72 lata temu zakończyło się Powstanie Warszawskie

2 października 1944 r., po 63 dniach heroicznej walki warszawskich powstańców z niemieckim okupantem, przedstawiciele Komendy Głównej Armii Krajowej podpisali w Ożarowie układ o zaprzestaniu działań wojennych w Warszawie.

Mimo poniesionej klęski, powstańcy podtrzymali ducha wolności. Samo Powstanie zyskało natomiast szersze znaczenie – mówi prof. Wojciech Roszkowski, historyk.

Kiedy patrzymy na Powstanie z dłuższej perspektywy, to niewątpliwie należałoby zadać pytanie: co by było, gdyby nie było Powstania? Jak daleko Armia Czerwona posunęłaby się na Zachód? Jak w ogóle wyglądałby kształt terytorialny Polski po wojnie? Większa część Niemiec, którą sowieci by zdobyli w roku 1944 i 1945, niewątpliwie postawiłaby znak zapytania przed przyznaniem Polsce ziem zachodnich i północnych i wcale nie wykluczałbym, że okrojona Polska stałaby się republiką – wskazuje prof. Roszkowski.

Powstanie Warszawskie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. Planowane na kilka dni, trwało ponad dwa miesiące. Jego celem było wyzwolenie stolicy spod brutalnej niemieckiej okupacji, pod którą Warszawa znajdowała się od września 1939 r.

W czasie walk zginęło ok. 20 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Straty wśród ludności cywilnej były ogromne i wynosiły ok. 200 tys. zabitych.

Pozostałych przy życiu mieszkańców Warszawy, ok. 500 tys., wypędzono z miasta, które po Powstaniu zostało niemal całkowicie zburzone.

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj