Rozważania różańcowe na Rok Kapłański


Pobierz Pobierz

1 października

Zawitaj Królowo Różańca Świętego
Jedyna nadziejo człowieka grzesznego.
Zawitaj bez zmazy – Lilijo,
Matko Różańcowa – Maryjo.

Chciałbym każdego z Was zachęcić
do codziennego odmawiania
choćby jednej tajemnicy różańcowej.
Mnie pewnie nie usłuchasz,
ale usłuchaj człowieka, który chodził w trepach
do kamieniołomów.
W kieszeni kurtki przesuwał
palcami paciorki różańca.
Ustami szeptał: Zdrowaś Maryjo…

Znałem Go – znałem
Jak urósł duszą i ciałem…
To namiestnik wolności
na ziemi widomy.
On to na sławie zbuduje ogromy
swojego Kościoła!
Nad ludy i nad króle podniesiony,
na trzech stoi koronach,
a sam bez korony.
A życie Jego – trud trudów…

Widziałem Go z różańcem nad Morskim Okiem.
A 13 maja 1981 r. na placu Świętego Piotra, w Rzymie
Strzał!
Cisza.
Płacz.
Modlitwa.
Zabili Go!

Nie.
Matka Boska Fatimska z Krzeptówek
zobaczyła w Morskim Oku
zakrwawiony pierścień Rybaka.
Wyciągnęła, zapłakała, otarła i ocaliła.

To On napisał w 2002 r. list apostolski
O Różańcu Świętym,
więc Jego posłuchaj:

Zwracam się do Was,
drodzy Bracia w biskupstwie,
kapłani i diakoni…
Weźcie znów ufnie do rąk
koronkę różańca.

A potem za błogosławionym Longo,
apostołem Różańca – modlił się tak:

O błogosławiony różańcu Maryi,
słodki łańcuchu, który łączysz nas z Bogiem,
więzi miłości, która nas jednoczysz z aniołami,
wieżo ocalenia od napaści piekła,
bezpieczny porcie w morskiej katastrofie!

Nigdy cię już nie porzucę.
Będziesz mi pociechą w godzinie konania,
moim ostatnim pocałunkiem mego gasnącego życia.
A ostatnim słowem niech będzie Twoje słodkie imię,
Królowo Różańca, Matko moja Droga,
Ucieczko grzeszników,
Władczyni i Pocieszycielko strapionych,
Bądź wszędzie błogosławiona dziś i zawsze,
na ziemi i w niebie.

Wystarczy?
Wystarczy!
To przyjdź jutro na Różaniec.

drukuj