
Ministerstwo Obrony Narodowej zapowiada 500-tysięczną armię. Problemem okazuje się fatalna demografia i wszechobecna antynatalistyczna propaganda
200 tys. rezerwistów do 2039 roku. To oni, obok żołnierzy zawodowych, mają stanowić o sile polskiej armii. W jej budowaniu resort obrony napotyka jednak na poważną przeszkodę – demografię. Dlatego w Polsce toczy się już dyskusja, czy programy dobrowolne będą wystarczające, a jeśli nie, to czym je zastąpić.











