fot. PAP/EPA

E. Kopacz: Polacy nie odczują skutków pomocy UE dla Grecji

Premier Ewa Kopacz zapewnia, że budżet i Polacy nie odczują skutków pomocy UE dla Grecji. Państwa Unii Europejskiej dały wczoraj zielone światło na 7 mld euro pożyczki pomostowej dla Aten. Pieniądze mają pochodzić z Europejskiego Mechanizmu Stabilności Finansowej. To oznacza, że za pożyczkę poręczą również kraje spoza strefy euro, w tym Polska.

„Rząd będzie postępował tak, aby zagwarantować sobie zasadę, że budżet państwa i obywatele nie poniosą konsekwencji tejże pomocy” – zapewniła premier Ewa Kopacz.

Były minister finansów Cezary Mech mówi, że nasz kraj powinien pomóc Grekom, jednak nie powinniśmy pomagać instytucjom finansowym, które czerpią zyski, gdy udzielają kredytów.

– To, co się obecnie dzieje to wielki skandal. Nie można tak prowadzić polityki – przeciwko ludziom, napuszczać jednych podatników na drugich. Cała odpowiedzialność powinna być przerzucona na tą instytucję, która podejmowała ryzyko kredytowe Grecji. Skandalem jest, że w ramach tej tzw. pomocy, zadłużenie Grecji wzrosło jeszcze bardziej, wciąż będzie rosło, a wszelkiego typu zasłony dla których m.in. i my musimy udzielać pewnych gwarancji, są związane ze stwierdzeniem ministra finansów Niemiec, że przy istniejących przepisach, nie można ulżyć Grecji, ani spowodować, żeby ten dług był spłacony – powiedział Cezary Mech.

Finansowanie pomostowe –  z naszym udziałem – ma pozwolić Atenom na spłacenie zaległości wobec Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Europejskiego Banku Centralnego, ale tylko na trzy miesiące.

W tym czasie będą się toczyć dalsze negocjacje dotyczące uruchomienia nowego programu pomocowego na łączą sumę ok. 86 mld euro. Dziś niemiecki Bundestag ma głosować w sprawie rozpoczęcia rozmów o nowym programie. W zamian za pomoc Grecja zobowiązała się do podwyżki podatków, drastycznych cięć wydatków i reformę systemu emerytalnego.

RIRM

drukuj