Myśląc Ojczyzna
Szczęść Boże!
Premier Tusk tracąc swój centrowy elektorat rozpaczliwie szuka sposobów utrzymania poparcia. Jednym ze sposobów jest forsowanie w Sejmie lewicowych i lewackich pomysłów światopoglądowych. Platforma obywatelska złożyła jakiś czas temu własny projekt ustawy o umowie związku partnerskiego, w zasadzie dublujący odrzucony wcześniej przez Sejm, jako sprzeczny z Konstytucją projekt partii Palikota o związkach partnerskich. Projekt Platformy przygotował Poseł Artur Dunin ze Zgierza. Projekt ten tworzy konkurencyjną, podważającą instytucję małżeństwa konstrukcję umowy o związku partnerskim, którą mogłyby zawierać, zamiast małżeństwa właśnie, osoby żyjące w konkubinacie, tj. kobieta i mężczyzna, ale też dwie osoby tej samej płci, mając imitację małżeństwa i korzystając z praw i przywilejów, z których korzystają małżonkowie.
Także niedawno Platforma, lansując swobody obyczajowe i postawy skrajnie egoistyczne, uniemożliwiła zmiany ustawy aborcyjnej obecnie obowiązującej, tak by wyłączyć możliwość zabijania poczętych dzieci podejrzanych o choroby. Posłowie Platformy byli za to bardzo chwaleni przez lewicę i lewaków z SLD i partii Palikota oraz przez Premiera Tuska, który wielu swym posłom złamał sumienia, karząc im głosować za dalszym utrzymaniem zabijania dzieci.
Gdy słupki poparcia nadal spadały, Premier obiecał kilkunastu tysiącom par – małżonkom i konkubentom, że na koszt Państwa, czyli z podatków katolickiego społeczeństwa sfinansuje sprzeczne z nauką Kościoła Katolickiego, praktyki i procedury „in vitro”, czyli sztucznego, pozaustrojowego, w próbówce poczynania życia ludzkiego. W trakcie tych procedur liczne zarodki są zamrażane, a bardzo liczne poczęte dzieci giną lub już jako zbędne, niewykorzystane są zabijane lub wyrzucane.
Zapowiedzi Premiera, że posłowie Platformy szybko, na jego polecenie uchwalą odpowiednią ustawę o „in vitro” nie udało się jednak, póki co wprowadzić w życie, wobec oporu części posłów Platformy. Premier zapowiedział więc, że nie mając na razie w Sejmie poparcia do uchwalenia ustawy dopuszczającej procedury „in vitro”, iż sam, arbitralnie wyda polecenie Ministrowi Zdrowia by ten opracował odpowiednie procedury i techniki. Te zapowiedzi Premiera wywołały żywe protesty przedstawicieli Kościoła, ale też i prawników. Premier nie może bowiem, w żadnej dziedzinie działać sprzecznie z Konstytucją, szczególnie sprzecznie z przepisami art. 38 Konstytucji, chroniącym człowieka, chroniącym życie człowieka, a dziecko poczęte, czyli zarodek, jest już człowiekiem. Nadto Konstytucja nie przewiduje możliwości samodzielnego, jednoosobowego, arbitralnego zdecydowania przez Premiera lub przez Ministra Zdrowia o życiu lub śmierci człowieka i to aktami wykonawczymi niskiej rangi. Prawa i wolności konstytucyjne, w tym fundamentalne prawo do życia jest chronione konstytucyjnie, zaś wszelkie ograniczenia tego prawa muszą bezwzględnie mieć oparcie w ustawie. Chociaż trzeba też powiedzieć, że konstytucyjna ochrona życia jest bezwzględna i nie przewiduje żadnych wyłączeń, gdyż art. 38 Konstytucji mówi jasno, i tu cytuję: „Rzeczpospolita zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia.” Konstytucja zakazuje też okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania, jakim z pewnością jest zamrażanie i odmrażanie zarodków, czyli dzieci poczętych, przetrzymywanie ich w zamrażalnikach latami, a na końcu, częstokroć, wyrzucenie na śmietnik lub zabicie.
Także art. 72 Konstytucji zezwala każdemu, na żądanie, od organu władzy publicznej, i tu cytat: „ochrony dziecka przed przemocą i okrucieństwem.” Krótko mówiąc działania Premiera i Ministra Zdrowia zmierzające do wprowadzenia w Polsce procedur „in vitro”, mimo braku ustawy w ogóle na to „in vitro” zezwalającej oraz projekt wprowadzenia tej procedury, czyli technik, których jednym ze skutków jest śmierć wielu dzieci poczętych i dokonanie tego w drodze aktu niskiego rzędu, kilkakrotnie narusza postanowienia Konstytucji. Nie można uregulować spraw proceduralnych czegoś, co w ogóle prawnie nie jest dopuszczone, a sądząc z przyjętych przez Premiera Tuska metody działania i nastawienia posłów, być może w ogóle nie zostałoby przez ten Sejm uchwalone.
Jak widać Premier Tusk kolejny raz chce obejść Konstytucję i to w sprawach fundamentalnych. Nonszalancko lekceważy prawo do życia. Ale na śmierci innych daleko się nie zajedzie i o tym Pan Premier już wie. Szczęść Boże!
prof. dr hab. Krystyna Pawłowicz
