fot. PAP/Jakub Kamiński

Historyczne wystąpienie prezydenta USA w Polsce

Szerokim echem wśród Polaków, ale też za granicą naszego kraju odbiły się słowa wypowiedziane przez Donalda Trumpa przed pomnikiem Powstańców Warszawskich na pl. Krasińskich. Prezydent Stanów Zjednoczonych duży akcent położył na historię narodu polskiego. Przypominał o tożsamości i przywiązaniu Polaków do podstawowych wartości cywilizacji zachodniej, ich waleczności i heroizmie. To było bardzo dobrze przygotowane przemówienie – mówią uczestniczący w spotkaniu z prezydentem USA powstańcy.

Miejsce wystąpienia Donalda Trumpa – tuż obok pomnika upamiętniającego Powstanie Warszawskie – wybrali sami Amerykanie. Tym bardziej wymowne były słowa prezydenta Stanów Zjednoczonych o bohaterstwie powstańców, bestialstwie nazistowskich Niemiec oraz cynicznej grze Rosji sowieckiej.

Pomnik ten przypomina nam, że w straceńczej walce z uciskiem zginęło ponad 150 tys. Polaków. Po drugiej stronie Wisły wojska radzieckie zatrzymały się i czekały. Przyglądali się, jak naziści brutalnie zrównują miasto z ziemią, mordując okrutnie mężczyzn, kobiety i dzieci – akcentował prezydent USA Donald Trump.

Prezydent Stanów Zjednoczonych w przemówieniu transmitowanym do kilkudziesięciu państw świata opowiedział prawdziwą historię Warszawy w latach 1939-1945. Zwrócił w nim szczególną uwagę na dzieje miasta w czasie powstania warszawskiego oraz na bohaterstwo cywilów i żołnierzy Armii Krajowej.

 – Noc w noc, pod ostrzałem z broni maszynowej, Polacy znosili worki z piaskiem, by bronić swojego wąskiego przejścia w poprzek Alei Jerozolimskich. Dzień w dzień, wróg rozbijał je w drobny mak. Wtedy Polacy zrobili okop, a wkrótce barykadę. W ten sposób nieustraszeni powstańcy zaczęli przekraczać tę arterię – przypomniał Donald Trump.

Takich słów żaden z prezydentów USA nie wygłosił, choć to nie oznacza, że amerykańscy prezydenci nie honorowali polskich bohaterów.  Prezydent Lyndon Johnson w Białym Domu w obecności generała Tadeusza Bora-Komorowskiego nadał uprawnienia kombatanckie Polakom mieszkającym na terenie Stanów Zjednoczonych, w tym powstańcom warszawskim.

– Warto wspomnieć również spotkanie w Białym Domu z udziałem prezydenta Reagana i Stefana Korbońskiego oraz polskich kombatantów (między innymi Andrzeja Pomiana) w okrągłą, czterdziestą rocznicę Powstania Warszawskiego w 1984 roku, kiedy Stefan Korboński, ostatni delegat rządu na kraj, przekazał na ręce prezydenta USA Krzyż Armii Krajowej – podkreślił Mariusz Olczak, wicedyrektor Archiwum Akt Nowych.

Prezydent Trump odnosił się nie tylko historii II wojny światowej. Mówił też o rozbiorach, walce o odzyskanie przez Polskę niepodległości i o wojnie polsko – bolszewickiej. Przywołał te wydarzenia, aby uświadomić zarówno nam, Polakom, jak i opinii światowej, kim naprawdę jesteśmy.

 – Chcieli na zawsze unicestwić ten naród, zabijając w nim wolę przetrwania, ale nikomu nie udało się zniszczyć odwagi i siły, które znamionują charakter Polaków.” […] Przez cały ten czas jednak nigdy nie straciliście ducha. Ciemiężcy próbowali was złamać, ale Polski złamać nie mogli – powiedział Donald Trump.

Polaków nie złamali także komuniści – mówił dalej prezydent Stanów Zjednoczonych i przypomniał, jakim wielkim wzmocnieniem dla nas był Jan Paweł II i Msza święta, jaką sprawował 2 czerwca 1979 roku na Placu Zwycięstwa w Warszawie, kiedy to jego słów słuchały miliony Polaków.

 – Nie prosili o bogactwa. Nie prosili o przywileje. Słowami pieśni wypowiedzieli trzy proste słowa: „My chcemy Boga” – akcentował prezydent USA

Historię polski Donald Trump wykorzystał do tego, aby zachęcić Zachód do walki o swoją cywilizację, opartą na wierze, tradycji, rodzinie i sprawiedliwości.

– Ogłaszam dziś światu, że tak, jak nie udało się złamać woli Polski, nie uda się nigdy złamać woli Zachodu – zaznaczył Donald Trump.

TV Trwam News/RIRM

drukuj