Wpisy

Dr Z. Barciński: Edukacja seksualna powinna być prorodzinna

Właściwe ujęcie edukacji seksualnej to umieszczenie tej tematyki w kontekście małżeństwa i rodziny. Edukacja seksualna powinna być prorodzinna. Program przedmiotu edukacja zdrowotna to wizja antyrodzinnej edukacji seksualnej – podkreślał w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja dr Zbigniew Barciński, prezes Stowarzyszenia Pedagogów „Natan”.

Dr O. Kida: Nie ma możliwości, by w polskim prawie istniało małżeństwo, które składałoby się z innych osób niż kobieta i mężczyzna. Artykuł 18. Konstytucji RP bezwzględnie to wyklucza

Dochodzę do wniosku, że sąd nie zna treści Konstytucji RP i nie przygotował się właściwie do orzekania w tym zakresie. To co zostało powiedziane jest sprzeczne w stosunku do tego, co od dawna orzeka Trybunał Konstytucyjny. Nie ma takiej możliwości, by w polskim prawie istniało takie małżeństwo, które składałoby się z innych osób niż kobieta i mężczyzna. Artykuł 18 to bezwzględnie wyklucza, dlatego że jest to norma programowa, która wskazuje kierunek państwa. Trybunał Konstytucyjny mówi wprost, że jedynym normatywnym elementem tego przepisu, czyli takim z którego można coś wywieść, jest prawna definicja małżeństwa. Nie ma takiej możliwości w polskim prawie, aby funkcjonowało małżeństwo, które nie spełnia tej definicji – mówił dr Oskar Kida, konstytucjonalista, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

M. Perłowski: TSUE rości sobie prawa do tego, żeby zaingerować w polskie prawo rodzinne, do czego nie ma kompetencji

To jednoznaczna próba wprowadzenia do polskiego prawa czegoś, co w polskim prawie nigdy nie powinno zaistnieć. Ta sprawa dotyka z jednej strony kwestii suwerenności państwa polskiego, a z drugiej strony dotyka kwestii ochrony instytucji małżeństwa i rodziny. TSUE rości sobie prawa do tego, żeby w pewien sposób zaingerować w polskie prawo rodzinne, do czego kompetencji nie ma – mówił Marcin Perłowski, dyrektor Centrum Życia i Rodziny, komentując w sobotnim „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej nakazujące Polsce uznawanie za małżeństwa formalnych związków jednopłciowych zawartych za granicą.

A. Gajek o propozycji wprowadzenia możliwości pozasądowego rozwiązania małżeństwa: Jeżeli podejmiemy działania, by osłabić stabilność małżeństwa, to automatycznie zniszczymy całe rodziny

W artykule 18. Konstytucji RP mamy wyraźnie zapisane, że małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny podlega ochronie. Jeżeli jest to zapisane w konstytucji, to absolutnie jest to jedno z najważniejszych zadań państwa, aby taki związek w tej formie chronić i dbać o jego trwałość. Nie bez przyczyny małżeństwo jest pod konstytucyjną ochroną, ponieważ jest to taka instytucja, rodzaj wspólnoty społecznej, która przyczynia się do stabilności społeczeństwa. My na co dzień nie rozpatrujemy tego w taki sposób, ale nie bez przyczyny mówi się, że rodzina jest podstawową komórką społeczną. Rzeczywiście społeczeństwo jest oparte na filarze małych wspólnot, czyli rodzin, a najbardziej stabilne rodziny oparte są na małżeństwach. Jeżeli podejmiemy działania, by osłabić stabilność małżeństwa, to automatycznie zniszczymy całe rodziny – mówiła Aleksandra Gajek, przedstawiciel Centrum Życia i Rodziny, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

„Mąż” i „żona” znikną z aktu małżeństwa? Pos. B. Wróblewski: To jest uznanie „małżeństw jednopłciowych”. Działanie rządu należy uznać za niezgodne z prawem

Rząd rozpoczyna proces neutralizacji płci w dokumentach stanu cywilnego. „Bez wątpienia żadni polscy urzędnicy czy członkowie rządu nie mogą podejmować działań, które byłyby niezgodne z polską konstytucją. Działanie ministra cyfryzacji, rządu należy uznać za niezgodne z prawem. To bez wątpienia nie są żadne zmiany techniczne i to nie jest krok w kierunku uznania, tylko to jest uznanie małżeństw jednopłciowych. W praktyce oznacza to, że ci, którzy będą chcieli takie małżeństwo zawrzeć, mogą wyjechać za granicę, zawrzeć taki związek, a później domagać się wszystkich należnych praw, korzystać z wszystkich przywilejów, które prawo przyznaje małżeństwom płciowym. Dlatego absolutnie nie należy akceptować tego orzeczenia” – podkreślał Bartłomiej Wróblewski, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Mec. N. Bernaciak: Wydaje się, że jednoznaczną intencją sędziów TSUE jest narzucenie Polsce uznawania związków jednopłciowych za małżeństwa

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej można rozpatrywać w dwóch aspektach. W aspekcie politycznym oczywiście wydaje mi się, że jednoznaczną intencją sędziów Trybunału jest narzucenie Polsce uznawania związków jednopłciowych za małżeństwa, ale jest także aspekt prawny. W aspekcie prawnym sędziowie pozostawili Polsce jeszcze trochę pola do działania, tzn. Polska mogłaby teoretycznie stworzyć rejestr, gdzie byłyby rejestrowane związki niebędące małżeństwami zawarte za granicą, natomiast Trybunał stwierdził, że dopóki transkrypcja aktów stanu cywilnego jest jedynym możliwym instrumentem, to Polska ma obowiązek dokonywać transkrypcji tych związków – mówił w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja mec. Nikodem Bernaciak, analityk Centrum Badań i Analiz Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Ideologiczny wyrok TSUE

Minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek, chce wdrożyć orzeczenie TSUE, który nakazał Polsce uznawanie tzw. małżeństw jednopłciowych zawartych w innym państwie Unii Europejskiej. Opozycja i prawnicy mówią stanowczo, że to sprzeczne z Konstytucją RP.