fot. PAP/Andrzej Grygiel

D. Kubacki: Przy tak niskich prędkościach najazdowych tylko idealne skoki są w stanie odlecieć

„Belkę sędziowie ustawili nam tak nisko, że każdy błąd mocno się potęgował. […] Nie było równo. Przy tak niskiej belce, jeżeli za bulą nie ma wiatru pod nartami, to naprawdę ciężko jest odlecieć” – mówił po sobotniej rywalizacji w Wiśle Dawid Kubacki. Polak zajął 21. miejsce w konkursie.


Sz. Kozupa: Jak oceniasz swoje dzisiejsze skoki? Wydaje się, że wczoraj Twoja dyspozycja była jednak troszkę lepsza.

D. Kubacki: Jeden skok był troszeczkę gorszy. Popełniłem błędy na progu w pierwszej serii i zabrakło tej rotacji, żeby tutaj odlecieć na dole. Konsekwencją tego w drugiej serii było to, że trafiłem w troszeczkę słabe warunki. Mimo normalnego skoku ciężko było tutaj odlecieć. Belkę sędziowie ustawili nam tak nisko, że każdy błąd bardzo się potęguje. Jeżeli nie ma warunków, to bardzo ciężko jest odlecieć.

Sz. Kozupa: Jakie były dziś warunki na skoczni? Równe dla wszystkich? Czy wręcz przeciwnie?

D. Kubacki: Równo nie było, bo przy tak niskiej belce, jeżeli za bulą nie ma nic pod nartami, to naprawdę bardzo ciężko jest odlecieć. Tam u góry też troszeczkę mieszało za samym progiem, raz troszeczkę mocniej, raz troszeczkę słabiej. To nie pomaga, bo przy tak niskich prędkościach najazdowych tylko idealne skoki są w stanie odlecieć na bardzo dalekie odległości.

Sz. Kozupa: Przygotowania do mistrzostw świata wpływają w jakiś sposób na Twoją dyspozycję? Nie czujesz się troszkę ociężały na skutek mocniejszego treningu?

D. Kubacki: Nie, choć wiadomo, że przygotowania też mogą mieć wpływ na naszą aktualną dyspozycję. Nie powiedziałbym jednak, że to jakoś bardzo mocno na mnie wpływało. Popełniłem dzisiaj po prostu błąd i poniosłem tego konsekwencje, a jutro jest nowy dzień i podchodzę do niego tak samo, jak w dniu kwalifikacji. Wierzę w to, że oddam normalne skoki i będzie dużo lepiej.

Sz. Kozupa: Zaczyna się walka też o miejsce w czwórce na mistrzostwach świata w Lahti. Celujesz w to, żeby na konkurs drużynowy w tej czwórce się znaleźć?

D. Kubacki: Wiem, że posiadam umiejętności, żeby startować w drużynie na mistrzostwach świata. Ten temat nie raz się przejawia, ale jest to decyzja trenerów. Mogę tylko skupić się na skokach i robić swoją robotę na skoczni, a trenerzy będą wybierać.

Sz. Kozupa: Jutro chcesz się poprawić? Udowodnić samemu sobie, że stać Cię na miejsca w czołówce?

D. Kubacki: Ja chcę tylko oddać dwa normalne skoki. Dzisiaj jeden był nienormalny i dlatego jest miejsce trochę bardziej odległe. Na jutro po prostu na nowo do tego podchodzę.

Sz. Kozupa: Słychać było do góry kibiców? Działało to na Ciebie motywującą?

D. Kubacki: Kibice robią bardzo przyjemną atmosferę na skoczni i za to należą się im bardzo duże podziękowania.

Sport.RIRM

drukuj