Rozważania różańcowe na Rok Kapłański


Pobierz Pobierz

20 października

Korona cierniowa

Ciężkie są te cesarskie, królewskie, książęce korony.
Ciężkie są nie tylko złotem,
ciężkie są odpowiedzialnością sprawowanego urzędu.
Zostały jeszcze resztki cesarstw, królestw i księstw,
ale to już relikty przeszłości.

A jednak stoi mi wciąż przed oczyma Ten,
któremu po ubiczowaniu
wtłoczono cierniową koronę.
Takiego Piłat pokazał nienawistnym tłumom.
Ecce homo! – Oto człowiek!

Słuchaj, Nazarejczyku, czy Ty jesteś królem?
Tak, ale nie takim jak Ty. Słudzy moi
niechybnie walczyliby o to,
abym nie był wydany Żydom.
Królestwo moje nie jest stąd.

Więc Ty jesteś królem?
Tak, jam się na to narodził
i po to przyszedłem na świat,
aby dać świadectwo prawdzie.
Cóż to jest prawda?

Korona z ciernia
i taki jest mój Król, Pan nad Panami?
Król w cierniowej koronie?
Wiem, co to są ptaki ciernistych krzewów.
To są ptaki, które pięknie śpiewają
w czasie godów – z miłości,
a śpiewając pieśń miłosną,
wciskają się w ostry cierń aż do przebicia serca.

To nie aluzja. Korona Zbawiciela
była z ciernistych krzewów.
Głowa mi pęka od problemów,
a każdy z nich to nowy cierń
w moje myślenie, moje plany, zamiary.

Nie dziw się. Cierniem ukoronowanie
to dopiero początek, potem jest krzyż
jak tron wysoki i jest śmierć Króla.
Wszystko mi, Panie, w życiu
pokrzyżowałeś.

Tak, bo musisz stracić swoje życie,
aby je na zawsze odzyskać.
Ziarno wrzucone w ziemię musi obumrzeć,
dopiero przyniesie plon.

O, Chryste w cierniowej koronie!
Dziwnym jesteś Królem
i Królestwo Twoje nie jest stąd.
Królestwo moje w was jest!
Wiem.
Dobranoc, Głowo Święta.

drukuj