fot. PAP/Marcin Obara

Powstaną regionalne komisje reprywatyzacyjne?

Dzika reprywatyzacja to problem nie tylko Warszawy – mówią członkowie komisji weryfikacyjnej. Dlatego chcą, aby w każdym województwie działały regionalne komisje do spraw reprywatyzacji. Chodzi o to, aby skontrolować procesy przejmowania kamienic w całej Polsce.

10 lutego do życia powołano komisję weryfikacyjną. Komisja zajmuje się sprawami przejmowania kamienic w Warszawie. Jednym z jej członków jest poseł PiS Jan Mosiński.

– Oddajemy grunty miastu Warszawa, Skarbowi Państwa. Działamy skutecznie i szybko. To zapewne wprowadza w złość tych, którym to w pierwszej kolejności odbieramy, ale również politykom PO, którzy stoją za dziką reprywatyzacją – podkreślił Jan Mosiński.

Odkąd w stolicy zaczęła działać komisja weryfikacyjna, pojawiało się coraz więcej głosów, aby podobne zespoły powołać w całej Polsce. Jak wskazał prof. Janusz Kapuściński ze Stowarzyszenia Obrony Praw Lokatorów i Spółdzielców „Nasz Dom”, do patologii podczas reprywatyzacji kamienic dochodziło w wielu miejscach, a często tam, gdzie przed wojną mieszkali Żydzi.

– Pod koniec lat 50. oni emigrowali do Izraela. Majątek tutaj najczęściej zostawał. I to była pożywka, na której wyrosły te potęgi finansowe tzw. czyścicieli kamienic – powiedział prof. Kapuściński.

W Poznaniu jedną z głośniejszych spraw reprywatyzacyjnych była afera testamentowa Melanii Rozmarynowicz. Skandal wybuchł w 1999 r., kiedy mieszkańcy jednej z kamienic dowiedzieli się, że ich nieruchomość przejął prywatny właściciel. Miał on ją kupić od rzekomego spadkobiercy – Melanii Rozmarynowicz. Nowy właściciel natychmiast wypowiedział umowy najmu mieszkańcom. Lokatorzy jednak zakwestionowali prawdziwość testamentu. Okazało się, że mieli rację, bo testament został sfałszowany.

– Zawiązaliśmy pierwsze w Polsce stowarzyszenie obrony lokatorów. Oddaliśmy sprawę do sądu. Proszę sobie wyobrazić, że udział w tym przekręcie mieli sami prawnicy, prokurator, sędzia i komendant wojewódzkiej policji – zaznaczył prof. Kapuściński.

Takie afery bulwersują opinię publiczną. Stąd pomysł, aby powołać regionalne komisje reprywatyzacyjne – powiedział poseł PiS Bartłomiej Wróblewski.

Na pewno komisja zajmująca się badaniem nieprawidłowości przy reprywatyzacji powinna obejmować działalnością wszystkie miasta w Polsce, gdzie dochodziło do takich procederów. Nie tylko Warszawę. Kwestia techniczna, w jaki sposób miało by to być rozwiązane: czy miałaby to być komisja o charakterze centralnym czy jakieś lokalne oddziały tej komisji? To jest kwestia warta rozważenia – wskazał poseł Bartłomiej Wróblewski.

Wszystko wskazuje na to, że regionalne komisje reprywatyzacyjne mogłyby zacząć działać już od przyszłego roku. Kwestią sporną jest jeszcze to, kto miałby wchodzić w skład takiego zespołu – przyznał Jan Mosiński.

– Nasza propozycja jest dwojakiego rodzaju. Po pierwsze, regionalne komisje weryfikacyjne składałyby się z klucza podobnego, jaki jest przy komisji warszawskiej – wskazał poseł PiS.

A więc w jej skład wchodziliby politycy. Druga propozycja zakłada, aby w komisji zasiadali prokuratorzy – dodał.

– Coś na wzór, jak minister Ziobro powołał w Krakowie, żeby zbadać tę złodziejska reprywatyzację krakowską – powiedział Jan Mosiński.

Resort sprawiedliwości pracuje nad zmianą przepisów. Nowelizacja ustawy oprócz możliwości powołania regionalnych komisji weryfikacyjnych miałaby zwiększyć kary za niestawianie się przed komisją nawet do kilkudziesięciu tysięcy złotych.

TV Trwam News/RIRM

drukuj