Dziecko jutrzenki. Korespondencja Marcela Vana

Można się zastanawiać, kiedy znajdował czas na pisanie licznych listów. Wykorzystywał wolne chwile, które pozostawiał mu regularny program, nie licząc niedziel i dni świątecznych; skracał również czas południowej sjesty, zadowalając się piętnastoma minutami odpoczynku.

Listy zawarte w tym zbiorze, dzięki ich zestawieniu, pozwalają nam na wydobycie wspólnych cech. Są uprzejme, są odbiciem przyjaźni i szacunku, jakie Van żywił dla swoich korespondentów; są pełne werwy i gdzieniegdzie przeniknięte lekkim humorem, zawsze dostosowane do odbiorców. Nigdy nie brakuje duchowego odniesienia, odniesienia do niewidzialnego świata, który jest jego światem, jego Boską rodziną, Jezusem, Maryją, Teresą… Podam tutaj kilka próbek jego stylu. Oby czytelnicy tych listów doznali wstrząsu serca w zetknięciu z ognistą duszą, która w nich się wyraża!

Informacja: Fundacja „Nasza Przyszłość”

drukuj