fot. twitter.com

Posłowie podejmą dziś decyzję ws. GMO

Posłowie podejmą dziś decyzję w sprawie nowych regulacji dot. GMO. W Sejmie odbędzie się głosowanie nad projektem ustawy o mikroorganizmach i organizmach genetycznie zmodyfikowanych.

Celem rządowej propozycji jest wdrożenie unijnych przepisów. Nowe regulacje mają także uskutecznić kontrolę i ewentualnie ograniczać uprawy GMO w Polsce.

Dokument budzi jednak wiele kontrowersji. Według części posłów i przedstawicieli strony społecznej, w obecnym kształcie regulacje są nieprecyzyjnie i nie chronią Polski przed GMO. Do projektu zgłaszano kilka poprawek; posłowie na komisji przyjęli jedną.

Rząd Zjednoczonej Prawicy jest przeciwko GMO – uchwalane jest prawe prawo, które zabezpiecza Polskę i ustala kary za nieprzestrzeganie zakazów – uspokaja poseł Robert Telus, wiceprzewodniczący sejmowej komisji rolnictwa.

Musieliśmy spełnić wymagania KE, według których musimy wydzielić strefy, w których można uprawiać GMO. Do tego zmusiła nas Unia Europejska. My ustaliliśmy tak te strefy, że niby można, ale w promieniu 30 km od działki, gdzie taka osoba chciałaby uprawiać GMO, musi mieć zgodę wszystkich właścicieli. Musi on udowodnić, że nie szkodzi on środowisku, co jest niemożliwe. Nie da się tego udowodnić, bo wszyscy wiemy, że to szkodzi. Także niby strefa jest, jak nam zarzuciła UE, ale zasianie w tej strefie jest po prostu niemożliwe. Chcę uspokoić – zaznacza Robert Telus.

W myśl przepisów, aby wpisać uprawę GMO do rejestru potrzebna będzie też dokumentacja potwierdzająca, że uprawa GMO nie będzie miała negatywnego wpływu na bezpieczeństwo środowiska. Dodatkowo wymagane będą również opinie akceptujące uprawy wydane m.in. przez radę gminy.

Nowelizowana ustawa wobec naruszających przepisy przewiduje grzywny i kary pozbawienia wolności od trzech miesięcy do 12 lat.

RIRM

drukuj