fot. Monika Bilska

[TYLKO U NAS] Z. Ziobro: Bezduszność i obojętność H. Gronkiewicz-Waltz wobec ludzkich krzywd jest niezaprzeczalnym faktem

Proces związany z bezdusznością, obojętnością na liczne prośby, krzywdy ze strony pani Gronkiewicz-Waltz i jej otoczenia jest faktem niezaprzeczalnym – podkreślił Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości, podczas sobotnich „Aktualności dnia” w Radiu Maryja. Prokurator Generalny odniósł się do działań prezydent stolicy ws. warszawskiej reprywatyzacji.

Członkowie komisji weryfikacyjnej ds. warszawskiej reprywatyzacji podsumowali w sobotę swoją dotychczasową działalność. Od czerwca 2017 r. odzyskali majątek wart kilkaset mln zł, przyznali odszkodowania pokrzywdzonym lokatorom, a do aresztów trafili pierwsi tzw. czyściciele kamienic. [czytaj więcej].

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz nie zgadza się jednak na wypłatę odszkodowań poszkodowanym lokatorom, a dodatkowo chce obciążyć ich kosztami wynajmowania prawników, którzy reprezentują stołeczny ratusz w Sądzie Administracyjnym. Minister sprawiedliwości zaznaczył, że bezduszność Hanny Gronkiewicz-Waltz w stosunku do ludzkich krzywd, niestety, go nie dziwi.

– „Niestety”, gdyż mówię z perspektywy prawie 400 śledztw, które nadzoruje prokuratura, a które są związane z nieprawidłowościami tzw. pseudoreprywatyzacji, a naprawdę złodziejstwa, oszukiwania, wyciągania mieszkań i nieruchomości przez osoby zorganizowane w grupach przestępczych, mające przez lata poczucie bezkarności. Proces związany z bezdusznością, obojętnością na liczne prośby, krzywdy ze strony pani Gronkiewicz-Waltz i jej otoczenia jest faktem niezaprzeczalnym – wskazał Zbigniew Ziobro.

Rozmówca Radia Maryja zwrócił uwagę, że prezydent stolicy była nawet obojętna i nie reagowała wtedy, gdy doszło do zabójstwa Jolanty Brzeskiej, która walczyła z czyścicielami kamienic.

– Hanna Gronkiewicz-Waltz powinna wtedy zrobić w ratuszu trzęsienie ziemi i sama zainicjować proces wyjaśnienia (…). Mogła reagować, a nie reagowała. (…). Te dramaty: wyrzucanie tysięcy ludzi na bruk w Warszawie – często ludzi starszych, schorowanych – działy się wtedy, gdy premierem przez większość czasu był Donald Tusk, a następnie Ewa Kopacz. Zabójstwo, spalenie żywcem (…) pani Jolanty Brzeskiej działo się wtedy, gdy rządziła i miała pod sobą wszelkie służby Platforma Obywatelska. Próbowali oni wmówić opinii publicznej, że pani Brzeska się podpaliła. Z analiz sekcyjnych wiemy na pewno, że umierając wdychała jeszcze palący się materiał palny, umierała straszną śmiercią. Wszystko wskazuje na to, że została zamordowana – wyjaśnił szef resortu sprawiedliwości.

Mamy teraz upadek rządu na Słowacji, kiedy został zamordowany dziennikarz i jego partnerka; mamy wielką historię, która zachwiała rządem na Malcie, kiedy została zamordowana dziennikarka ujawniająca patologie w tamtejszym świecie politycznym; tutaj mieliśmy do czynienia z podobną historią, która przez ówczesne władze i dominujące media została przemilczana – mówił Zbigniew Ziobro w Radiu Maryja.

Wskazał, że zabójstwo Jolanty Brzeskiej powinno doprowadzić do wielkiej afery i – być może – upadku rządu, a w każdym razie odpowiedzialności „prezydenta miasta oraz ludzi odpowiedzialnych za służby, którzy nie zagwarantowali rzetelnego zebrania materiału dowodowego, doprowadzenia do ujęcia sprawców i postawienia ich przed sądem”.

Prokuratura ustala sprawców przestępstw, natomiast komisja ds. reprywatyzacji – na czele z wiceministrem sprawiedliwości Patrykiem Jakim – odzyskuje nielegalnie przejęte nieruchomości i oddaje je prawowitym właścicielom oraz przyznaje zadośćuczynienie osobom, którym stała się krzywda.

Cała rozmowa ze Zbigniewem Ziobro dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj