Myśląc Ojczyzna


Pobierz Pobierz

 

 Szczęść Boże! Sparaliżowała nas kilka dni temu wiadomość o zamachu na naszą Jasnogórską Matkę. Wielu, wielu z nas doznało różnorodnych łask, nawróceń, uzdrowień modląc się i płacząc przed Jej wizerunkiem. I nagle pojawia się człowiek, mężczyzna około 60 lat, który rzuca w twarz także jego duchowej matce szkło z czarną farbą. Rzecz według ludzkich kategorii nie do wytłumaczenia i nie do pojęcia. Słusznie Ojcowie Paulini zawołali z przerażeniem: „Coś ty bracie uczynił najlepszego?”. Można też za prof. Waśko spytać sprawcę: „Co Ona ci zrobiła człowieku?, Co ona Ci złego zrobiła?” Rzucić szkłem w twarz Matki Bożej to rzucić ostrym szkłem w twarz Kościołowi polskiemu i Polakom. Rzucenie szkłem w twarz Matki Bożej Jasnogórskiej to jest potwarz i rana dla Polski i jej całej ponad tysiącletniej historii ufundowanej na chrześcijaństwie. To cios w twarze nas wszystkich Polaków, właścicieli i gospodarzy tej ziemi, którzy utożsamiają się jeszcze z Polską i polskością i polskim Kościołem. Osobiście odebrałam ten szaleńczy zamach jak zamach na mnie samą i na wszystko co dla mnie jest drogie i święte. Niestety obecni władcy Polski widząc brak reakcji Polaków na jakiekolwiek ich upokorzenia brną w złu coraz bardziej. Władze widzą, że śmierć Smoleńska im nie zaszkodziła, a to znaczy, że granicy upodlenia Polaków w zasadzie nie ma. Polacy nie reagują, jesteśmy więc już świadkami otwartej walki w Polsce nie tylko z polskością ale też z Bogiem i z polskim Kościołem, który przenosił przez wieki naszą polską, chrześcijańską tożsamość, nasze fundamentalne wartości jak wiarę, patriotyzm, solidarność czy ofiarność.

Z inicjatywy Prezydenta Rzeczpospolitej rozpoczęły się igrzyska profanacji krzyża i sadystycznego terroryzowania osób modlących się pod nim. Pan premier Tusk nazwał tę zwyrodniałość w cywilizowanych kategoriach zachowania fajnym happeningiem. Zrobiono wszystko, by bluźniercza partia obrażająca demonstracyjnie i publicznie uczucia religijne większości Polaków dostała się do Sejmu. Media, które w swej większości także atakują kościół i Boga wspierają na swych łamach przekazy bluźniercze i satanistyczne. Władze dla usunięcia i wymazania z naszej pamięci historycznej wartości Dekalogu robią wszystko, w sytuacji ogólnej bierności i społecznego zniechęcenia, by ośmieszyć Kościół, kapłanów i osoby wierzące. Robią też wszystko, by podciąć finansowe fundamenty działania Kościoła w Polsce. Rada Ministrów zatwierdziła niedawno decyzję o likwidacji Funduszu Kościelnego i narzuca jednocześnie rodzaj składki – podatku publicznego, nie dość, że naruszającej konstytucyjną wolność i tajemnicę przekonań to jeszcze określoną na poziomie, który ma doprowadzić polski kościół do szybkiego upadku materialnego. Władze lepiej traktują schroniska dla zwierząt. Premier publicznie ogłasza, że przed księdzem klękać nie będzie. Władze odmawiają polskim katolikom prawa porozumiewania się za pomocą mediów katolickich, a gdyby udało się katolikom wywalczyć, a właściwie wymaszerować na ulicach zgodę na Telewizję Trwam, to rząd już postarał się by nadawanie przez media katolickie nie było w praktyce możliwe. Rząd tak zmienił ustawę – prawo energetyczne, że koszty nadawania i koncesji wielokrotnie przekraczają możliwości finansowe katolickich nadawców utrzymujących się z datków wiernych. Prezydent, premier, władze, politycy i media władzy, środowiska lewacko-feministyczne stworzyły atmosferę przyzwolenia i zachęty do atakowania chrześcijan w Polsce. Nie dziwi więc, że znajdują się osoby pogubione, które antykatolickie wyzwania od sterów władzy publicznej traktują jak wezwanie do spełnienia swoiście rozumianego publicznego obowiązku. Zamach na Matkę Jasnogórską nie ma więc tylko jednego, bezpośredniego być może opętanego sprawcy. Sprawców jest wielu. Wciąż jednak pozostaje pytanie: Jak to jest, że w katolickim kraju, w Polsce katolicy głosują na ludzi walczących z kościołem, walczących z Polakami, walczących z Polską?

Szczęść Boże!

drukuj