Komu służą władze?

Sprawę geotermii powierzamy solidarności Rodaków, tak jak Radio Maryja i inne dzieła przy nim wyrosłe

Z dyrektorem Radia Maryja ojcem Tadeuszem Rydzykiem CSsR rozmawia Mariusz Bober

Jak ocenia Ojciec stan wierceń geotermalnych prowadzonych na zlecenie Fundacji „Lux Veritatis”?

– Wiercenia przebiegają dobrze, zgodnie z naszymi planami. Wstępne wyniki potwierdzają badania śp. prof. Juliana Sokołowskiego. Już teraz, po przekroczeniu poziomu 2000 m, co pięć metrów trzeba przeprowadzać analizę zawartości płuczki.


Dlaczego fundacja zdecydowała się na wiercenia? To nowatorski, ale także bardzo ryzykowny projekt, takie prace i badania są prowadzone pierwszy raz w Polsce!


– Jeżdżąc po krajach zachodnich, zastanawiam się, dlaczego tam mają lepsze drogi niż u nas, dlaczego mają lepsze kliniki i wiele innych rzeczy. Czy tak nie może być również w Polsce? Może być! Co do geotermii, to Zachód inwestuje w odnawialne źródła energii. Im się opłaci. A nam? Profesor Sokołowski mówił, że pod Polską znajdują się złoża gorących wód większe niż wody Morza Bałtyckiego. Są złoża zlokalizowane m.in. w pasie od Grudziądza przez Toruń aż po Łomianki pod Warszawą. Mamy większe złoża niż wiele krajów europejskich, a jednak tam lepiej się je wykorzystuje niż u nas. Dlatego powinniśmy zacząć je eksploatować.


Nawet w małej Słowacji geotermia rozwija się szybciej niż u nas.


– A także na Węgrzech, we Francji, Niemczech, Austrii i innych krajach.

Dlaczego w Polsce jest tak trudno?

– Gdy zastanawialiśmy się nad rozpoczęciem odwiertów, wielu nas ostrzegało, że to nieopłacalna inwestycja, że to się nie uda itd. Pytałem, dlaczego. Dlaczego w takim razie Niemcom, Francuzom, Węgrom i innym się opłaca? Odpowiadano, że nie opłaca się m.in. dlatego, że po pewnym czasie te rury, przez które pompowana jest woda, rdzewieją. W Polsce do tej pory wykorzystywano tylko rury metalowe, a gdy wody są mocno mineralizowane, powodują szybko korozję. Spytałem więc, czy w innych krajach te rury nie rdzewieją. Fachowcy odpowiedzieli, że nie, bo tam używają specjalnych rur z włókna szklanego, tzw. fiberglassu. Gdy powiedziałem, że w takim razie trzeba je kupić, mówiono, że są drogie, że trzeba na nie czekać nawet dwa lata. Postanowiliśmy sprawdzić, ale nie poprzez pocztę ani telefon, bo prawdy najlepiej szukać u źródła, i to bezpośrednio. Więc ojciec Jan Król pojechał wraz z dwoma fachowcami do Teksasu, gdzie są produkowane fiberglassy. Okazało się, że są, i wcale nie trzeba na nie czekać dwóch lat. Można je otrzymać nawet w ciągu dwóch miesięcy.


Czyli w Polsce jest problem z odpowiednim nastawieniem i z organizacją?


– Władze niemieckie dają miliony euro każdemu, kto podejmuje się inwestycji geotermalnej. Dopłacają nawet do kolektorów i baterii słonecznych, by zwiększyć produkcję czystej energii i zmniejszyć uzależnienie od importu. A my już za kilka lat będziemy płacić kary za to, że nie spełnimy limitów udziału energii odnawialnej w ogólnym bilansie energetycznym. W takiej sytuacji, gdy u nas wciąż geotermia nie może się rozwijać, obecny rząd wypowiada umowę fundacji, która chciała podjąć się takiej inwestycji. Czemu to służy? Nawet za komuny wykonywano badania. Mówił o tym prof. Julian Sokołowski. Opowiadał, że były one prowadzone w całej Polsce. Okazało się, że nasz kraj jest bardzo bogaty w złoża, ale nie mówiono o tym, bo nie było wolno, bo Moskwa zakazała. Dopiero dziś mówimy w Radiu Maryja i „Naszym Dzienniku”, że w Polsce znajduje ponad 90 proc. złóż węgla z całej Unii Europejskiej. Mamy też zasoby gazu, wystarczające nawet na pokrycie naszych potrzeb. Posiadamy także bogate złoża wód geotermalnych. Dlaczego ich nie wykorzystujemy? Nasi sąsiedzi mają mniejsze złoża, a eksploatują je bardzo intensywnie. Tymczasem wiemy, że do Ministerstwa Środowiska wpływa wiele wniosków o licencje na wiercenia od różnych obcokrajowców. Czy obecnym władzom chodzi o to, by Polska była w tyle za Europą, była trzecim światem w Europie? Może chodzi o to, by Polskę osłabić, m.in. ekonomicznie, moralnie, by była skłócona, niesolidarna, by ją uczynić inwalidą w Europie, bo ze słabą Polską nikt nie będzie się musiał liczyć.


A może formacja rządząca jest po prostu przeciwna badaniom geotermalnym i rozwojowi nowoczesnych technologii, choć ściga się z Prawem i Sprawiedliwością o pozycję nowoczesnej partii?


– Zastanawiało mnie, dlaczego na Zachodzie wiele rzeczy podejmuje się, a u nas nie wolno ich robić. Na Zachodzie już dawno budowano drogi, nawet przez parki narodowe, a u nas nie wolno. Zablokowano budowę obwodnicy Augustowa, bo – za przeproszeniem – jakaś dżdżownica mogłaby ucierpieć, a nikt nie przejmuje się tym, że tam w wypadkach zginęło już znacznie ponad 500 osób! My postanowiliśmy robić, co się da, i pokazać Polakom, że można coś zrobić.


Mimo blokady ze strony obecnych władz, które nie tylko zerwały umowę z Fundacją „Lux Veritatis” na finansowanie badań geotermalnych, ale nawet zabroniły przeprowadzenia zbiórki funduszy na ten cel? Jak Ojciec ocenia te działania?


– Władze zachowują się tak – albo gorzej – jak komuniści w PRL. Same nic nie robią i innym nie pozwolą. Za komunizmu, gdy coś odkryto, władze szybko kazały zabetonowywać odwierty, bo Moskwa kazała. Obecny rząd także zachowuje się tak, jakby im ktoś kazał. Może (p)ełnią (o)bowiązki w imieniu kogoś innego?


Co w takiej sytuacji zrobi fundacja?


– Zwróciliśmy się o pomoc w intencji geotermii do św. Józefa. Jemu oddaliśmy tę sprawę i powierzamy solidarności Rodaków, tak jak Radio Maryja i inne dzieła przy nim wyrosłe. Naszym największym problemem są teraz pieniądze po tym, jak Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zerwał umowę z fundacją na sfinansowanie badań geotermalnych. W dodatku po naszym apelu o wsparcie przedsięwzięcia na Jasnej Górze Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zabroniło nam publicznej zbiórki. Ale Fundacja „Lux Veritatis” czyni wiele i każdy może jej pomóc, z tym, że my nie możemy ogłaszać zbiórki publicznej.

Cieszymy się, iż przyjaciele Radia Maryja interesują się tą sprawą, robią spotkania na ten temat, informują innych o tym. Na przykład Koło Przyjaciół Radia Maryja przy parafii św. Kazimierza informuje na stronie internetowej: http://kprm.grzegorzki.vbiz.pl/KPRM_3.html.


Dziękuję za rozmowę.
drukuj