fot. flickr.com

Kontrowersyjna decyzja warszawskiego sądu ws. par homoseksualnych

Zarejestrowanie jako małżeństwa układu osób tej samej płci jest sprzeczne z treścią polskiego prawa – podkreślają prawnicy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, choć odmówił zarejestrowania takiego związku, to stwierdził, że nie jest to niezgodne z Konstytucją RP.

Portugalia. To tam para polskich homoseksualistów zawarła związek, a po powrocie do Polski chciała dokonać tzw. transkrypcji zagranicznego „aktu małżeńskiego”. Kierownik warszawskiego Urzędu Stanu Cywilnego oraz wojewoda mazowiecki odmówili legalizacji tego związku. Sprawa trafiła do Sądu Administracyjnego w Warszawie, który również odrzucił wniosek obu mężczyzn. Jednak podczas rozprawy przyznał, że art. 18 Konstytucji RP niedokładnie definiuje, co należy nazywać „związkiem małżeńskim”.

– Być może należałoby się zgodzić z tym, że konstytucja w art. 18 nie definiuje pojęcia małżeństwa, w ten sposób, iż zakazuje potencjalnie takiej instytucji w prawie polskim – mówił Paweł Dańczak, sprawozdawca, asesor WSA.

To oznacza, że zdaniem sądu art. 18 nie musi stanowić przeszkody do uznania transkrypcji już zawartych za granicą związków małżeńskich.

„Z tego względu treść art. 18 konstytucji nie mogłaby stanowić samoistnej przeszkody do dokonania transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa, gdyby w porządku krajowym instytucja małżeństwa jako związku osób tej samej płci była przewidziana. Powyższy przepis nie zabrania przy tym ustawodawcy, by ten mocą ustaw zwykłych zinstytucjonalizował status związków jednopłciowych lub też różnopłciowych, które z sobie wiadomych przyczyn nie chcą zawrzeć małżeństwa w jego tradycyjnym rozumieniu” –czytamy w orzeczeniu Sądu Administracyjnego w Warszawie.

I właśnie te słowa wywołały sprzeciw wielu prawników. To są pewnego rodzaju dywagacje, które do niczego nie prowadzą i nic nie wnoszą prócz zamętu.

– Na razie mamy do czynienia tylko z uzasadnieniem do orzeczenia WSA, ale sądy w Polsce zaczynają zmierzać w dziwnym pseudoeuropejskim kierunku. Kierunku, który zapomina całkowicie o prawie naturalnym – zaznaczył Marcin Jakóbczyk, prawnik.

Wedle prawa naturalnego definicja małżeństwa jest jasna. Tak samo i w Konstytucji RP.

– Zgodnie z art. 18 polskiej konstytucji małżeństwem jest tylko związek kobiety i mężczyzny – podkreślił dr Tymoteusz Zych z Instytutu Ordo Iuris.

Definicja ta formułowana była już w 90. latach, właśnie ze względu na podszywające się pod małżeństwa związki jednopłciowe – dodał dr Tymoteusz Zych.

– Pierwotnie ten przepis art. 18 miał być sformułowany inaczej, miał w ogóle nie definiować małżeństwa. A definicja została wprowadzona właśnie po to, żeby wykluczyć instytucjonalizację, rejestrację nadanie przywilejów związkom jednopłciowym – zwrócił uwagę.

Nie ulega ponadto wątpliwości, że sądy nie mają w Polsce kompetencji do stanowienia prawa – podkreślił prawnik. Niestety w praktyce bywa inaczej. Sądy dokonując interpretacji obowiązujących przepisów przekraczają dopuszczalne granice wykładni i nadają im znaczenie przeciwne lub odmienne do ich brzmienia. To z kolei może być wykorzystywane przez związki homoseksualne, do tego, by uzmysłowić społeczeństwu, że takie związki są normalne – wskazał Waldemar Jaroszewicz z Civitas Christiana w Gdańsku.

– Obecnie normą w związkach cywilnych, w związkach małżeńskich jest związek kobiety i mężczyzny. W Gdańsku od 2 lat usiłuje się wtłoczyć w społeczeństwo zaprzeczenie tego i powiedzieć, że normą jest także związek osób tej samej płci – powiedział Waldemar Jaroszewicz.

Na to nie może być przyzwolenia. Nie można legalizować czegoś, co odstępuje od normy – dodał prawnik Marcin Jakóbczyk

– Odstępstwo od normy nie może stać się w jakikolwiek sposób uwarunkowane prawnie. Z tego też tytułu jest to precedens, bardzo niebezpieczny precedens, który pozwala na wystąpienie do NSA ze sprawą, która mogłaby całkowicie rozregulować przede wszystkim moralne i etyczne uwarunkowania prawne – mówił prawnik.

Co zatem można zrobić, by zapobiec tego typu interpretacjom w polskich sądach? Z pewnością to, na co zwracają uwagę prawnicy – doprecyzować przepisy na poziomie ustawowym, m.in. te, które nadają różnego rodzaju uprawnienia osobom żyjących w tzw. konkubinatach.

TV Trwam News/RIRM

drukuj