Rozważania różańcowe na Rok Kapłański


Pobierz Pobierz

21 października

Jeśli ktoś z Was chce być Moim uczniem
niech weźmie swój krzyż na każdy dzień
i niech Mnie naśladuje.

Jestem Twoim uczniem, Panie,
ale ciężki jest Twój krzyż i droga krwią znaczona.
Boję się Twojego krzyża, pokrzyżowałeś mi wszystko
w moim życiu, całe życie mi pokrzyżowałeś.

Są drogi szerokie, bezpieczne, usłane różami
i są drogi wąskie, trudne, krzyżowe.
Wybieraj!

Jeśli zachowasz życie swoje dla siebie,
to już je straciłeś,
ale jeśli je stracisz dla innych
odzyskasz je na zawsze.

Aby ziarno wydało plon – musi obumrzeć.
Trzeba mi obumrzeć.
Nie ma innej drogi dla nieba
jak tylko przez krzyż.

Witaj krzyżu, nadziejo moja jedyna!
I nie daj, Boże, abym się miał chlubić
z czego innego, jak tylko z krzyża
Pana naszego, Jezusa Chrystusa.

I nie naigrywajcie się ze mnie,
bo ja też znamiona męki Chrystusa
noszę we własnym ciele.

Mój stary krzyż Chrystusowy
największy z ludzkich krzyżów,
stoi nad światem i krwawi, i woła:
W tym znaku zwyciężysz!

Matko moich dróg krzyżowych,
dobrze, że jesteś. Weź mnie za rękę,
tak mi ciężko – pomóż!

Teraz bądź mocny! Nie maż się!
Przecież Cię uczyłam. Nie łam się!
Stój prosto! Idź, wytrzymaj!
Potem jest zmartwychwstanie.

Matko, spod krzyża wezmę Cię pod swoją opiekę.
Boże, ile ja mam dobrych ludzi!
A mnie się wydawało, że jestem sam.
Weroniko dobra – dziękuję Ci.
Szymonie Czcigodny – Bóg zapłać!
Nie płaczcie nade Mną
Nad sobą płaczcie i nad waszymi dziećmi.

Patrz, stąd, spod krzyża, widać wszystko inaczej.
To wszystko pokrzyżowane, ma sens.
U Boga nie ma przypadków,
wszystko jest logiką Jego serca.

Nie licz upadków, policz miłosierdzia.
Nie licz gwoździ, policz grzechy.
Nie tłumacz się, ucałuj Jego ręce, póki czas.
Zasłoń Go obnażonego i wyznaj, że tylko On
jest Święty, po trzykroć Święty i Niepojęty.

Synu, trwogi zbądź!
Płyńmy bądź co bądź.
Patrz jak się zmienia…
Krzyż stał się nam Bramą.

drukuj