fot. PAP

Liga Światowa: Mocny początek Serbów, kolejna porażka Canarinhos

Za nami drugi weekend zmagań w Lidze Światowej. Rywalizację rozpoczęli Polscy siatkarze, którzy w meczach z reprezentacją Brazylii na swoim koncie zapisali jedno zwycięstwo i jedną porażkę. Jeszcze lepszy start zanotowali Serbowie. Podopieczni Igora Kolakovicia dwukrotnie wygrali przed własną publicznością z obrońcą tytułu, Rosją 3:2 i 3:1.

Dywizja I

Grupa A

Do sporej niespodzianki doszło w piątkowy wieczór w Marindze, gdzie biało-czerwoni, występujący w mocno eksperymentalnym składzie, pokonali aktualnych mistrzów świata, Brazylijczyków 3:0. Polacy zagrali świetnie w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Największą przewagę goście osiągnęli w polu serwisowym. W całym meczu podopieczni Stephana Antigi popisali się sześcioma punktowymi zagrywkami, przy zerowym dorobku gospodarzy. Po polskiej stronie siatki bardzo dobrze spisywał się Rafał Buszek. Przyjmujący Asseco Resovii Rzeszów zdobył 16 „oczek”, w tym aż 15 bezpośrednio z ataku. Dzielnie wspierał go duet środkowych: Andrzej Wrona i Karol Kłos, którzy zanotowali odpowiednio 9 i 8 punktów. Warto podkreślić, że była to pierwsza wyjazdowa wygrana biało-czerwonych z ekipą Canarinhos od dwunastu lat.

Większych kłopotów z pokonaniem Iranu nie mieli reprezentanci Włoch. Siatkarze dowodzeni przez Mauro Berutto pewnie kontrolowali boiskowe wydarzenia, wygrywając oba starcia zdecydowanie 3:0. Squadra Azzurra z kompletem dwunastu punktów pewnie przewodzi w tabeli swojej grupy i po raz kolejny potwierdza, że jest jednym z głównych kandydatów do triumfu w całych rozgrywkach. W następnej kolejce rywalem Włochów będzie reprezentacja Polski, która przyjedzie do Bari i Rzymu, gdzie rozegrane zostaną oba spotkania, w niemal najmocniejszym składzie, z Bartoszem Kurkiem i Łukaszem Żygadło na czele.

Brazylia Polska 3:0

(25:23, 29:27, 25:19)

Brazylia: Bruno (1), Vissotto (8), Lucarelli (16), Murilo, Sidao (6), Lucas (9), Mario (libero) oraz Raphael (1), Theo (1) i Fonteles (16)

Polska: Drzyzga (1), Bociek (13), Mika (9), Buszek (6), Kłos (10), Wrona (9), Ignaczak (libero) oraz Woicki, Konarski (1) i Ruciak

Brazylia Polska 0:3

(24:26, 26:28, 21:25)

Brazylia: Bruno, Theo (6), Lucarelli (13), Fonteles (6), Gustavo (5), Lucas (11), Mario (libero) oraz Raphael (1), Vissotto (7) i Mauricio (2)

Polska: Drzyzga (3), Bociek (11), Mika (7), Buszek (16), Kłos (8), Wrona (9), Ignaczak (libero) oraz Konarski (4), Ruciak i Perłowski (1)

Włochy Iran 3:0

(25:19, 25:22, 25:23)

Włochy: Travica (2), Zaytsev (12), Kovar (15), Parodi (14), Piano (5), Birarelli (8), Rossini (libero) oraz Vettori (1)

Iran: Mahmoudi (13), Faezi (5), Marouflakrani (2), Ghaemi (7), Mousavi (9), Ebadipour (11), Alizadeh (libero) oraz Gholami, Ghafour, Mahdavi i Mobasheri

Włochy Iran 3:0

(27:25, 25:18, 25:22)

Włochy: Kovar (16), Parodi (8), Zaytsev (17), Travica (1), Piano (4), Birarelli (6), Rossini (libero) oraz Vettori, Lanza i Buti (2)

Iran:Mahmoudi (8), Marouflakrani (1), Ghaemi (6), Mousavi (8), Gholami (3), Ebadipour (11), Alizadeh (libero) oraz Faezi (1), Ghafour (1), Mirzajanpour (1) i Mahdavi (1)

Grupa B

Od dwóch zwycięstw rozpoczęli rozgrywki w tegorocznej edycji Ligi Światowej siatkarze Serbii, którzy w pokonanym polu zostawili reprezentację Rosji (3:2, 3:1). I w niczym nie umniejsza temu miejscu fakt, że Sborna musiała radzić sobie bez kilku podstawowych graczy. Trener Andriej Woronkow dał odpocząć swoim największym gwiazdom – m. in. Dmitrijowi Muserskiemu, Siergiejowi Grankinowi czy Maksimowi Michajłowi. Co się zaś tyczy samych spotkań, większych emocji dostarczyła piątkowa konfrontacja zakończona pasjonującym tie-breakiem, gdzie minimalnie lepsi okazali się podopieczni Igora Kolakovicia. Natomiast w sobotnim pojedynku Serbowie problemy z rywalem mieli tylko w pierwszym secie. W trzech pozostałych przewaga Plavich była bezsporna. Ojcem sukcesu był Nemanja Petrić. Serb rozegrał rewelacyjne zawody, dokładając do dorobku punktowego swojej drużyny 28 oczek, atakując ze skutecznością na poziomie 61 procent. Swoje trzy grosze dołożył również były atakujący PGE Skry Bełchatów, Aleksandar Atanasijević, który w obu pojedynkach zdobył 33 punkty.

Serbia Rosja 3:2

(25:20, 25:17, 22:25, 19:25, 15:13)

Serbia: N. Kovacević (14), U. Kovacević (16), Stanković (9), Jovović (4), Atanasijević (15), Podrascanin (9), Majstorović (libero) oraz Ivović (6), Petrić, Petković (2), Brdjović (2) i Lisinac (1)

Rosja: Makarow, Chtiej (4), Birjukow (20), Ostapienko (2), Wołwicz (13), Zemczenok (18), Gołubiew (libero) oraz Kowaliew (5), Sawin (7), Smollar (5) i Jermakow

Serbia Rosja 3:1

(21:25, 25:16, 25:18, 25:20)

Serbia: U. Kovacević  (10), Petrić (28), Jovović, Atanasijević (18), Podrascanin (5), Lisinac (9), Majstorović (libero) oraz Petković i Brdjović

Rosja: Kowaliew (2), Birjukow (16), Sawin (12), Smollar (6), Wołwicz (12), Zemczenok (7), Gołubiew (libero) oraz Makarow, Chtiej (2), Rodiczew i Jermakow

…………………………

Dywizja II

 

W mijającym tygodniu swoje mecze rozgrywały również drużyny walczące w Dywizji II, a po dwa zwycięstwa odniosły: Francja oraz Kanada. Ci pierwsi są coraz bliżej występu w turnieju Final Four Dywizji II. Trójkolorowi dwa razy za trzy punkty ograli reprezentację Japonii i po czterech spotkaniach pewnie przewodzą w tabeli grupy D z dorobkiem jedenastu punktów i imponującym bilansem setów 12:2. O wiele ciekawiej dzieje się natomiast w grupie C, gdzie walka o pierwsze miejsce rozstrzygnie się prawdopodobnie między Belgią, a Kanadą. Na razie bliżej celu są siatkarze z Beneluksu, którzy z kompletem sześciu punktów i stosunkiem setów 6:1, wyprzedzają o jedno oczko ekipę „Suomi”. Natomiast w grupie E wszyscy jej przedstawiciele solidarnie podzielili się punktami. Dzięki najlepszemu zestawieniu małych punktów, liderem po pierwszym weekendzie zmagań została reprezentacja Czech.

 

Grupa C

 

Kanada Finlandia 3:0

(25:21, 25:19, 25:20)

Kanada: Perrin (10), Verhoeff (8), Duff (6), Schneider, Schmitt (16), Winters (6), Lewis (libero) oraz Soonias, Vigrass i Mcgovern

Finlandia: Tervaportti (1), Siltala (4), Seppanen (7), Sivula (15), Matti Oivanen (10), Lehtonen (5), Kerminen (libero) oraz Kouki, Krastins (2), Siirila i Mikko Oivanen

Kanada Finlandia 3:2

(19:25, 25:21, 25:18, 23:25, 15:11)

Kanada: Perrin (23), Duff (6), Soonias (3), Schneider (3), Winters (9), Vigrass (2), Lewis (libero) oraz Verhoeff (7), Van Lankvelt (1), Schmitt (28) i Mcgovern

Finlandia: Tervaportti (3), Siltala (17), Seppanen (9), Sivula (12), Matti Oivanen (13), Lehtonen (9), Kouki (libero) oraz Siirila i Mikko Oivanen (9)

 

Grupa D

Francja Japonia 3:0

(25:16, 25:18, 25:21)

Francja: Rouzier (12), Toniutti (1), Tillie (3), Le Goff (13), Marechal (10), Lafitte (3), Grebennikov (libero) oraz Le Roux (2), Tuia (2), Sidibe (5) i Takaniko

 

Japonia: Shimizu (7), Koshikawa (9), Fukatsu, Fukuzawa (10), Fushimi (2), Yamauchi (2), Koga (libero) oraz Oh, Eto, Shiraiwa (2) i Dekita (2)

Francja Japonia 3:0

(25:14, 25:15, 25:21)

 

Francja: Toniutti (2), Tillie (8), Le Roux (7), Le Goff (14), Tuia (15), Sidibe (18), Grebennikov (libero) oraz Takaniko

 

Japonia: Shimizu (5), Oh (2), Koshikawa (13), Eto (3),  Shiraiwa, Yamauchi (1), Koga (libero) oraz Chijiki, Fukatsu (1), Fukuzawa (14) i Dekita (1)

 

Argentyna Niemcy 3:0

(25:22, 25:23, 25:21)

Argentyna: Filardi (7), Porporatto (7), Uriarte (5), Conte (17), Quiroga (11), Gauna (10), Garrocq (libero) oraz Bengolea, Pereyra i De Cecco

 

Niemcy: Fromm (4), Kühner (6), Westphal (11), Hirsch (8), Andrei (2), Collin (6), Steuerwald (libero) oraz Kampa (1), Prolingheuer (3), Höhne (1) i Zachrich

Argentyna Niemcy 2:3

(25;20, 25:20, 20:25, 16:25, 13:15)

 

Argentyna: Filardi (8), Porporatto (6), Conte (21), Quiroga (10), De Cecco (4), Ramos (14), Garrocq (libero) oraz Uriarte (2), Bengolea, Pereyra (5), Gauna i Toro (2)

 

Niemcy: Fromm (16), Kaliberda (16), Kampa (3), Hirsch (2), Andrei (14), Collin (9), Steuerwald (libero) oraz Kühner, Westphal (7), Prolingheuer (3), Höhne i Zachrich

 

Grupa E

 

Holandia Korea Południowa 3:0

(25:19, 28:26, 25:23)

Holandia: Abdel-Aziz (3), Van Bemmelen (7), Rauwerdink (9), Kooy (24), Koelewijn (7), Overbeeke (15), Jorna (libero) oraz Diefenbach (1)

 

Korea: Lee Min-Gyu (1), Kwak (3), Choi (10), Jeon (12), Ha (1), Lee Kang-Joo (libero) oraz Song (3), Han, Bu i Kim (3)

Holandia Korea Południowa 1:3

(18:25, 23:25, 25:20, 22:25)

 

Holandia: Abdel-Aziz (1), Van Bemmelen (6), Rauwerdink (9), Kooy (17), Koelewijn (13), Overbeeke (13), Jorna (libero) oraz VanHarskamp, Ter Horst (2), Gommans (2) i Difenbach (1)

 

Korea: Song (13), Lee Min-Gyu, Park Sang-Ha (8), Choi (4), Jeon (16), Park Chul-Woo (26), Lee Kang-Joo (libero) oraz Han, Kwak, Bu, Kim (1) i Ha

 

Portugalia Czechy 3:1

(25:23, 19:25, 25:18, 25:20)

Portugalia: Gil (7), A. Ferreira (19), Oliveira (9), Jose (14), Sequeira (16), Casas (libero) oraz M. Ferreira, Violas i Silva

Czechy: Vesely (5), Kral (6), Habr (9), Baranek (14), Krisko (12), Michalek (6), Krystof (libero) oraz Hanik, Holubec (1), Finger (1) i Kuliha (4)

Portugalia Czechy 0:3

(23:25, 18:25, 22:25)

Portugalia: Gil (2), A. Ferreira (7), Oliveira (8), Jose (9), Sequeira (15), Rodrigues, Casas (libero) oraz M. Ferreira (1), Violas (1), Silva i Vieira (1)

 

Czechy: Vesely (5), Kral (9), Habr (9), Baranek (13), Krisko (12), Michalek (6), Krystof (libero)

 

Sport/RIRM

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Sport/RIRM

drukuj