
Red. W. Kozioł o rakiecie na Lubelszczyźnie: Wszystkie znaki wskazują, iż był to rosyjski pocisk CH-101. Pojawia się pytanie, czy było to celowe zagranie ze strony Federacji Rosyjskiej, czy jedynie przypadek
Wszystkie znaki wskazują, iż był to rosyjski pocisk CH-101. Pojawia się pytanie, czy było to celowe zagranie ze strony Federacji Rosyjskiej, czy jedynie przypadek. Obie wersje są prawdopodobne i ciężko to rozsądzić. Faktem jest jednak, że obiektów, które przemierzały trasę wzdłuż polsko-ukraińskiej granicy, było więcej, a następnie większość z nich zawracała na wschód. Rosjanie tak robili nie pierwszy raz. To z jednej strony ma wymuszać na Ukraińcach pewne zastanowienie, że jeśli zestrzelą jakiś obiekt na granicy, to może doprowadzić do tego, iż spadnie na polską stronę i znowu wywoła napięcia – mówił Wojciech Kozioł, redaktor portalu Defence24, w programie „Polski punkt widzenia w TV Trwam.
