„Z Ojczyzny Jezusa”
Pokój i Dobro!
Tydzień temu w felietonie poznaliśmy rolę monet w archeologicznym odkrywaniu miasta Kafarnaum. Temat ten był treścią inauguracyjnego wykładu na wydziale Nauk Biblijnych i Archeologii prowadzonym przez Kustodię Ziemi Świętej w Jerozolimie. Franciszkański fakultet, tradycyjnie nazywany Studium Biblijnym, cieszy się w tym roku akademickim obecnością 133 studentów. Na dwuletnim kursie filozoficznym i czteroletnich studiach teologicznych studiuje 50 studentów, a 83 zapisanych jest na cykl specjalizacji w dziedzinie Pisma Świętego. Z tej ostatniej grupy 46 studentów przygotowuje się do licencjatu a 9 do doktoratu. Studenci pochodzą z 30 krajów. Warto też podkreślić, że ponad połowa korzystających ze stypendium Kustodii Ziemi Świętej nie należy do zakonu Braci Mniejszych. Wśród studiujących jest również 18 kobiet, które podjęły wyzwanie studiowania Pisma Świętego w Jerozolimie. Spokojna sytuacja polityczna Ziemi Świętej sprzyja wzrostowi liczby zgłoszeń na fakultet franciszkańskiego Studium Biblijnego.
W tym roku, po trzech latach przerwy, na studia teologiczne do Jerozolimy przyjechało także dwóch kleryków z Polski. Są to bracia Adrian i Tymoteusz z prowincji Matki Bożej Anielskiej
w Krakowie.
Franciszkański fakultet, założony w 1924 roku, nie jest jedynym ani też najstarszym ośrodkiem naukowym w Jerozolimie. Do długiej i chlubnej tradycji zgłębiania tajników objawienia Bożego, którą reprezentowali Ojcowie Kościoła działający w Palestynie, na czele ze św. Hieronimem, dołączyli już pod koniec XIX wieku francuscy ojcowie Dominikanie. W 1890 roku założyli oni, działającą do dziś, École Biblique. Zanim jednak ukształtowały się te dwie wcześniej wspomniane instytucje o charakterze biblijnym i archeologicznym, w Ziemi Świętej funkcjonowały seminaria duchowne, przygotowujące kandydatów do kapłaństwa. W 1852, zaledwie kilka lat od wznowienia działalności łacińskiego patriarchatu, powstało seminarium diecezjalne. W 1866 Kustodia Ziemi Świętej otworzyła własne seminarium noszące tytuł Studium Theologicum Jerosolymitanum, które od początku miało swoją siedzibę przy klasztorze Najświętszego Zbawiciela w Jerozolimie. Jako ostatnie rozpoczęło działalność w 1929 roku seminarium salezjańskie, z siedzibą najpierw w Betlejem, następnie w Cremisan, a od trzech lat w centrum Ratisbonne w Jerozolimie.
Dzisiaj zapraszam na krótkie odwiedziny do seminarium Patriarchatu łacińskiego. Założone 155 lat temu w Jerozolimie przez pierwszego patriarchę Giuseppe Valerga, już po pięciu latach przeniesione zostało do obecnej lokalizacji w Beit Jala, niedużego miasteczka graniczącego
z Betlejem. Rektor seminarium ks. William Shomali wspominając 150 letnią historię powiedział między innymi: „od 1857 roku ręka Bożej Opatrzności podtrzymuje nas w każdym momencie pośród licznych trudności. Pan Bóg powołał nas na drogę kapłańskiej posługi w Ziemi Świętej, dlatego mamy misję bycia następcami Chrystusa w głoszeniu Dobrej Nowiny wszystkim narodom oraz niesienia świadectwa miłości Bożej na tej błogosławionej ziemi”.
Nowy rok akademicki w seminarium patriarchalnym rozpoczął się na początku września.
W tym roku jest tutaj 27 studentów filozofii i teologii. W niższym seminarium naukę rozpoczęło natomiast 50 uczniów przygotowujących się do matury. Największym problemem w organizacji programu jest kwestia wiz izraelskich. Dużo czasu i energii wymaga otrzymanie czy odnowienie wiz pobytowych w Izraelu dla uczniów, kleryków, a także profesorów pochodzących z Jordanii. Każdego roku sytuacja jest coraz trudniejsza. W tym roku – skarży się odpowiedzialny na formację – wizy otrzymaliśmy na dzień przed planowanym przyjazdem naszych kandydatów. Pierwszego września brakowało jeszcze dziesięciu wiz. Ci którzy mieli szczęście otrzymać wizę, byli niemiło zaskoczeni faktem, że dana im została tylko jedna możliwość przekroczenia granicy, co oznacza, że klerycy udający się na Boże Narodzenie do rodzinnych domów, by móc wrócić po nowym roku do seminarium w Beit Jala muszą dostać nowe pozwolenia na wjazd. Ten sam problem powtórzy się
w przerwie wielkanocnej. W takich sytuacjach trzeba prosić o nowe wizy, które wymagają długiej procedury i pokonania wielu trudności.
Pomimo wszelkich przeciwności seminarium w Beit Jala kontynuuje swoją misję. 16 listopada jeden z alumnów otrzymał święcenia diakonatu, a na czerwiec przyszłego roku przewidziana jest uroczystość święceń kapłańskich. Dużą nadzieją dla wzrostu powołań kapłańskich jest praca duszpasterska wśród młodzieży, w parafiach, szkołach oraz przy realizacji różnych inicjatyw powołaniowych. Prowadzone przy wyższym seminarium duchowym kolegium dla chłopców, zwane niższym seminarium, jest jednym z ważnych projektów powołaniowych Patriarchatu łacińskiego. Pierwsze lat nauki odbywają się w szkole przy seminarium, która mając małą liczbę uczniów, pozwala, zwłaszcza nowym kandydatom, otrzymać lepszą formację i edukację z zakresu szkoły średniej. Ostatnie dwa roczniki uczęszczają do szkoły parafialnej, prowadzonej przez Patriarchat, gdzie w atmosferze szkoły mieszanej, dla chłopców i dziewcząt, kontynuowany jest program nauki i przygotowania do wyboru życiowego powołania.
W programie formacyjnym kleryków dużą uwagę kładzie się na formację duszpasterską. Od pierwszego roku teologii, w każdą sobotę i niedzielę klerycy czynnie pomagają w parafiach na terytorium Ziemi Świętej. Jest to dla nich okazja spotkania się z wiernymi kościoła lokalnego
i radosnego dzielenia się z nimi własnym doświadczeniem. Angażują się przede wszystkim w pracę
z młodzieżą, prowadzenie grup ministranckich czy też chórów parafialnych. Klerycy starszych roczników prowadzą lekcje katechizmu w szkole parafialnej w Beit Jala oraz w niższym seminarium. Wszystkie te posługi pomagają im w lepszym przygotowaniu się do przyszłych zadań duszpasterskich.
Na zakończenie rozmowy, ksiądz rektor seminarium podzielił się ze mną smutną wiadomością, dotyczącą odejścia sióstr zgromadzenia Nauczycielek św. Doroty – Córek Najświętszych Serc, które były obecne w Beit Jada od 1929 roku. Włoskie siostry zakonne po prawie 80 latach pracy w seminarium Patriarchatu łacińskiego z powodu braku powołań zostały zmuszone do zamknięcia tej placówki. Na początku przyszłego roku zakończą pracę w seminarium, gdzie prowadziły kuchnię, pralnię i zakrystię. Patriarcha Michael Sabbah wraz z rektorem seminarium zaczęli poszukiwania żeńskiej wspólnoty zakonnej gotowej podjąć obowiązki zostawione przez odchodzące siostry.
Nie można jednak zakończyć tej naszej krótkiej wizyty w seminarium Patriarchatu łacińskiego w Beit Jala nutą pesymizmu. Jak podkreślił ks. William, „każdego dnia widoczna jest łaska Pana, działająca w sercach młodych seminarzystów. Każde powołanie kapłańskie jest darem, dlatego wierzymy, – powiedział – iż ta łaska wspomoże nasze wysiłki wychowawcze i formacyjne realizowane w aspekcie ludzkim, intelektualnym i duchowym. Głównym zadaniem wychowawców i profesorów jest udzielenie nieodzownej pomocy kandydatom, aby stali się dobrymi kapłanami w służbie Bogu i wspólnocie chrześcijańskiej w Ziemi Świętej.
Pamiętajmy w naszych modlitwach o wszystkich powołanych do kapłaństwa i do życia zakonnego. Módlmy się szczególnie o liczne i święte powołania misyjne dla Ziemi Świętej oraz
o wytrwanie dla tych, którzy już odpowiedzieli na dar powołania do życia kapłańskiego czy zakonnego
