NBA. Seria Wizards przerwana, skromny dorobek Gortata

Washington Wizards przegrali wyjazdowy mecz z Miami Heat 101:112. Marcin Gortat, podobnie jak w spotkaniach przeciwko Denver Nuggets oraz Milwaukee Bucks, rozegrał przeciętne zawody. W przeciągu 32 minut spędzonych na boisku zdobył 7 punktów, zebrał 10 piłek i rozdał 3 asysty. Najlepszy występ w barwach Żarów zaliczył Goran Dragić – autor 34 oczek.


Czarodzieje podejmowali drużynę z Miami w Verizon Center już 19 listopada. Wtedy cały mecz i pole trzech sekund zdominował Hassan Whiteside, a Gortat uzyskał mocne double-double.

W nocy z poniedziałku na wtorek „The Polish Hammer” znowu musiał mierzyć się z młodym centrem gospodarzy. Whiteside zdołał rzucić 17 punktów i odnotować 13 zbiórek. Nasz rodak na tablicach zagrał solidnie i wywalczył 10 piłek, w tym 4 na atakowanym polu. W ofensywie łodzianin nie dostał wielu szans. Wykorzystał 3 z 5 oddanych prób z gry, a tylko raz trafił z linii rzutów osobistych. Gortat do swojego konta dodał 3 asysty i 1 przechwyt.

W pierwszych minutach spotkania John Wall i Bradley Beal samodzielnie kierowali atakiem Wizards. W premierowej kwarcie obrońcy gości zdobyli razem 20 punktów, a po dobitce Kelly’ego Oubre Jr. Czarodzieje prowadzili 29:27.

Podopieczni Erika Spoelstry na początku drugiej części meczu tracili już do rywali 8 oczek (30:38). Odrabianie strat dla Heat celną „trójką” rozpoczął 23-letni Josh Richardson. Gospodarze, dzięki skutecznej grze na obwodzie, jeszcze przed zejściem do szatni wyszli na 6-punktowe prowadzenie (59:53).

Po przerwie obrona Żarów wciąż nie mogła znaleźć sposobu na zatrzymanie duetu Wall-Beal. Gwiazdy Wizards punktowali wjazdami pod kosz i prostymi „layup’ami”. Po trafionym rzucie za trzy Markieffa Morrisa przyjezdni prowadzili 73:71.

Dla Gorana Dragicia to już trzeci sezon w roli zawodnika Heat. Słoweniec, dominując w czwartej kwarcie, rozegrał ostatniej nocy najlepsze spotkanie w drużynie z Miami. Kiedy obrońca miał na swoim koncie 34 punkty, gospodarze wygrywali 108:101. Wizards, po dwóch zwycięstwach z rzędu, przegrali ostatecznie 101:112.

Najlepiej dla Czarodziei zagrali John Wall (30 punktów, 8 asyst) i Bradley Beal (29 oczek). Drużyna z Waszyngtonu – po dzisiejszej porażce – spadła na 12. pozycję w tabeli Konferencji Wschodniej.

* * *

Miami Heat – Washington Wizards 112:101 (28:29, 31:24, 22:29, 31:19)
(Goran Dragić 34, Hassan Whiteside 17, James Johnson 14 – John Wall 30, Bradley Beal 29, Marcin Gortat 7)

Sport.RIRM

drukuj