Prof. M. Ryba: Europa Ojczyzn, powrót do polityki gen. de Gaulle’a

„To jest powrót do wizji polityki gen. de Gaulle’a. To on głosił wizję Europy Ojczyzn, czyli Europy państw narodowych związanych ze sobą wspólną tradycją, kulturą” – tak prof. dr hab. Mieczysław Ryba, wykładowca KUL-u i WSKSiM, odniósł się do piątkowego wystąpienia ministra Witolda Waszczykowskiego.

Szef MSZ-u przedstawił w Sejmie informację o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2016 roku. Jak wskazywał, resort będzie dążył do zakorzenienia polityki zagranicznej w woli politycznej suwerennych państw.

W audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja wystąpienie min. Waszczykowskiego skomentował prof. dr hab. Mieczysław Ryba. W rozmowie z o. Dariuszem Drążkiem CSsR zauważył, że w przypadku polskiego MSZ-u mamy do czynienia z powrotem do wizji polityki gen. Charlesa de Gaulle’a.

Oprócz tej sfery ducha, bardzo istotnej, mamy jeszcze wspólnotę interesów. One wynikają z pewnej geopolityki, relacji wspólnych i wzajemnych. To wszystko spina się we współpracę międzynarodową, ale oczywiście na bazie podmiotowości państw, czyli podmiotem są państwa narodowe, a nie biurokracja unijna. De Gaulle nazywał to mianem Europy technokratów, czyli pewnych bezdusznych urzędników, którzy za duże pieniądze starają się tworzyć superpaństwo europejskie – mówił wykładowca KUL-u i WSKSiM.

Jak dodał, według de Gaulle’a powstanie europejskiego superpaństwa nie jest realne. Plany min. Waszczykowskiego – zauważył prof. Ryba – zakładają powrót nie tylko do podmiotowości Polski, ale w ogóle podmiotowości narodów.

To jest nawoływanie do prymatu etyki nad polityką, tą polityką międzynarodową, o co wielokrotnie wołał Jan Paweł II, zatroskany szczególnie o państwa biedne, tzw. wykluczone czy wyzyskiwane w relacjach postkolonialnych. Pamiętajmy z naszych niedawnych doświadczeń, że ta postkolonialność, takie uzależnienie czy próby podporządkowania sobie danych państw, sprowadzenia ich do roli wasalnej, odbywają się również wewnątrz takich wspólnot, jak Unia Europejska – podkreślił, po czym przypomniał wystąpienie Pawła Włodkowica na Soborze w Konstancji.

Wyjątkowo istotne i rzadko spotykane w Europie jest – w ocenie prof. Ryby – nawoływanie przez szefa MSZ-u do respektowania wartości stanowiących o dziedzictwie europejskiej cywilizacji.

Prawo rzymskie, religia chrześcijańska i filozofia grecka to fundamenty, podstawy cywilizacji łacińskiej, które nawet w projekcie konstytucji europejskiej, w tej pierwotnej preambule, były wyrzucone poza nawias, szczególnie religia chrześcijańska, a pamiętajmy, że za chrześcijaństwem szło rozumienie człowieka jako osoby z jego prawami, tymi naturalnymi. (…) Pamiętajmy, że dzisiaj prawa człowieka i osobę ludzką nie definiuje się poprzez religię chrześcijańską, ale poprzez nowe ideologie, utopie typu gender – wskazywał gość piątkowej audycji „Aktualności dnia”.

Jak zauważył, działalność Rosji względem Ukrainy mocno odbija się na poczuciu bezpieczeństwa krajów Europy Środkowej. Pozytywnie ocenił zaś postawę polskiej dyplomacji przed zbliżającym się szczytem NATO w Warszawie.

Pamiętajmy, że zbliżamy się do szczytu NATO i do pewnych postulatów, które w Warszawie polska polityka zagraniczna będzie wnosić. Wydaje się, że będzie starała się reprezentować tutaj nie tylko swój własny interes, ale interes krajów Europy Centralnej. Te wiele kontaktów, wiele wizyt – choćby ostatnio z panią prezydent Chorwacji prezydenta Dudy – to wszystko przygotowywanie się do tego szczytu. Jeśli mówimy o pakcie obronnym, to trzeba też wskazać główne zagrożenie i to zagrożenie jest definiowane na Wschodzie – mówił.

W jego ocenie Unia Europejska jest obecnie w rozkładzie. Problemem Europy nie są tylko migranci, ale także zagrożenie Brexitem czy kryzys finansowy w Grecji. „Rwą się granice w sferze strefy Schengen” – zauważył.

Całość rozmowy z prof. dr. hab. Mieczysławem Rybą, gościem piątkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja, można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj