Rozważania różańcowe na Rok Kapłański


Pobierz Pobierz

23 października

Święte przestało być
dla mnie święte

Nie mogę się temu dziwić,
bo rzeczy codzienne powszednieją.
Wszyscy byliśmy wychowani
z wielką bojaźnią wobec świętości.
Wejść do kościoła, służyć do Mszy Świętej,
dotknąć kielicha, a potem Hostii i Krwi Pańskiej, to wielkie tremenoum wobec Świętości Boga…

Tak samo rzecz się miała wobec grzechu.
Nawet mały grzech onieśmielał mnie
wobec Świętości Boga. Wyznawałem go
z wielką bojaźnią, nawet lękiem i płaczem.

Dziś to wszystko minęło.
Boga się nie boję, grzechu się nie wstydzę.
Spowszedniały mi rzeczy święte,
przyzwyczaiłem się do złego.

Mądry proboszcz uczył mnie.
Gdy dostaniesz parafię, a coś ci się
w kościele nie podoba, to zapamiętaj
i zapisz, bo za rok się przyzwyczaisz.
Mądre to.

Powinienem zadbać o ogrodzenie,
o obejście mojego kościoła.
Ogłoszenia, hasła, gazetki – wszystko stare. Po niedzieli brudna posadzka, kwiaty źle pachną.
Jestem sam w kościele. Chodzę jakby nigdy nic, a przecież tu mój Bóg i Pan.
Biskupowi i narzeczonym rozkładam chodnik
– a Jemu?
Odprawiam Mszę Świętą.
Umiem niektóre modlitwy na pamięć.
Wszystkie gesty czynię odruchowo.
Zatrzymaj się, pomyśl, przecież robisz
Podniesienie Ciała i Krwi Pańskiej,
przecież rozdajesz Komunię Świętą.

Mam podwórko, ogród, ogródek, plebanię. To mój dom?
Nie, nigdy nie miałem domu,
ja tylko tu mieszkam, to jest dom parafii.
A jak w nim jest?
Mam obrazy, dywany, pokój stołowy, gościnny, moja sypialnia – przepraszam, że nieposprzątane, kuchnia, łazienka – też nie ma czasu na porządki.
Uważaj, przyzwyczaisz się! Pokaż mi, jak mieszkasz, powiem ci, kim jesteś.

Jeszcze jedno, co świadczy o mnie.
Pytasz czasem, jak się ubierać.
Przecież idę na spotkanie z Panem,
będę czynił święte posługi; chrzest, ślub, pogrzeb.
O Boże, jak ja wyglądam, a oni tacy świąteczni, weselni.

To wszystko dlatego, że święte
przestało być dla mnie świętym.
Teraz aż się zląkłem, czy Pan nie zapyta mnie kiedyś: Przyjacielu, jakeś tu się znalazł
nie mając szaty godowej?
I co ja powiem? Wyrzucą mnie tam, gdzie będzie płacz i zgrzytanie zębami.

O, nie daj, Boże!

Niech rzeczy święte po świętemu będą traktowane.

drukuj