fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Ks. bp Antoine Chbeir: Wiele mocarstw ma interes w tym, żeby część Syrii została zbombardowana

Europa Zachodnia, Rosja czy Chiny mają interes w tym, by zbombardować Idlib, ponieważ w tej prowincji przebywa wielu terrorystów z ich krajów i wolą zachować ich z dala od siebie. „Najprostszym rozwiązaniem” dla wymienionych sił byłoby zabić tych ludzi w Idlib, żeby stamtąd nie wyjechali – akcentował ks. bp Antoine Chbeir, biskup maronickiej eparchii Latakii i Tartous w Syrii, podczas poniedziałkowych „Rozmów niedokończonych” w TV Trwam i Radiu Maryja.

Ksiądz biskup zaznaczył, że terytorium Syrii jest w rękach rządu i wojska syryjskiego, z wyjątkiem jednej prowincji – Idlib, która wciąż jest zajęta przez rebeliantów. Obszar ten zamieszkuje około 2 mln osób.

– Wyzwalając poszczególne prowincje był układ między rządem a powstańcami, gdzie właśnie tych powstańców przemieszczano do prowincji Idlib. Wiele mocarstw ma interes w tym, żeby Idlib zostało zbombardowane. Oczywiście prawdą jest, że w tej prowincji jest wiele niewinnych Syryjczyków, ale jest również wielu terrorystów z całego świata, czy za takich uważanych przez rząd. Na przykład Europa Zachodnia ma interes w tym, żeby zbombardować Idlib, ponieważ wielu bojowników ma paszporty niemieckie czy francuskie. Rosjanie mają w tym interes, bo jest tam wielu Czeczenów. Chiny również chcą zbombardowania Idlib, bo przebywa tam wielu terrorystów z Chin (…). Wiele krajów woli zachować bojowników z dala od siebie. „Najprostszym rozwiązaniem” dla wielu tych wymienionych sił byłoby zabić tych ludzi w Idlib, żeby stamtąd nie wyjechali – podkreślił gość „Rozmów niedokończonych”.

Ks. bp. Antoine Chbeir zwrócił uwagę, iż nie jest tajemnicą, że decyzja rozpoczęcia i zakończenia wojny leży w rękach wspólnoty międzynarodowej, jednak wiele państw ma w Syrii wspólne interesy.

– Przykładowo liderzy Iranu, Turcji i Rosji spotkali się teraz w Teheranie – mają wspólne interesy w Syrii, pomimo tego, że w wielu aspektach są wrogami. Tych wrogów łączy to, by nie pozwolić Kurdom mieć własne państwo. Ten kraj, gdyby powstał, składałby się z terytoriów należących obecnie do Turcji, Iranu i Iraku. Rosja z kolei ma wojskowe interesy blisko Tartous – wyjaśnił syryjski biskup.

Gość Radia Maryja i TV Trwam mówił, że Syria jest krajem pokojowo nastawionym, natomiast głównym powodem wojny jest przyczyna z zewnątrz – terroryści i ludzie, którzy przyszli tam walczyć z tzw. Państwem Islamskim.

– Jednym z żądań było zmuszenie chrześcijan do życia według prawa koranicznego. Zabito wielu chrześcijan (…). Pamiętamy dwóch prawosławnych biskupów, którzy podjęli wiele wysiłku, aby uwolnić dwóch księży porwanych przez ISIS. Pojechali oni negocjować uwolnienie tych księży, zostali porwani i od 4 lat nie mamy żadnych informacji, co do ich losu. Modlimy się cały czas za nich, ich rodziny, bliskich, mamy ciągle nadzieję, że są żywi – powiedział ks. bp. Antoine Chbeir.

Gościem audycji był także ks. dr Waldemar Cisło, przewodniczący polskiej sekcji Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie, który na bieżąco tłumaczył wypowiedzi ks. bp. Antoine Chbeira.

RIRM

 

 

drukuj