fot. twitter.com

Rząd stawia na elektromobilność

Szereg zachęt dla osób, które zdecydują się na kupno samochodów elektrycznych i miliardy złotych wydawane na bezemisyjny transport publiczny – polski rząd stawia na elektromobilność. Wciąż bez odpowiedzi pozostaje pytanie, czy za polityką rządu pójdzie rynek i sami konsumenci.

Milion pojazdów elektrycznych do 2025 r. – to kierunek wytyczony przez rząd.

– Cały pakiet związany z rozwojem elektromobilności w Polsce ma służyć temu, aby jakość powietrza, jeśli chodzi o emisje z transportu, się poprawiała – wskazał Paweł Sałek, wiceminister środowiska.

Zachęty dla osób, które zdecydują się na kupno samochodów elektrycznych przewiduje nowa ustawa o elektromobilności – dodał Artur Soboń z PiS.

– Wszyscy, którzy będą chcieli skorzystać z oferty samochodów elektrycznych będą mieli bonus ze strony państwa. Spowoduje on, że te ceny, które dzisiaj są wciąż wysokie, będą bardziej atrakcyjne – powiedział polityk.

Takie wsparcie jest potrzebne, bo dziś kupno samochodu elektrycznego jest poza zasięgiem milionów Polaków – zauważył senator Jan Maria Jackowski.

– Niedobra byłaby sytuacja taka, gdyby się okazało, że ten samochód jest ekologicznie bardzo pożądany, natomiast ekonomicznie jest niedostępny dla większości Polaków. I tu rząd ma niewątpliwie dużo do zrobienia – wskazał Jan Maria Jackowski.

Aktualne pozostaje pytanie, czy strefy czystego transportu wytyczane przez samorządy nie uderzą w osoby, które kupna ekologicznych pojazdów nawet nie biorą pod uwagę – zauważył rzecznik PSL Jakub Stefaniak.

– Zastanawiam się, czy to przyniesie określony efekt, czy nie będzie to uderzenie w ludzi z polski lokalnej, którzy bardzo często przyjeżdżają do większych miast z mniejszych miejscowości po to, żeby załatwiać sprawy w urzędach – powiedział Jakub Stefaniak.

Inne pytanie brzmi, czy za kierunkiem wytyczonym przez państwo pójdzie także rynek i konsumenci. Już teraz elektromobilność przestała być jednak utopijną wizją – zauważył poseł Paweł Szramka z Kukiz’15.

– Jeśli zostaniemy z tyłu, to znowu będziemy w ogonie Europy. Warto tutaj ruszyć, póki ta elektromobilność naprawdę już wyszła na szereg po to, żeby być w czołówce – zaznaczył Paweł Szramka.

Nowa ustawa nie ustala wysokości opłat za wjazd do strefy zero emisyjnej. To już zadanie dla samorządów. Te – walcząc ze smogiem – do tej pory inwestowały w niskoemisyjną komunikację miejską. Przykładem jest Toruń – wskazał prezydent miasta Michał Zaleski.

– W tym planie, który zaczęliśmy realizować w tym roku, jest wymiana aż 35 autobusów na autobusy hybrydowe, czyli takie, które praktycznie do środowiska nie emitują zanieczyszczeń – mówił prezydent Torunia.

Tutaj swoje wsparcie oferuje m.in. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska – powiedział wiceminister środowiska Paweł Sałek.

– Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska będzie przekazywał pieniądze na zakup tzw. autobusów przyszłości. To mniej więcej odbędzie się za dwa lata, kiedy powstanie polski autobus, który powstanie dla polskich miast, szczególnie dedykowany dla aglomeracji miejskich – wyjaśnił wiceszef resortu środowiska.

W latach 2019-2023 do polskich miast może trafić nawet 1 tys. bezemisyjnych autobusów. Na ten cel NFOŚ przeznaczy ponad 2 mld zł. Jakość powietrza może poprawić także bezpłatny dostęp do komunikacji miejskiej – wskazał poseł Artur Soboń.

– To nie jest tak, że jeśli mówimy o bezpłatnej komunikacji, to liczymy tylko i wyłącznie przychody i wydatki przedsiębiorstwa komunalnego, które zajmuje się komunikacją publiczną. Trzeba policzyć również te koszty niebezpośrednie, ale pośrednie – powiedział poseł PiS.

A koszty pośrednie to m.in. czas, jaki tracimy na stanie w korkach.

– Tworzymy w Toruniu zachęty do podróżowania transportem publicznym. Wtedy wiadomo, jeden pojazd przewozi kilkadziesiąt osób jednorazowo – wskazał Michał Zaleski, prezydent Torunia.

Zachęty już nie dla mieszkańców, a samych producentów przewidują programy oferowane m.in. przez Polski Fundusz Rozwoju – dodał Artur Soboń.

– Mamy tutaj naukowców, którzy pracują nad rozwiązaniami, o których jeszcze się nam nie śniło – napędzany wodorem. W Lublinie jest taka grupa naukowców – powiedział polityk.

Polska – jako jedna z pierwszych – stawia na elektromobilność – zaznaczył ekonomista dr Lech Jańczuk.

– To, że będziemy współpracować z firmami z Europy Zachodniej, ze Stanami Zjednoczonymi czy chociażby z Japonią, gdzie te rynki też się powoli rozwijają, to tylko może przynieść korzyści naszej gospodarce, dlatego że nastąpi transfer technologii – wskazał dr Jańczuk.

I właśnie dlatego swoje osiągnięcia polski zielony biznes każdego roku mógł prezentować m.in. na szczycie klimatycznym. W tym wypadku na zaproszenie resortu środowiska – mówił Paweł Sałek.

– My zawsze promowaliśmy polską myśl technologiczną przy okazji wszystkich konferencji stron konwencji klimatycznej, gdzie zawsze jest ogromna ilość uczestników, to idzie w 20-30 tys. osób – powiedział wiceszef resortu środowiska.

Działalność polskich producentów już teraz nie zamyka się tylko w kraju, ale obejmuje także ekspansję i eksport na rynki zagraniczne.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj