednoczenie i komunia z Tym, który dla nas stał się pokarmem, oraz publiczne wyznanie, że Jezus jest Panem wszystkiego. Procesja Bożego Ciała w naszej polskiej obyczajowości i sposobie celebrowania świąt obudowana jest szeregiem elementów tradycji, lokalnych zwyczajów, co może pomóc ją przeżywać, ale też zasłonić istotę. Sztuką jest przebić się przez ową zewnętrzną otoczkę i stanąć przed Chrystusem w pokorze i wdzięczności, w prawdzie o sobie. Uświadomić sobie, że Komunia Święta to nie tylko gest, jednorazowe wydarzenie, ale przede wszystkim stała gotowość do tego, aby być jak Jezus, który wydał się za nas. Wewnętrzna zgoda, by być nowym człowiekiem, który odtąd nie będzie już żył dla siebie, ale „dla Tego, który za nas umarł i zmartwychwstał, byśmy stawali się Jego ciałem, żyjącym jako Kościół dla zbawienia świata”. Ma to swoje konsekwencje w codzienności: Eucharystia zakłada określone relacje z innymi członkami Kościoła: jedność, która oparta jest na przebaczeniu, służbie, gotowości do ofiary, ma przemawiać do tych, którzy jeszcze Jezusa nie znają, nie rozumieją logiki Dobrej Nowiny. Bóg uzdalnia nas do tego, wyposaża w odpowiednie charyzmaty, talenty.

Aby dobrze przeżyć procesję Bożego Ciała, potrzebna jest wiara. Bez niej stanie się kolejnym marszem, zewnętrzną deklaracją, elementem tradycji. Konsekwencją udziału w niej zaś niech będzie „odprywatyzowanie” chrześcijaństwa, wprowadzenie jego zasad do przestrzeni publicznej, porzucenie wstydu, który na co dzień krępuje ruchy, prowadzi do zdrady Ewangelii. Pewnie nie da się tego „załatwić” w jeden dzień. Ale może stać się początkiem drogi.

ks. Paweł Siedlanowski

drukuj