PAP/Jakub Kamiński

Rzecznik „Solidarności”: Opiekunowie osób niepełnosprawnych mogą z podniesionym czołem zakończyć protest

Protestujący w Sejmie osiągnęli więcej niż można było się spodziewać – stwierdził Marek Lewandowski, rzecznik NSZZ „Solidarność”. W ocenie związkowca akcja powinna zmierzać ku końcowi. Jest to jednak decyzja wyłącznie uczestników protestu – zaznaczył.

Opiekunowie i ich podopieczni zaproponowali dzisiaj, aby wypłata 500-złotowego dodatku „na życie” nastąpiła od przyszłego roku. Ma to być kolejna forma kompromisu. Wcześniej proponowali, żeby świadczenie wypłacano stopniowo w 2018 r.

Politycy PiS podkreślają, że bezpośrednią odpowiedzią na postulaty protestujących osób w Sejmie były dwie ustawy. Rząd zdecydował, że renta socjalna wzrośnie do 1030 zł. Ponadto osoby niepełnosprawne będą miały dostęp do nielimitowanych świadczeń medycznych.

Marek Lewandowski z NSZZ „Solidarność” podkreślił, że opiekunowie mogliby zakończyć akcję z podniesioną głową.

– Padło zbyt wiele słów, padło zbyt wiele deklaracji, są ogromne emocje i widać, że obydwu stronom jest bardzo ciężko się z tego wycofać. Myślę, że szczególnie protestujący są zakładnikami swojej wcześniejszej retoryki, swojego twardego stanowiska, chociaż tak jak mówię – wydaje nam się, że osiągnęły tyle, że mogą z podniesionym czołem, z podniesioną tarczą zakończyć ten protest i walczyć dalej o kolejne swoje postulaty – mówił Marek Lewandowski.

W Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” odbyło się posiedzenie zespołu ds. opracowania rozwiązań w zakresie poprawy sytuacji osób niepełnosprawnych i członków ich rodzin. Wzięła w nim udział szefowa Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Elżbieta Rafalska. Zaproszenie otrzymali także uczestnicy protestu w Sejmie.

RIRM

drukuj