Wpisy

„Wolność zrodziła się w Polsce” – międzynarodowa konferencja naukowa IPN w 45. rocznicę powstania „Solidarności”

Instytut Pamięci Narodowej organizuje dniach 9-10 września 2025 r. w Centralnym Przystanku Historia im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Warszawie (ul. Marszałkowska 107) międzynarodową konferencję naukową „Wolność zrodziła się w Polsce. »Solidarność« a rozwój sytuacji politycznej w Europie Środkowo-Wschodniej w latach osiemdziesiątych XX”. Każdego dnia konferencja rozpoczyna się o godz. 9.00. Wydarzenie zostało objęte patronatem honorowym Prezydenta RP. Patronat medialny nad wydarzeniem objęły i TV Trwam.

Dr R. Derewenda: Narody Europy Środkowo-Wschodniej są dzisiaj świadome, że pakt Ribbentrop-Mołotow de facto otwierał wrota do rozpoczęcia II wojny światowej

Finlandia miała przypaść Związkowi Sowieckiemu, Łotwa, Estonia również do Związku Sowieckiego. Litwę planowano przyłączyć do Niemiec, Polską miano się podzielić mniej więcej na długości Wisły, a Besarabia rumuńska miała należeć do Związku Sowieckiego. Już z samego tajnego protokołu do paktu Ribbentrop-Mołotow widać, że więcej na tym układzie miała zyskać Rosja sowiecka i był to klucz do rozpoczęcia II wojny światowej. Współcześnie Rosja nie chciałaby wspominać o pakcie Ribbentrop-Mołotow, jaki de facto tworzyło dwóch sojuszników, którzy rozpoczęli II wojnę światową we wrześniu 1939 roku. Narody Europy Środkowo-Wschodniej są dzisiaj świadome, że pakt Ribbentrop-Mołotow 23 sierpnia 1939 r. de facto otwierał wrota do rozpoczęcia II wojny światowej, która wybuchła dosłownie kilka dni później – mówił dr Robert Derewenda, historyk, dyrektor lubelskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, który gościł w sobotnich „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja w 86. rocznicę podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow.

W Belwederze odbyła się uroczystość wręczenia not identyfikacyjnych rodzinom ofiar niemieckiego i komunistycznego terroru

W Belwederze odbyła się uroczystość wręczenia not identyfikacyjnych rodzinom ofiar niemieckiego i komunistycznego terroru. Podczas wydarzenia ogłoszono nazwiska 18 osób, których szczątki udało się odnaleźć Instytutowi Pamięci Narodowej. W wydarzeniu uczestniczył prezydent elekt Karol Nawrocki.

IPN wszczął śledztwo ws. kłamstwa oświęcimskiego, jakiego miał dopuścić się europoseł Grzegorz Braun

Instytut Pamięci Narodowej wszczął śledztwo po słowach europosła Grzegorza Brauna dotyczących „fejkowych” – jak to określił – komór gazowych w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau. Takie tezy padły z ust lidera Konfederacji Korony Polskiej na antenie jednej z rozgłośni, po czym rozmowę zakończono. W kolejnych dniach polityk podważył istnienie systemu komór gazowych jeszcze przynajmniej dwukrotnie.

Prezydent elekt K. Nawrocki z okazji XXXIV Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę: Musimy walczyć o narodową pamięć, o prawdę o nas samych i prawo bycia tym, kim chcemy pozostać – narodem wolnym, głęboko zakorzenionym w chrześcijańskim dziedzictwie

Trzy i pół dekady temu my, Polacy, zrzuciliśmy kajdany komunistycznego zniewolenia. W obliczu świeckiego liberalizmu i antyreligijnego postmodernizmu wciąż jednak musimy walczyć o narodową pamięć, o prawdę o nas samych i prawo bycia tym, kim chcemy pozostać – narodem wolnym, głęboko zakorzenionym w chrześcijańskim dziedzictwie – podkreślał w liście skierowanym do uczestników XXXIV Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja prezydent elekt Karol Nawrocki, prezes Instytutu Pamięci Narodowej.

Dr R. Derewenda o ludobójstwie wołyńskim: Z retoryką konfliktu polsko-ukraińskiego nie można się zgodzić – zwłaszcza, że Polacy nie byli zdolni do obrony na tamtym terenie

Kiedy kościoły, miejscowości są otaczane, a ludność jest tam mordowana, to nie mamy do czynienia z konfliktem, tylko z zaplanowaną rzezią. Tym bandom ukraińskim, nacjonalistom ukraińskim, zależało na tym, żeby z jednej strony zamordować Polaków, ale z drugiej strony, żeby zadać nam ból. Tak mordowano, aby zadawać celowo najbardziej okrutne tortury, aby śmierć jak najbardziej wydłużać w czasie, aby zastraszyć wszystkich innych, aby Polacy, którzy jeszcze żyją, opuścili swoje tereny, opuścili swój dobytek, aby po prostu uciekli, mało tego, aby nigdy nie mieli odwagi wrócić na te tereny. Tak więc z retoryką konfliktu polsko-ukraińskiego nie można się zgodzić – zwłaszcza, że Polacy nie byli zdolni do obrony na tamtym terenie – mówił dr Robert Derewenda, dyrektor lubelskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, w piątkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam poświęconym tematowi rzezi wołyńskiej.

Dr M. Jedynak o obławie augustowskiej: Celem żołnierzy Armii Czerwonej było wyłapanie polskiego podziemia niepodległościowego

Obszar obławy augustowskiej to cztery powiaty, to kilkadziesiąt tysięcy kilometrów kwadratowych. Na ten teren zostało rzuconych 50 tys. żołnierzy sowieckich, którzy szli tyralierą. Celem żołnierzy Armii Czerwonej było wyłapanie polskiego podziemia niepodległościowego. Kontrwywiad wojskowy Smiersz przewidywał, że na terenie objętym obławą znajduje się ok. ośmiu tys. uzbrojonych żołnierzy. Sowieci uważali, że to są oddziały uzbrojone nie tylko w broń lekką, ale też w artylerię. Dlatego przeciwko tym zakładanym ośmiu tysiącom żołnierzy zostało wystawionych aż 50 tys. Sowietów – mówił w środowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam dr Marek Jedynak, dyrektor Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku.