Wpisy

O. A. Pruś CSsR posługujący w rosyjskim Togliatti: Zachęcamy naszych parafian do tego, by przygotowywali się duchowo na Zmartwychwstanie

Jeżeli chodzi o naszą parafię, z pomocą sióstr przygotowujemy kościół uroczyście. Zachęcamy też parafian, żeby przygotowali się do tych Świąt, by uczestniczyli w liturgii Wielkiej Soboty. Staramy się, by byli gotowi od strony duchowej – powiedział o. Artur Pruś CSsR, redemptorysta na co dzień posługujący w rosyjskim mieście Togliatti.

B. Kownacki: Jeśli nie zabezpieczymy odpowiedniego materiału dowodowego, nie postawimy Rosji ultimatum, co do dostępu do źródeł dowodowych, co wydawało się możliwe, to konsekwencje będą takie, że śledztwo będzie trwało długo

10. rocznica katastrofy smoleńskiej skłania nie tylko do refleksji nad stanem wyjaśnienia przyczyn tej tragedii, ale także nad stanem debaty w Polsce. „Jeśli nie zabezpieczymy odpowiedniego materiału dowodowego, nie postawimy Rosji ultimatum co do dostępu do źródeł dowodowych, co wydawało się możliwe, to niestety konsekwencje będą takie, że śledztwo będzie trwało długo” – mówi Bartosz Kownacki, były pełnomocnik rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej.

[NASZ TEMAT] Dr L. Pietrzak: Gorbaczow od początku swojego urzędowania na Kremlu znał treść tzw. teczki specjalnej numer 1, w której zgromadzono najważniejsze dokumenty dotyczące zbrodni katyńskiej

Gorbaczow od początku swojego urzędowania na Kremlu znał treść tzw. teczki specjalnej numer 1, w której zgromadzono najważniejsze dokumenty dotyczące zbrodni katyńskiej. Gorbaczow tłumaczył później swoją postawę tym, że jej nie otwierał i nie znał jej zawartości. O politycznej grze Katyniem świadczy również postawa Gorbaczowa wobec sowieckich śledczych, którzy mieli prowadzić śledztwo w sprawie zbrodni katyńskiej. Gdy w maju 1991 roku naczelny sowiecki prokurator informował Gorbaczowa, że nie udało się odnaleźć kluczowych dokumentów w tej sprawie zbrodni katyńskiej, Gorbaczow milczał. Tymczasem znajdowały się one w jego sejfie – powiedział w felietonie „Myśląc Ojczyzna” dr Leszek Pietrzak. Odniósł się w ten sposób do okoliczności ujawnienia prawdy o zbrodni katyńskiej.