
Do Polski wkracza fala gorącego powietrza
W nadchodzących dniach nadejdzie jednak zmiana pogody. Gorące zwrotnikowe powietrze spowoduje, że termometry na zachodzie i w centrum wskaż jutro nawet 32 stopnie.

W nadchodzących dniach nadejdzie jednak zmiana pogody. Gorące zwrotnikowe powietrze spowoduje, że termometry na zachodzie i w centrum wskaż jutro nawet 32 stopnie.

W najbliższych dniach będzie dużo słońca. Więcej chmur, słabe opady deszczu i deszczu ze śniegiem pojawią się na północnym wschodzie – poinformowała synoptyk Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, Ilona Śmigrocka. Synoptyk dodała, że od czwartku temperatura wyniesie nawet 15 st. Celsjusza.

W miejscowości Ojmiakon na Syberii, w republice Jakucji, temperatura spadła do minus 58 stopni Celsjusza – podała we wtorek agencja Reutera. Odczuwalna temperatura ma być według prognoz jeszcze niższa – minus 63 stopnie – z powodu wilgoci i wiatru.

W czwartek utrzymywać się będą duże różnice temperatur między północnym wschodem a południowym zachodem. Jak powiedział synoptyk IMGW, Michał Folwarski, na Suwalszczyźnie termometry wskażą zaledwie ok. 0 stopni Celsjusza, a na południowym zachodzie aż 13 st. na plusie.

Nad Tatrami zaświeciło dziś słońce, a temperatury mocno spadły poniżej zera. W Zakopanem termometry wskazały minus 17 st. C., a na tzw. biegunie zimna w Kotlinie Orawsko-Nowotarskiej odnotowano aż 28,5 st. mrozu.

Będą liczne rozpogodzenia, tylko na południu i południowym wschodzie zachmurzenie będzie duże. W całym kraju mroźno, a w nocy w rejonach podgórskich Karpat temperatura może lokalnie spaść do -17 stopni – poinformowała dyżurna synoptyk Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Anna Woźniak.

Przywódcy państw grupy G20 uzgodnili w środę w czasie szczytu na indonezyjskiej wyspie Bali, że będą dążyć do utrzymania globalnego wzrostu temperatury w granicach 1,5 stopnia Celsjusza, w tym poprzez „wysiłki na rzecz odejście od nieskrępowanego spalania węgla”.

Lipcowy rekord zimna Polski padł w miniony poniedziałek w Tatrach w Litworowym Kotle, gdzie odnotowano minus 5,7 st. Celsjusza. Kiedy w minionym tygodniu w całej Polsce notowano temperatury powyżej 30 st. C, w Litworowym Kotle przez cztery dni z rzędu był mróz – powiedział Kamil Filipowski „Łowca Mrozu”.

Można odetchnąć po fali upałów i burzach. Jak powiedział Michał Folwarski, synoptyk IMGW-PIB, będzie to krótka przerwa, bo już w poniedziałek na zachód Polski wrócą temperatury dochodzące do 34 stopni Celsjusza.

49-50 stopni Celsjusza mogą sięgnąć temperatury w najbliższych dniach we Włoszech – ostrzegają meteorolodzy. Największa fala upałów dotknie regiony i wyspy na południu kraju, a na północy i w centrum w najgorętszym tygodniu tego lata ma być około 40 stopni.

Dziś wieczorem temperatura w całym kraju będzie się stopniowo obniżać. Ponadto, w nocy przybędzie także sporo mgieł, które nad ranem mogą zrobić się bardzo gęste, obniżając miejscami widzialność do nawet poniżej 200 m – poinformował synoptyk IMGW, Szymon Ogórek.

Zgodnie z prognozami IMGW mimo stabilizacji pogody w najbliższych dniach nie należy spodziewać się ocieplenia. Zima nie odpuszcza, do przyszłego wtorku temperatury w nocy wciąż będą ujemne, często dwucyfrowe – podkreślił rzecznik i synoptyk IMGW Grzegorz Walijewski.
