Gdyby Irańczycy realnie mieli uran wzbogacony do 60 proc. i chcieli w krótkim czasie posiąść ładunki zdolne do produkcji broni nuklearnej, to są to maksymalnie dwa tygodnie. Mają nośniki, czyli rakiety zdolne do uderzenia w Izrael. Mają także rozpracowaną samą konstrukcję bomby nuklearnej, bo w latach dziewięćdziesiątych bardzo konkretne dane dotyczące tego, jak zbudować czaszę, która inicjuje cały cykl wybuchu bomby atomowej (…), przekazał Iranowi Pakistan. W tej perspektywie Iran ma więc wszystkie elementy. Natomiast wszystko wskazuje na to, że nie zdążył wyprodukować odpowiedniej ilości uranu – mówił w piątkowych „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam prof. Piotr Grochmalski, ekspert ds. bezpieczeństwa.