Z odsieczą chorwackim rodzinom

„Razem w Chrystusie” – to hasło rozpoczynającej się dziś dwudniowej
podróży apostolskiej Ojca Świętego do Chorwacji. Wbrew temu, co zapowiadają
liczne środki przekazu, wizyta Benedykta XVI w tym kraju nie skupi się wokół
sprawy integracji Chorwacji z Unią Europejską. Papież przybędzie do Zagrzebia,
by dodać otuchy Chorwatom zmagającym się z wielorakim kryzysem gospodarczym i
moralnym. Przybędzie, aby umocnić chorwackie rodziny zagrożone laicyzacją.

Chorwacja to jedyna katolicka enklawa na Bałkanach. Chrześcijaństwo dotarło tu
już w II wieku, a pięć wieków później, za pontyfikatu pochodzącego z tych
terenów Papieża Jana IV (640-642), część Chorwacji przyjęła chrzest. Benedykt
XVI przybywa więc do kraju od wieków połączonego silnymi więzami ze Stolicą
Apostolską, a zarazem jednego z najbardziej katolickich państw Europy. Kościół
katolicki w Chorwacji liczy bowiem obecnie ok. 4 mln wiernych, czyli blisko 90
proc. ogółu mieszkańców kraju. Stoi jednak przed nim wiele wyzwań, wśród których
na czoło wysuwają się sekularyzacja i kryzys rodziny. Nie jest więc dziełem
przypadku, że Ojciec Święty zdecydował się na odwiedziny w Zagrzebiu z okazji
Narodowego Dnia Chorwackich Rodzin Katolickich.

Rodzina drogą Kościoła i narodu
Warto w tym miejscu zwrócić uwagę, że temat ten towarzyszył już pielgrzymce bł.
Jana Pawła II do Chorwacji w 2003 roku, która przebiegała pod hasłem „Rodzina
drogą Kościoła i narodu”. Obecna pielgrzymka Benedykta XVI jest w pewnym sensie
kontynuacją tamtej wizyty, której główne akcenty położone były na sprawę
najistotniejszą w istnieniu narodu, mianowicie na rodzinę. W chwili obecnej
chorwackie rodziny przeżywają wyraźny kryzys. Wystarczy wskazać, że z ogólnej
liczby zawieranych tam małżeństw aż 20 proc. się rozwodzi. Obniża się również
przyrost naturalny, co sprawia, że liczba mieszkańców Chorwacji systematycznie
maleje.
Przyczyny tego kryzysu nie leżą wyłącznie po stronie tych, których on
bezpośrednio dotyczy. Wypada w tym miejscu przypomnieć, że niedługo przed
wspomnianą pielgrzymką Jana Pawła II w 2003 roku ks. abp Josip Bozanić zwracał
uwagę na „mentalność komunistyczną”, która przetrwała na szczeblach władzy i nie
pozostaje bez wpływu na społeczeństwo. Metropolita Zagrzebia krytykował wówczas
ich jawny antyklerykalizm, ale zwrócił również uwagę na „perfidny sposób, w jaki
odmawia się wiernym, rodzicom i Kościołowi w Chorwacji prawa do troski o dzieci
i młodzież oraz wychowania ich według własnych przekonań”. To jedna z przyczyn
obecnego kryzysu.

Wezwanie do jedności
„Razem w Chrystusie” to również hasło wzywające do pojednania, o którym w sposób
szczególny mówił Jan Paweł II podczas swej pierwszej wizyty w Chorwacji w 1994
roku. Trzeba bowiem pamiętać, że po II wojnie światowej Chorwacja wchodziła w
skład Jugosławii. Jak zwrócił niegdyś uwagę ks. kard. Franjo Kuharić, tworząc
Jugosławię, Serbowie uważali, iż pomogli „wyzwolić” Chorwatów spod hitlerowskiej
zależności. W rzeczywistości ci ostatni znaleźli się pod okupacją komunistyczną.
Jugosławia była bowiem scentralizowaną dyktaturą, a zdominowana przez Serbów
komunistyczna władza koncentrowała się w serbskim Belgradzie. Przez całe
dziesięciolecia reżim przedstawiał społeczeństwu Kościół katolicki, jego
biskupów i kapłanów, jako współwinnych współpracy z hitlerowcami. Nienawiść była
główną przyczyną krwawej wojny domowej, której skutki – zwłaszcza antagonizmy
między Serbami i Chorwatami – widoczne są do dziś.

Kompas narodu
Dziś wieczorem Benedykt XVI przewodniczyć będzie uroczystym Nieszporom w
katedrze zagrzebskiej przy grobie ks. kard. Alojzijego Stepinaca, którego
błogosławionym ogłosił Jan Paweł II podczas swej wizyty w Chorwacji w 1998 roku.
Zaledwie 36-letni ks. Alojzije Stepinac w 1934 roku został przez Papieża Piusa
XI (1922-1939) mianowany biskupem-koadiutorem z prawem następstwa na stolicy
arcybiskupiej w Zagrzebiu. Arcybiskupstwo objął trzy lata później, jednak od
1946 roku nie mógł już kierować archidiecezją, gdyż został aresztowany przez
komunistów, którzy w sfingowanym procesie zarzucili mu zbrodnie wojenne,
współudział w eksterminacji Serbów, narzucanie siłą swych przekonań innym i
spiskowanie przeciw nowej władzy. W 1953 roku Papież Pius XII (1939-1958)
mianował go kardynałem, wynosząc do tej godności także ks. abp. Stefana
Wyszyńskiego. Żaden z nich nie mógł wówczas udać się do Rzymu na konsystorz. O
ile jednak Prymas Tysiąclecia trzy lata później otrzymał w Watykanie kapelusz
kardynalski, o tyle metropolita zagrzebski nigdy chwili tej nie doczekał.
Skazany na 16 lat więzienia, po spędzeniu 5 lat w ciężkim więzieniu w Lepoglavie,
do śmierci pozostał w areszcie domowym w swej rodzinnej wiosce, gdzie zmarł 10
lutego 1960 roku wskutek ciężkiej choroby, której nabawił się w więzieniu.
Gdy w narodowym sanktuarium w Marija Bistrica Jan Paweł II wynosił go do chwały
ołtarzy, powiedział: „Błogosławiony Alojzije Stepinac pozostawił swemu narodowi
rodzaj kompasu pomagający mu w orientacji. Jego zasadniczymi punktami były:
wiara w Boga, szacunek dla człowieka, miłość do wszystkich posunięta do
przebaczenia, jedność z Kościołem pod wodzą następcy świętego Piotra. Wiedział
on doskonale, że prawda nie może być przedmiotem targów, gdyż nie podlega ona
negocjacjom”.
Podczas rozpoczynającej się dzisiaj przed południem wizyty w Chorwacji
przewidziano spotkanie Ojca Świętego m.in. z chorwackim prezydentem i premierem,
przedstawicielami życia społecznego, świata polityki, nauki, kultury,
przedsiębiorcami, korpusem dyplomatycznym i reprezentantami wspólnot religijnych
Chorwacji. Głównym punktem papieskiej wizyty w tym kraju będzie Msza św. z
okazji Narodowego Dnia Chorwackich Rodzin Katolickich, której w niedzielne
przedpołudnie Benedykt XVI będzie przewodniczyć na stołecznym hipodromie. W
sobotni wieczór na placu Bana Josipa Jela?icia w Zagrzebiu spotka się z
młodzieżą uczestniczącą w czuwaniu modlitewnym.

 

Sebastian Karczewski

drukuj