Zamyślenia wielkopostne


Pobierz Pobierz

Poniedziałek po I Niedzieli W. Postu

Wybrał tylko dwunastu

Kochani moi!

Za Panem Jezusem chodziło dużo ludzi,

ale Nauczyciel wybrał siedemdziesięciu dwóch,

których nazwał uczniami.

Dziś zatrzymamy swą uwagę

nad wyborem dwunastu, których Pan Jezus

nazwał Apostołami.

Apostołowie to ci,

którzy od początku chodzili za Chrystusem

i którzy od początku byli świadkami

Jego słów i czynów.

Wybór dwunastu był ważną dla Jezusa decyzją.

Święty Łukasz o tym wydarzeniu pisze tak:

W tym też czasie Jezus wyszedł na górę,

aby się modlić i spędził całą noc na modlitwie.

A kiedy nastał dzień, przywołał swoich uczniów

i wybrał spośród nich dwunastu

i nazwał ich apostołami.

Byli to: Szymon, którego potem nazwał Piotrem,

jego brat Andrzej, Jakub i Jan,

Filip i Bartłomiej, Mateusz i Tomasz,

Jakub syn Alfeusza i Szymon zwany Gorliwym,

Juda, syn Jakuba, oraz Judasz Iskariota,

który później okazał się zdrajcą.

Wielu jest wezwanych – mało wybranych.

Jak to jest z tym wybraniem?

Seminarium rozpoczynało nas 84.

Święcenia kapłańskie otrzymało 46.

Niektórzy odeszli sami, innym kazano odejść.

Niewielu wśród nas szlachetnie urodzonych.

A odeszło wielu zdolniejszych,

pewnie lepszych, byliby Kościołowi potrzebni,

a tymczasem – wybór był taki.

W parafiach witają mnie często wierni

zdaniem: Witamy Cię jako następcę Apostołów.

Dreszcz i pytanie – którego?

Przecież był i ten, który potem Go zdradził.

O nie daj, Boże!

Chciałbym być – gorliwym, albo synem gromu,

Tomaszem niewiernym, ale nawróconym,

Janem – umiłowanym uczniem,

być po lewej, albo po prawej stronie Pana Jezusa.

Nie!

O jedno tylko proszę,

abym nie był zdrajcą!

Po odejściu Judasza,

trzeba było uzupełnić

grono Dwunastu.

Los padł na Macieja.

Los padł na mnie.

Sługą nieużytecznym jestem!

Sprawuję Eucharystię, nauczam, a niedowierzam.

Wynijdź, Panie, ode mnie,

bom grzeszny człowiek,

a Tyś mnie wybrał i powołał,

namaścił i posłał.

Własnego kapłaństwa się boję…

Wierzę, iż po moich drogach krzyżowych

przyjmiesz mnie do nieba,

bom Sługa Służebnicy,

a Ty rozerwiesz moje kajdany.

Wszystko jest Twoja łaską!

drukuj