„Spróbuj pomyśleć”
Szczęść Boże!
Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że nadchodzą nowe czasy. Tak nowe, że mało kto jest na nie przygotowany. La revuelta de los indignados – hiszpańska rewolta rozwścieczonych,
Ελληνική διαμαρτυρίες – greckie protesty, czy الصحوة العربية – arabskie przebudzenie mają pewien wspólny mianownik. Wszędzie zrozpaczeni ludzie na ulicach domagają się pracy i płacy, wszędzie w kierunku rządzących padają te same oskarżenia o zawłaszczenie wspólnego majątku i wszędzie – z małymi wyjątkami – winę ponoszą partie socjalistyczne i ich bonzowie, ewidentnie oderwani od prospołecznych ideałów nieokiełznaną mocą czy to pychy, czy też wprost prywatnego, rodzinnego interesu.
Oto w klubie najbogatszych państw świata, który o mało co nie został siłą zamieniony w czwartą rzeszę, Jose Luis Zapatero, wzór osobowy światowego lewactwa, w tym uzależnionych od lsd, doprowadził do dynamicznego przyrostu pokolenia młodych pomiędzy 16 a 35 rokiem życia, znanych jako ni-ni. Ni estudian, ni trabajan – ani się nie uczą, ani nie pracują. Zapatero to przywódca Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (PSOE). Jak i jego polscy sojusznicy, jest najbardziej pochłonięty walką z Kościołem Katolickim, zabijaniem nienarodzonych i ograbianiem dzieci i młodzieży z ich chronionych międzynarodowymi konwencjami praw do rozwoju niezakłóconego agresją zwyrodnialców.
Ostatnim władcą z ramienia rządzącej Grecją poprzez Ogólnogrecki Ruch Socjalistyczny (PASOK) dynastii Papandreu jest Georgios Papandreu, aktualny przewodniczący światowej Międzynarodówki Socjalistycznej (The Socialist International). Noblesse oblige. Krach ekonomiczny Grecji ma również wymiar światowy i nie wykluczone, że pociągnie na dno unijne kraje strefy euro i te, które Opatrzność jak dotychczas uchroniła od przyjęcia wspólnej waluty. Dumnymi członkami Międzynarodówki Socjalistycznej są dwie partie z Polski: Sojusz Lewicy Demokratycznej i Unia Pracy. Mają skąd czerpać wzory.
Na ulice greckich miast przeciwko protestującym socjaliści wysyłają tamtejsze ZOMO, starają się poskromić żądanie prawa do normalnego życia gazem łzawiącym, wodą z armatek, a nawet kulami. Pewnie zasięgali porad towarzyszy zasłużonych w PRLu.
Znacznie dalej posunął się panujący już wiele dekad dyktator Libii, państwa o oficjalnej nazwie Wielka Arabska Libijska Dżamahirijja Ludowo-Socjalistyczna. Kto pracował w Libii, ten wie, przeciwko czemu wybuchło powstanie ludowe w tym ludowo-socjalistycznym kraju. Kto obserwował niedawną kampanię pułkownika Muammara Kadaffiego na rzecz wyzwolenia Francuzek i Włoszek z opresji europejskiej cywilizacji okradającej kobiety z ich przyrodzonych praw, ten może zderzyć te skądinąd po części uzasadnione akcje z potwornościami, których podczas wojny domowej w Libii dopuszczają się żołdacy Kadafiego wyposażeni w nową broń – viagrę. Oprócz nieopisanych cierpień bezpośrednich ofiar wysoko na liście zbrodni przeciwko ludzkości pojawia się tu umyślne i na masową skalę zarażanie wirusem wywołującym AIDS, co nie może pozostać bez wpływu na sytuację epidemiologiczną HIV/AIDS w Północnej Afryce, w Europie i na całym świecie. Wbrew bajaniom sytych i wpływowych, HIV/AIDS to straszna choroba, której objawy można zaleczyć, jeśli ktoś zapłaci za leczenie, a i to może okazać się nieskuteczne.
Kadafi jako stróż bramy do Europy już nie powstrzymuje wędrówki afrykańskich ludów sposobami sobie znanymi, a przy tym dyskretnie przemilczanymi na salonach. Tym samym ciężar ochrony obszaru Unii Europejskiej przed inwazją ludzi skrajnie biednych, głodnych i zakażonych w skali niemożliwej do przewidzenia spada na unijne kraje basenu Morza Śródziemnego, a zwłaszcza na Włochy.
Partia Partia Socjalistycznego Odrodzenia Arabskiego (BAAS) przez półwiecze rządziła znaczną częścią świata Arabów. Jej rządy w Iraku pod Saddamem Husseinem przerwała interwencja USA i koalicjantów. Baasism, czyli narodowy socjalizm z elementami marksizmu obecnie rozprawia się z przebudzeniem arabskim w Syrii. Ostatni socjalistyczny tyran Syrii z dynastii Assadów prowadzi bezwzględną, pełną okrucieństwa akcję pacyfikacyjną przeciwko ludności cywilnej. Należy przy tym pamiętać, że właśnie w Syrii znalazła schronienie wielka liczba uchodźców z Iraku, w tym chrześcijan starożytnych obrządków, którzy przetrwali wszystko, ale nie skutki inwazji, przeciwko której gorąco protestował Jan Paweł II.
Jak widać, nowe czasy to czasy kompromitacji niezwykle kosztownego eksperymentu pod nazwą realny socjalizm, który od czasów rewolucji francuskiej oddaje władzę chciwym tyranom z gębami pełnymi komunałów prowadzącym narody do fizycznej zagłady, ekonomicznej zapaści, rozpadu więzi międzyludzkich opartych o naturalne normy moralne. Zdobywając władzę, czy też trzymając władzę, socjaliści zawsze i wszędzie i w odniesieniu do każdego aspektu życia człowieka posługują się tym samym kłamstwem – zapewnieniem ludziom niezasłużonej nagrody. Antidotum na tę truciznę jest nauka Kościoła Katolickiego i Islamu, czy to osobno, czy też razem, zgodnie z zachętą naszych papieży.
Z Panem Bogiem
dr Zbigniew Hałat
