fot. PAP/EPA

Liga Mistrzów. Manchester City żądny rewanżu na Barcelonie

Dzisiejszego wieczoru rozegrane zostaną kolejne spotkania 1/8 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów. Ciekawie zapowiada się starcie w Manchesterze, gdzie tamtejsze City podejmie FC Barcelonę. Obie ekipy spotkały się ze sobą w tej samej fazie rozgrywek w poprzednim sezonie. Wówczas górą okazała się Duma Katalonii. W drugim wieczornym meczu dojdzie do powtórki finału LM z 1997 roku Juventus Turyn zmierzy się u siebie z Borussią Dortmund.


The Citizens nie mają szczęścia w losowaniach Ligi Mistrzów. Przeważnie trafiają do tzw. grup śmierci, a gdy już uda im się awansować do fazy pucharowej, trafiają na rywala z absolutnego europejskiego topu. Tak było rok temu, gdy City w 1/8 finału walczyło z FC Barceloną. Wówczas w dwumeczu lepsi okazali się gracze z Hiszpanii, którzy wygrywali dwukrotnie – 2:0 oraz 2:1.

Mistrzowie Anglii w tegorocznej edycji Champions League grali w grupie E, zajmując w niej drugie miejsce, ustępując miejsca Bayernowi Monachium, wyprzedzając AS Romę oraz CSKA Moskwa. Podopieczni Manuela Pellegriniego w sześciu potyczkach zapisali na koncie po dwa zwycięstwa, remisy i porażki. W starciu z Barceloną w szeregach ekipy z Manchesteru zabraknie byłego gracza klubu z Katalonii – Yaya Toure. Pozostali czołowi gracze znajdują się w bojowej gotowości.

FC Barcelona awans do 1/8 finału tegorocznej LM wywalczyła dzięki zajęciu pierwszego miejsca w grupie F. Podopieczni Luisa Enrique zdystansowali w niej Paris Saint-Germain, Ajax Amsterdam oraz APOEL Nikozja. W sześciu meczach aż pięciokrotnie triumfowali, tylko raz schodząc z boiska jako przegrani. Trener Dumy Katalonii nie narzeka na nadmiar kontuzji w zespole. Zdrowy jest ofensywny tercet Neymar – Lionel Messi – Luis Suarez. Dodatkową motywacją dla Barcy może okazać się chęć zmazania plamy na honorze, która pojawiła się z powodu ligowej przegranej z Malagą 0:1 na Camp Nou.

***

Manchester City FC Barcelona, 24.02.2015  (20.45)

Man City: Joe Hart – Pablo Zabaleta, Vincent Kompany, Eliaquim Mangala, Aleksandar Kolarov – Samir Nasri, Fernandinho, Fernando, David Silva – Edin Dzeko, Sergio Aguero

Barcelona: Marc-Andre ter Stegen – Daniel Alves, Gerard Pique, Javier Mascherano, Jordi Alba – Ivan Rakitić, Sergio Busquets, Andres Iniesta – Lionel Messi, Luis Suarez, Neymar

Sędzia: Felix Brych (Niemcy)


Druga dzisiejsza rywalizacja w 1/8 finału zapowiada się nie mniej ekscytująco. Juventus Tyryn zagra na własnym stadionie z Borussią Dortmund. Zespoły te ostatni raz zmierzyły się w Lidze Mistrzów 18 lat temu – w wielkim finale. Wówczas lepsi okazali się Niemcy, zwyciężając 3:1.

Stara Dama swoją obecność w fazie pucharowej zawdzięcza zajęciu drugiej pozycji w grupie A, za Atletico Madryt, a przed Olympiakosem Pireus oraz Malmoe FF. Bianconeri w starciach grupowych trzykrotnie wygrywali, raz podzielili się punktami, a dwukrotnie przegrywali. Juventus zagra z dortmundczykami w optymalnym składzie.

Borussia w bieżącym sezonie pokazuje dwie twarze – tą lepszą w LM, tą zdecydowanie gorszą w lidze niemieckiej. Piłkarze Juergena Kloppa zimę spędzili w strefie spadkowej, ale ostatnio wydają się wychodzić z kryzysu. Trzy wygrane z rzędu w Bundeslidze sprawiły, iż zespół z Sigan Iduna Park awansował na 12. miejsce w tabeli. Kibice liczą na to, że teraz ich pupile spisywać się będą zdecydowanie lepiej. Borussia okazała się najlepsza w stawce ekip rywalizujących w grupie D Ligi Mistrzów. Niemcy wyprzedzili Arsenal Londyn, Anderlecht Bruksela oraz Galatasaray Stambuł. W sześciu meczach czterokrotnie triumfowali, raz remisowali i raz przegrywali. Trener Klopp nie musi się obecnie martwić o kontuzje w drużynie i w starciu z Juventusem może wystawić do boju swoje największe gwiazdy.

***

Juventus Turyn Borussia Dortmund, 24.02.2015 (20.45)

Juventus: Gianluigi Buffon – Stephan Lichtsteiner, Leonardo Bonucci, Giorgio Chiellini, Patrice Evra – Claudio Marchisio, Andrea Pirlo, Paul Pogba – Arturo Vidal – Alvaro Morata, Carlos Tevez

Borussia: Roman Weidenfeller – Łukasz Piszczek, Sokratis Papastathopoulos, Mats Hummels, Marcel Schmelzer – Nuri Sahin, Ilkay Gundogan – Kevin Kampl, Shinji Kagawa, Marco Reus – Pierre-Emerick Aubameyang

Sędzia: Mateu Lahoz (Hiszpania)

Sport.RIRM

drukuj