fot. tv trwam

J. M. Jackowski: „Wypożyczanie” posła do Nowoczesnej, żeby uratować klub jest polityczną groteską

Nowoczesna znów ma klub parlamentarny. Do koła tej partii dołączył w czwartek poseł PSL-UED Jacek Protasiewicz. Tym wspólnym gestem pokazujemy, że polityka budowania i łączenia jest dzisiaj dla nas najważniejsza – powiedział lider Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz. Senator PiS Jan Maria Jackowski ocenił w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja, że mamy do czynienia z pewną groteska polityczną.

Szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer dziękując za ten krok, wskazała, że jej partia znów ma możliwość kontroli rządzących. Decyzja o przejściu Jacka Protasiewicza do Nowoczesnej miała zapaść jednomyślnie. Polityk komentując swój polityczny transfer, mówił, że zmienia barwy klubowe „pozostając po dobrej stronie mocy”. Dodał też, że cieszy się z tego, że będzie mógł dołożyć swoją małą cegiełkę, żeby opozycja była silniejsza.

Senator Prawa i Sprawiedliwości Jan Maria Jackowski odbiera to z kolei za groteskę polityczną.

– Niektórzy określają to mianem bardzo nowoczesnym – leasing polityczny. Rzeczywiście, swoisty leasing, zwłaszcza, że mówimy o pośle, który w tej kadencji już kilka klubów zaliczył. Został kiedyś wykluczony z Platformy Obywatelskiej, później tworzył koło, następnie zasilił PSL – też, żeby uratować klub. W tej chwili, jak rozumiem, jest wypożyczony do Nowoczesnej, żeby uratować klub. Czy to uratowanie będzie długotrwałe, to nie wiemy, bo będzie to 15-osobowy klub. Wystarczy, że ktokolwiek z pozostałych posłów postanowi zmienić barwy klubowe i znowu będzie tylko koło, i znowu zacznie się dyskusja nt. nowego leasingu. Mamy do czynienia z pewną groteską polityczną – zaznaczył Jan Maria Jackowski.

W ub. tygodniu z Nowoczesnej odeszło siedmiu posłów – w tym szefowa klubu Kamila Gasiuk-Pihowicz. Wraz z posłem Piotrem Misiło przeszli oni do klubu PO, który zmienił nazwę na klub Platforma Obywatelska-Koalicja Obywatelska.

Po ich odejściu Nowoczesna, która stała się kołem poselskim, prowadziła rozmowy z posłami ws. dołączenia do koła tak, aby mogła ona stać się ponownie klubem, nie tracąc reprezentacji w Prezydium Sejmu czy komisjach sejmowych.

RIRM

drukuj