fot. twitter.com

Sejm: kontynuacja prac podkomisji nad projektem ustawy Prawo wodne

Sejmowa podkomisja nadzwyczajna będzie dziś kontynuować prace nad projektem ustawy Prawo wodne. Przepisy wdrażają osiem dyrektyw Unii Europejskiej. Za niepełne wdrożenie ramowej dyrektywy wodnej z 2000 r. Komisja Europejska grozi Polsce karami finansowymi.

Podczas prac nad rozwiązaniami najwięcej kontrowersji budzi jednak sprawa opłat za wodę. Resort Środowiska zapewnia, że na mocy nowego prawa nie będzie skokowych podwyżek opłat. Pozostaną one niezmienne do 2019 r. Potem mogą wzrastać stopniowo, po wykonaniu analiz społeczno-ekonomicznych. Wprowadza się jedynie opłatę stałą w celu racjonalnego wykorzystania zasobów wodnych. Koszty dla 4-osobowej rodziny wzrosną maksymalnie o 20 zł rocznie.

Zmiany są wymagane przez UE i wprowadzamy je racjonalnie – powiedziała poseł Anna Paluch, przewodnicząca podkomisji ds. prawa wodnego.

– Rezonans społeczny jest dużo większy niż by wskazywało na to, jaki jest w tej chwili stan tej ustawy. Przede wszystkim jest decyzja pani premier, która mówi o tym, że nie od razu zostaną te opłaty wdrożone. One będą wdrażane z 2-letnim opóźnieniem, ale też stawki tych opłat, które są zawarte w 273 artykule ustawy są dużo niższe niż pierwotnie zakładano. Także tutaj dyskusje ze strony społecznej trwały wiele miesięcy i te opłaty są w takiej wysokości, że w zasadzie już nie budzą jakichś ogromnych emocji – mówiła Anna Paluch.

Wejście w życie nowego prawa zapewnieni pełną zgodność z dyrektywami unijnymi – Ramową Dyrektywną Wodną i tzw. dyrektywą azotanową. Umożliwi to wykorzystanie 3,5 miliarda euro z funduszy europejskich.

Poseł Anna Paluch liczy, że przed wakacjami sejmowymi podkomisja przyjmie projekt ustawy z poprawkami. Do 4 lipca posłowie mają przygotować specjalne sprawozdanie.

RIRM

drukuj