Oszczercze porównania Kaczyński – Putin. Fałsze o pogromach w publikacji polskiego MSZ
Antypolska propaganda za polskie pieniądze
W ostatnich „Rozmowach niedokończonych” opisywałem już bardzo szeroko, podobnie jak w „Naszym Dzienniku”, antypolską publikację polskiego MSZ – niezwykle tendencyjny, godzący w polskie interesy narodowe pro-Grossowy wybór polskich tekstów o książce Grossa „Strach”. Szokujący jest fakt, że MSZ jak dotąd nabrało wody w usta w całej sprawie i nie próbuje nawet wytłumaczyć się z tej publikacji, którą prof. Wolniewicz jakże słusznie nazwał „antypolską dywersją”. Tu przecież powinny polecieć w MSZ głowy wszystkich, powtarzam wszystkich odpowiedzialnych za tę tak szkodliwą publikację w języku angielskim, godzącą w elementarne polskie interesy. W tej sprawie oburzające jest to, że o tym antypolskim skandalu ciągle milczy reszta prasy codziennej, poza „Naszym Dziennikiem”; że milczą wszystkie media elektroniczne, i to nie tylko takie jak TVN czy Polsat, ale także milczy telewizja publiczna Wildsteina. Czy można wytłumaczyć tak niegodne milczenie? Zapytam też, dlaczego milczy w tej sprawie pan Jan Pospieszalski? Czyżby bał się narazić interesom potężnego lobby? Dlaczego milczą w swych programach inni prawicowi herosi – od Semki do Ziemkiewicza?
W kilka dni po moich „Rozmowach niedokończonych” sprawdzałem dalej, w oparciu o źródła, kłamstwa wspomnianego wyboru MSZ i przyłapałem dr Alinę Całą z Żydowskiego Instytutu Historycznego, której wywiad przedrukowano w książce MSZ. Pani Cała powiedziała, że w Polsce w latach 1935-1937 doszło rzekomo do stu pogromów, w których zamordowano około dwustu Żydów. Sprawa wydała mi się absolutnie niewiarygodna, postanowiłem sprawdzić te dane w książce Jolanty Żyndul „Antyżydowskie zajścia w latach 1935-1937”, wydanej w Warszawie w 1993 roku. Otóż Żyndul pisze, że w latach 1935-1937 doszło w Polsce do około stu mniejszych lub większych zajść antyżydowskich, a nie pogromów – jak stwierdza Cała. Co najważniejsze jednak – wcale nie zginęło w nich dwustu Żydów, a tylko czternastu. Czyż nie jest to ogromna różnica? Co więcej, według Żyndul – część Żydów zginęła w wyniku zajść sprowokowanych po zabójstwie jakiegoś Polaka przez Żyda. Dodajmy, że jak policzyłem za książką Żyndul ofiary polskie, to okazało się, iż w efekcie zajść między Polakami a Żydami zginęło aż dwudziestu siedmiu Polaków, w tym samym czasie, gdy zginęło czternastu Żydów.
Dodam, że przygotowuję właśnie artykuł dla „Naszego Dziennika” o innych podłych poczynaniach pani dr Całej, która w styczniowym numerze czasopisma „Midrasz” nazwała rasistką słynną pisarkę katolicką Zofię Kossak, pośmiertnie odznaczoną medalem dla sprawiedliwych przez żydowski Yad Vashem w podzięce za ogromną rolę odegraną przy ratowaniu Żydów z narażeniem własnego życia.
Fragment wypowiedzi dla Radia Maryja
