Wierność Bogu i małżonkowi


Pobierz Pobierz


 

Wierność Bogu i małżonkowi


 

Bądź
wierny aż do śmierć, a dam ci wieniec życia

(Ap 2,10)

"Ja … biorę Ciebie … za żonę/męża i ślubuję Ci miłość,
wierność i uczciwość małżeńską oraz, że Cię nie opuszczę aż do śmierci.
Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci."

Oto
treść składanej sobie nawzajem przez małżonków przysięgi w uroczystym
akcie zawierania małżeńskiego przymierza, który dokonuje się wobec Boga i
Kościoła. 
Przysięga
jest złożona Bogu, a nie tylko małżonkowi. Jest też złożona bezwarunkowo
i obowiązuje aż do śmierci jednego z małżonków. Wymóg dochowania wierności
jest jej zasadniczym elementem. Wierzący, traktujący poważnie wiarę małżonek
nie odejdzie od tego, komu ślubował przed Bogiem wierność. Zdaje sobie
bowiem sprawę, że wypełnienie zobowiązań wynikających z przysięgi małżeńskiej
jest to sprawa nie tylko między małżonkami, ale również między nim a
Bogiem.
Gdy ktoś przyjmuje w kościele
sakrament małżeństwa i mówi swoje „tak” i tym samym zobowiązuje się
dochować wierności, być wiernym w dobrych i złych chwilach, wtedy obiecuje
to samemu Bogu. On jest tym najważniejszym świadkiem, gdy składamy sobie
obietnice. Kiedy umrzemy, ujrzymy ten moment zapisany złotymi literami w księdze
naszego życia. Kiedy oznajmiamy naszą wolę, te słowa są zobowiązaniem nie
tylko wobec współmałżonka, ale i wobec Trójcy Przenajświętszej.

Wielkość sakramentu małżeństwa

Wtedy
przystąpili do Niego faryzeusze (…) i zadali Mu pytanie: "Czy wolno
oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu?". On odpowiedział:
"Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę
i kobietę?". I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy
się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje,
lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela"

(Mt 19,3-6).

Bóg
łączy małżeństwo, dlatego jest ono nierozerwalne. Mąż i żona połączeni
przez sakrament to nieprzypadkowe osoby, którym Bóg powiedział „tak”, by stały
się jednym ciałem, w drodze do zbawienia.
W
dniu ślubu, gdy mąż i żona przyjmują Komunię świętą, nie są już tylko
dwoje, lecz troje: mąż, żona i Pan Jezus. Bowiem w chwili, gdy składają
sobie ślubowanie i przyjmują Komunię św., Bóg tak ich jednoczy, że stają
się jedno. Bierze On ich do Serca i w Jego Sercu stają się jedno. Człowiekowi
zatem nie wolno rozdzielać tego, co Bóg złączył i pobłogosławił.

Szczęśliwi
są małżonkowie, którzy tę nadzwyczajność, świętość sakramentu małżeństwa
dostrzegają na co dzień w swoim małżeńskim życiu. Bywa jednak i tak, że
to powołanie w pełni uświadamiają sobie dopiero wtedy, gdy wybucha kryzys.
Kryzysy zdarzają się w każdym małżeństwie, jednak przechodzą je ci małżonkowie,
którzy Boga postawili w swoim życiu na pierwszym miejscu. Małżonek wierny
Bogu potrafi też pozostać wierny człowiekowi –  małżeńskiemu
przymierzu, nawet w sytuacjach bardzo trudnych, takich jak np. zdrada czy odejście
do drugiej osoby. W takich szczególnie skrajnych sytuacjach bez Pana Boga o własnych
siłach nie jesteśmy zdolni wytrwać w wierności.

Przyczyny
niewierności

Grzeszna
natura człowieka, brak żywej relacji, komunii z Bogiem, zaniedbywanie tego,
co przed rozpadem i niewiernością chroni. Niewierność, rozdzielanie małżeństwa,
a więc, tego, co Bóg złączył, przez małżonków, dokonuje się poprzez
lekceważenie sakramentalności swojego związku. Brak modlitwy małżeńskiej,
wspólnego udziału w Mszy św., noszenia poświęconej obrączki, świętowania
rocznicy ślubu i nieustannej modlitwy za współmałżonka –  to
podstawowe przyczyny kryzysów małżeńskich.

Wierność
małżonkowi niewiernemu

Jan
Paweł II w swej adhortacji „Familiaris consortio” w bardzo głębokich słowach
zachęca skrzywdzonych, zdradzanych małżonków do wierności, a wspólnotę kościelną
do zachęcania i wspomagania im, aby pozostali wierni sakramentowi małżeństwa,
który zawarli.

Samotność
i inne trudności są często udziałem małżonka odseparowanego, zwłaszcza
gdy nie ponosi on winy. W takim przypadku wspólnota kościelna musi w szczególny
sposób wspomagać go; okazywać mu szacunek, solidarność, zrozumienie i
konkretną pomoc, tak aby mógł dochować wierności także w tej trudnej
sytuacji, w której się znajduje; wspólnota musi pomóc mu w praktykowaniu
przebaczenia, wymaganego przez miłość chrześcijańską oraz utrzymania
gotowości do ewentualnego podjęcia na nowo poprzedniego życia małżeńskiego

(nr 83)
.

Wierna
mi
łość to miłość otwarta na pojednanie i
odbudowanie jedno
ści

Był
umar
ły,
a znów o
żył;
zagin
ął,
a odnalaz
ł
si
ę.

(
Łk
15, 24)

Wierna
miłość liczy się z możliwością złamania przysięgi przez jednego z małżonków.
Ale takie złamanie przysięgi przez jednego nie zwalnia z dochowania wierności
drugiej strony, poprzez życie w samotności i nie wchodzenie w kolejne związki.
Wierna miłość po zdradzie czy odejściu współmałżonka to miłość
budowana na przebaczeniu i nieustannej gotowości do pojednania się z otwierającym
się na Miłość współmałżonkiem.
Nie
ma takiego grzechu czy kryzysu, z którego nie byłoby już drogi powrotu. Każde
trudne sakramentalne małżeństwo ma szanse być uzdrowione. Zdarzają się
odrodzenia małżeństw, w których małżonkowie sakramentalni powracają do
siebie ze związków niesakramentalnych, w które się uwikłali, w których
nawet dziecko zrodzone w niesakramentalnych związkach nie stanowi przeszkody do
pojednania i odbudowania ich małżeńskiej jedności. Nawet w takich szczególnie
trudnych przypadkach Bóg, który jest Miłością wskazuje właściwe rozwiązanie.

Czy dziecko w niesakramentalnym związku współmałżonka może być
przeszkodą na drodze do pojednania się prawowitych małżonków
sakramentalnych? Czy można odmówić moralnego prawa powrotu sakramentalnym małżonkom
do siebie w takich przypadkach? 

W
imię miłości do prawdy i sprawiedliwości należy zauważyć, że w tych
szczególnie skomplikowanych sytuacjach, gdy w nowym pozamałżeńskim
(niesakramentalnym) związku są dzieci  – na osobach z tych związków 
ciąży moralna powinność powrotu do prawowitego, sakramentalnego współmałżonka,
jeśli ten zachowuje wierność, ze swej strony spełnia warunki do chrześcijańskiego
pojednania małżonków i pragnie uzdrowienia swojego jedynego legalnego przed
Bogiem związku.  A więc, gdy faktycznie modli się o uzdrowienie swojego
związku, gotów jest przyjąć współmałżonka wraz z dziećmi z pozamałżeńskiego
(niesakramentalnego) związku i otoczyć ich miłością.

Słowa Boga
wyrażone w Pawłowym Liście do Koryntian (7,10-11) dają jednoznaczne moralne
wskazanie:
Tym zaś, którzy trwają w
związkach małżeńskich, nakazuję nie ja, lecz Pan: Żona niech nie odchodzi
od swego męża! Gdyby zaś odeszła, niech pozostanie samotną albo niech
się pojedna ze swym mężem
. Mąż również niech nie oddala żony”.

Wierna
miłość to miłość, która nie daje zgody na rozwód

Rozwód
zniewa
ża
przymierze zbawcze, którego znakiem jest małżeństwo sakramentalne
. (KKK 2384)

Jakie
s
ą
najcięższe grzechy godzące w sakrament małżeństwa? Są to: cudzołóstwo;
poligamia ponieważ jest przeciwna równej godności i miłości małżeńskiej,
która jest jedyna i wyłączna; odrzucenie płodności, które pozbawia życie
małżeńskie dziecka, najwspanialszego daru małżeństwa; rozwód, który
sprzeciwia się nierozerwalności
.

(Kompendium Katechizmu Ko
ścioła
Katolickiego

347)

Miłość
nigdy nie pomaga w złym!
 Właśnie
dlatego Kościół w żadnej sytuacji nie proponuje krzywdzonemu małżonkowi
rozwodu, gdyż nie wolno komukolwiek proponować łamania przysięgi złożonej
wobec Boga i człowieka. Niestety, nierzadko słyszy się wypowiedzi, że jeśli
współmałżonek zdradził, odszedł i chce zawrzeć nowy cywilny związek, to
strona porzucona

zgadzając się na rozwód , nie popełnia grzechu.
Jedni to argumentują, że mąż już cudzołoży i rozwód cywilny niewiele
tutaj zmienia, a drudzy, że ustna czy pisemna zgoda na zło (rozwód) w
rzeczywistości duchowej nie musi nic zmieniać. Katechizm Kościoła
Katolickiego w punkcie 2384 jednak stawia sprawę jasno:
Rozwód
znieważa przymierze zbawcze, którego znakiem jest małżeństwo sakramentalne.”

Człowiek wiary, który chce być wierny Panu Jezusowi i chce Go naśladować, będzie
tak jak On –  jednoznaczny w myśleniu, mówieniu i działaniu. Zachowa spójność
myśli, słów i czynów. Czasami słyszy się nieprawdziwy argument, że w wyjątkowych
sytuacjach rozwód jest jedynym zabezpieczeniem przed
ubóstwem, przemocą i innymi patologiami. Nie jest to prawdą, albowiem są
inne instytucje prawne i podmioty, które dają nie gorszą niż rozwód ochronę.
W prawie polskim nie
ma sytuacji, w których
rozwód pozostaje jedynym możliwym sposobem zabezpieczenia opieki nad dziećmi
lub obrony majątku. Istnieje wszak sądowe zniesienie współwłasności majątkowej,
notarialne zawarcie umowy majątkowej małżeńskiej znoszącej/ograniczającej
wspólność majątkową, obowiązek alimentacyjny i w wyjątkowych sytuacjach
instytucja separacji, która zabezpiecza prawa małżonków nie gorzej niż rozwód.
Są jeszcze organizacje pomocowe, wsparcie rodziny, przyjaciół, wspólnoty,
ludzi dobrej woli, a w przypadku stosowania przemocy, oprócz separacji jest
jeszcze sąd i policja. Nie ma więc usprawiedliwienia dla rozwodów w małżeństwach
sakramentalnych!

W
Starym Testamencie szczególnie ostro potępia rozwód prorok Malachiasz
(2,13-16) (*), powołuje się przy tym na Abrahama, który nie porzucił bezpłodnej
Sary, mimo że tak bardzo pragnął mieć własnego syna i dziedzica. W Nowym
Testamencie Pan Jezus w pełni objawia ideał nierozerwalności małżeństwa,
nie robiąc żadnych w tym względzie wyjątków.

Warto
rozważyć rozwiązanie ograniczające plagę rozwodów, które istnieje w niektórych
stanach USA. Chodzi o prawo dające osobom zawierającym sakrament małżeństwa
w Kościele katolickim możliwość podpisania specjalnego zobowiązania o
nierozerwalności małżeństwa w wymiarze cywilnym –  wykluczającym rozwód.
Mogłoby to być rozwiązanie alternatywne wobec istniejących przepisów i
dobrowolne, a więc nienaruszające niczyjej wolności. 

Wierna
miłość to mądra miłość, która nie pozwala się krzywdzić

To,
że kocham ciebie,
 nie
daje ci prawa, byś mnie krzywdził,
 a
mnie nie daje mi prawa do tego,
  bym
złamał własną przysięgę małżeńską.”

(ks.
Marek Dziewiecki
– 
krajowy duszpasterz powo
łań)

Wierna
miłość to dojrzała miłość, która nie pozwala się krzywdzić –  nie
jest naiwna. Krzywdzony małżonek ma prawo do skutecznej obrony. Jeśli małżonek,
który zdradził, nie zmienia się, to można mu przebaczyć w sercu minione
krzywdy, ale należy bronić się przed nowymi.
Obrona
skuteczna w sytuacji skrajnej, czyli w obliczu dramatycznych, długotrwałych
krzywd wyrządzanych przez współmałżonka, polega na separacji małżeńskiej.
Jeżeli małżonek krzywdzi bliskich, np. nadużywając alkoholu czy dopuszczając
się zdrad, to sąd kościelny może orzec separację na czas trwania problemu.
Separacja oznacza miłość na odległość, podobnie jak na odległość ojciec
z przypowieści Pana Jezusa kochał swego marnotrawnego syna, dopóki ten nie
uznał swego błędu i nie powrócił przemieniony. Separacja małżeńska trwa
dopóty, dopóki krzywdzący małżonek nie uznaje swoich błędów, nie
przeprasza za wyrządzone krzywdy i nie zmienia radykalnie swego postępowania.
Jeśli okaże skruchę, to dopiero wtedy można mu zakomunikować przebaczenie,
które dokonało się wcześniej w sercu.

Wierna
miłość nie dopuszcza się zdrady duchowej

Zdrada małżeńska bardzo często nie zaczyna się wcale od zdrady
fizycznej, lecz od zdrady duchowej. Jeśli otwieramy serce przed kimś innym niż żona czy mąż, to przy
tym przydzielamy tej osobie przywilej (pozycję) pocieszania i umacniania nas,
która w pierwszym rzędzie, a czasami wręcz wyłącznie należy się naszemu
małżonkowi, wtedy popełniamy duchowe cudzołóstwo
. Wierność wymaga
zachowywania pewnego dystansu wobec osób płci przeciwnej. Zbytnia poufałość
,
wchodzenie w intensywne relacje do siebie nawzajem
często
prowadzi do zdrady małżeńskiej, nawet jeżeli wcześniej nie było takiej
intencji – pokusa może zaatakować niepostrzeżenie i skutecznie: "Niech przeto ten, komu się
zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł."
 (1 Kor 10, 12).

Po Bogu pierwszym i największym pocieszycielem jest nasz współmałżonek, który
ma pierwsze i najważniejsze prawo do naszego serca.
Jeżeli np. mąż w danym
momencie nie jest osobą w pełni odpowiedzialną i godną zaufania, to należy
pomóc jemu takim się stać, a nie otwierać serce przed innym mężczyzną.

Wierna
miłość do końca w Biblii                                                                                             

Pan
Bóg jest wierny człowiekowi. Jest On wzorem wierności dla małżonków – 
wierności do końca. Miłość realizuje się przede wszystkim przez wierność!

Biblijnymi
przykładami ludzkiej wierności do końca są trudne małżeństwa Ozeasza i
Hioba. Ich perypetie opisane są w księgach Starego Testamentu –  w Księdze
Ozeasza i Księdze Hioba.  Księga
Ozeasza przedstawia wierność Boga i człowieka. Ozeasz pojął za żonę Gomer
kobietę trudniącą się nierządem. Jego miłość do żony poddawana była
wielu próbom niewierności z jej strony. Mimo tych bolesnych doświadczeń
Ozeasz pozostał wierny żonie do końca. Sens swego trwania przy żonie odnalazł
w Bogu. Dlatego jego raniona miłość do Gomer nie malała, ale z każdym
trudnym doświadczeniem zdrady, rosła. Tę życiodajną moc miłości czerpał
wprost od Boga. W jego miłości odbijała się miłość Boga do Izraela. Bóg
posłużył się życiem proroka dla opowiedzenia historii swojej miłości do
człowieka. Bóg pragnie każdego człowieka obdarować życiem wiecznym,
dlatego nikomu nie odmawia swojej łaski. Boża miłość jest przebaczająca.
Doświadczamy jej, gdy w pokorze uznajemy swoje szkodzące nam słabości,
grzechy i niewierności, i ze skruchą je Mu wyznajemy. Dzięki temu stajemy się
mocni mocą Boga samego, zdolni do wypełnienia powołania, do którego jesteśmy
przez Niego wezwani.

Podobne
doświadczenia stały się udziałem Hioba. Hiob, podobnie jak Ozaeasz, był człowiekiem
niezmiernie pobożnym i prawym. Jego wierność wobec Boga poddana została ciężkim
próbom: najpierw stracił cały swój majątek, służbę, następnie wszystkie
dziesięcioro dzieci, a w końcu sam zapadł na trąd. Pozostała mu tylko żona,
która –  jak się okazało potrafiła trwać przy nim tylko w chwilach
pomyślnych. Żona Hioba ani na chwilę nie stanęła przy swoim mężu. Hiob
natomiast pozostał wierny i Bogu, i jej. I kiedy Bóg przywrócił Hiobowi majątek
i dawną pozycję, Hiob się jej nie wyrzekł, nie odtrącił jej. Mimo, że żona
opuściła go w potrzebie, przyjął ją z powrotem, bo była dla niego żoną
na dobre i na złe. Hiob był wierny Bogu i dlatego potrafił też pozostać
wierny człowiekowi, nawet w sytuacji bardzo trudnej. Bez przylgnięcia do Boga
i bez wierności Bogu  w czasie doświadczenia
czekała go pewna przegrana w zmaganiu się z trudnościami.

Czuwajcie
i módlcie si
ę
w każdym czasie

(
Łk
21, 34-36)

Z
powyższych przykładów wynika, że kryzysy, jakie zdarzają się w każdym małżeństwie,
przetrwać mogą tylko ci, którzy Boga postawili w swoim życiu na pierwszym
miejscu. Czasami przychodzi stanąć w małżeństwie wobec kryzysu, którego po
ludzku nie sposób przezwyciężyć. Jeśli swoje życie buduje się na Bogu,
przejdzie się zwycięsko przez wszystkie burze.

Jak
działa łaska sakramentu małżeństwa?

Otwarcie
się przynajmniej jednego z małżonków na działanie łaski sakramentu małżeństwa
rozpoczyna proces uzdrawiania małżeństwa. Pan Bóg uzdrawia najpierw samych
małżonków. Zaprasza ich do powrotu do pierwotnej miłości (**), która ich
połączyła, do wypełniania zadania od Niego otrzymanego w sakramencie małżeństwa.
Przyprowadza ich do Siebie, a potem łączy ponownie ze sobą. Tak działa łaska
sakramentu małżeństwa.

Dzieła
Wiernej Miłości Małżeńskiej

Dla
Boga nie ma nic niemo
żliwego
(
Łk
1, 37)

Wspólnota
Trudnych Małżeństw SYCHAR (www.sychar.org)
jest wspólnotą wiernej miłości małżeńskiej.
Powstała
w 2003 roku u księży Pallotynów w Warszawie. Duszpasterzem wspólnoty i jej
współzałożycielem jest ks. Jan Pałyga SAC. Założyli
ją małżonkowie sakramentalni, których małżeństwa patrząc po ludzku
rozpadły się, a mimo to oni sami postanowili wytrwać w wierności przysiędze
małżeńskiej złożonej przed Bogiem na dobre i na złe.


 

Charyzmatem
Wspólnoty jest dążenie jej członków do uzdrowienia sakramentalnego małżeństwa,
które przeżywa kryzys. Wiara w uzdrowienie małżeństwa opiera się na wierze
w moc łaski sakramentu małżeństwa –  w uzdrawiającą moc Jezusa
Chrystusa –  Boga, który stoi na straży jego jedności i nierozerwalności.


 

Podstawą
działalności wspólnoty są spotkania małżonków w ogniskach Sycharowskich
tzw. Ogniskach Wiernej Miłości Małżeńskiej. Obecnie Sycharowicze mogą
spotykać się otoczeni opieką duszpasterską w Warszawie, Poznaniu, Żorach,
Zielonej Górze, Opolu, Bonn (przy Polskiej Misji Katolickiej w Niemczech),
Gorzowie Wlkp., Krakowie (przy Sanktuarium Bożego Miłosierdzia i przy kościele
św. Barbary), Trójmieście (Bojano), Rzeszowie. Natomiast we Wrocławiu,
Lublinie, Szczecinie, Bydgoszczy i Chicago (USA) trwają przygotowania do powołania
następnych ognisk naszej wspólnoty.


 

W
styczniu 2010 roku ordynariusz warszawsko-praski ks. abp Henryk Hoser SAC
udzielił błogosławieństwa członkom wspólnoty, wszystkim współpracownikom
oraz różnorodnym formom pomocy (rekolekcje, grupy wsparcia w Ogniskach Wiernej
Miłości Małżeńskiej, internetowe Forum Pomocy (www.kryzys.org),
warsztaty rozwoju duchowego „Wreszcie żyć –  12 kroków ku pełni życia”,
Ruch Wiernych Serc).

W
2008 roku w oparciu o Wspólnotę Trudnych Małżeństw SYCHAR powstał Ruch
Wiernych Serc (RWS). RWS skupiony jest wokół czasopisma „Miłujcie się!”, które
przyjmuje zgłoszenia nowych członków, prowadzi Księgę Wiernych Serc oraz
publikuje świadectwa i artykuły zachęcające do trwania w wierności i
przezwyciężania kryzysów zgodnie z zamysłem Bożym. Charyzmatem Ruchu
Wiernych Serc jest trwanie w Bogu, dążenie do przezwyciężenia kryzysu małżeńskiego
wyłącznie w zgodzie z Biblią i nauką Kościoła, oraz zachowanie wierności
małżonkowi sakramentalnemu nawet w sytuacji jego odejścia i zdrady. Członkami
RWS-u są małżonkowie, którzy świadomie weszli na drogę do świętości,
czyli drogę do niebieskiego Jeruzalem.

Moje świadectwo

Jestem sakramentalnym małżonkiem od 17 lat. Moje małżeństwo
przeżywa kryzys. W 1993 roku złożyłem mojej żonie i Bogu sakramentalną
przysięgę wierności, miłości i że jej nigdy nie opuszczę. Mimo
orzeczonego w 1997 roku jednostronnego (bez mojej zgody) rozwodu jestem wierny
żonie. Po rozwodzie moja żona związała się z innym mężczyzną. Weszła w
sformalizowany ślubem cywilnym związek niesakramentalny. Bardzo kocham moją
żonę. Jestem otwarty na jej powrót i pojednanie –  wzajemne przebaczenie
sobie win. Jestem gotowy przyjąć ją wraz z dzieckiem. Wierzę, że prawdziwa
miłość zawsze zwycięża. Wierzę, że najlepszym lekarstwem na każdy kryzys
w ludzkich relacjach jest miłość. Doświadczam, że kryzys może być łaską,
czasem intensywnego rozwoju człowieka, a nierzadko może być jedyną drogą do
poznania prawdziwej miłości i wejścia w relację z najważniejszą Osobą jaką
jest Jezus Chrystus.


 


 

(*)

"Nienawidzę
bowiem rozwodów

 (mówi
Jahwe, Bóg Izraela)

 i
każdego, kto szatę swoją plami krzywdą

 
mówi Jahwe Zastępów.

 Strzeżcie
tedy własnego życia

 i
nie bądźcie wiarołomcami!”


 

(Ml
2, 16) Pismo Święte Stary i Nowy Testament w przekładzie z języków
oryginalnych, Księgarnia Św. Wojciecha


 

(**)

„Ale
mam przeciwko tobie, że odstąpiłeś od twej

pierwotnej
miłości.

Pamiętaj
więc, skąd spadłeś,

i
nawróć się,

i
pierwsze czyny podejmij!

Jeśli
zaś nie –  przyjdę do ciebie

I
ruszę świecznik twój z jego miejsca,

jeśli
się nie nawrócisz.”


 

(Ap
2, 4-5) Biblia Tysiąclecia


 


 

Źródła:


 

Biblia
Tysiąclecia

Pismo
Święte Stary i Nowy Testament w przekładzie z języków oryginalnych
pod
red. ks. Michała Petera (ST) i ks. Mariana Wolniewicza (NT)
,
Księgarnia Św. Wojciecha

Katechizm
Kościoła Katolickiego

Kompendium
Katechizmu Kościoła Katolickiego

Gość
Niedzielny „Plaga rozwodów” –  nr 19, 16 maja 2010

Gabriela
i Piotr Pindurowie „On i ona w Biblii”

Ks.
Wojciech Pikor „Jak być wiernym dzisiaj?”

Ks.
Marek Dziewiecki „Małżeństwo, krzywda i obrona”

Mieczysław
Guzewicz "Ma
łżeństwo
– tajemnica wielka
"

Miłujcie
się! –
http://www.milujciesie.org.pl/pg/pl/inicjatywy_ms/ruch_wiernych_serc.html

Mariola
i Piotr Wołochowiczowie „Czy grozi ci udział w małżeńskiej zdradzie?” – 
„Różaniec”, maj 2008


 

Opracował
Andrzej Szczepaniak


 


 

drukuj