PAP/Bartłomiej Zborowski

Min. Z. Ziobro: Atak na prezydenta Adamowicza zasługuje na najwyższe potępienie 

Prokurator okręgowy w Gdańsku wszczął śledztwo w sprawie usiłowania zabójstwa prezydenta miasta Pawła Adamowicza i spowodowania ciężkich, zagrażających jego życiu obrażeń ciała – poinformował zastępca Prokuratora Generalnego Krzysztof Sierak.

Dotychczas przesłuchano ponad 20 świadków. Istnieją wątpliwości – jak dodał Sierak – co do stanu poczytalności sprawcy, zostanie on poddany badaniu przez dwóch biegłych lekarzy psychiatrów. Prokuratorzy mają też badać wątek organizacji imprezy w Gdańsku, w tym kwestii jej zabezpieczenia.

O toku śledztwa na konferencji poinformowali Prokurator Generalny i szef Ministerstwa Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro oraz zastępca Prokuratora Generalnego Krzysztof Sierak, który sprawuje bezpośredni nadzór nad postępowaniem i jest w stałym kontakcie z prokuratorami w Gdańsku – podkreślił minister Zbigniew Ziobro.

Atak na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza zasługuje na najwyższe potępienie; wszyscy jesteśmy z prezydentem i z jego rodziną – oświadczył szef resortu sprawiedliwości.

Brak słów do opisania tego zła, które wczoraj niestety miało miejsce w Gdańsku. Chciałbym powiedzieć, że w tej sprawie jesteśmy wszyscy i z panem prezydentem, i z jego rodziną, jego najbliższymi. Łączymy się w modlitwie z nadzieją, że uda się z tej strasznej i trudnej sytuacji wyjść panu prezydentowi, uratować jego życie i zdrowie. To jest w tej chwili z pewnością najważniejsze, to jest w rękach rodziny i opatrzności. Naszą rolą i moją, jako Prokuratora Generalnego jest zapewnić, aby w tej sprawi było prowadzone rzetelne i profesjonalne śledztwo. Mogę państwu powiedzieć, że wczoraj od godzin wieczornych, kiedy tylko dowiedziałem się o sprawie, tak właśnie było. Bezpośrednio powierzyłem nadzór nad tą sprawą mojemu zastępcy panu prokuratorowi Sierakowi – zapewniał minister Ziobro.

Stan prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza jest nadal bardzo ciężki; rokowanie niezwykle niepewne; walczymy – oświadczył doktor Tomasz Stefaniak, dyrektor ds. lecznictwa Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. Pacjent nie oddycha samodzielnie, jest wspomagany poprzez aparaturę, która zastępuje jego serca i płuca – powiedział lekarz o stanie Adamowicza.

RIRM

drukuj