for. PAP/EPA

Sąd Ostateczny powinien pobudzać do lepszego życia

Niech patrzenie na Sąd Ostateczny nie czyni nas lękliwymi, ale pobudza do lepszego życia chwilą obecną – powiedział Ojciec Święty Franciszek podczas audiencji generalnej w Watykanie.

Kontynuując cykl katechez poświęconych prawdom wiary, Papież zatrzymał się dziś nad tajemnicą powtórnego przyjścia Chrystusa. Ojciec Święty posłużył się przy tym trzema tekstami ewangelicznymi: o dziesięciu pannach, talentach i sądzie ostatecznym.

Podkreślał, że oczekiwanie na powrót Pana jest czasem, kiedy trzeba żyć według Boga, czasem działania w którym należy sprawić by zaowocowały jego dary.

Bóg daje nam łaskę i cierpliwość. Bóg daje nam miłość. Jesteśmy wezwani do tego, aby odpowiedzieć na dar jego miłości poprzez dobre życie. Nasze życie powinno składać się z działań ożywionych wiarą i miłością. Uczmy się, aby na co dzień rozpoznawać go w ubogich i maluczkich. Starajmy się być czujnymi w modlitwie i miłości. Starajmy się być otwartymi, aby na końcu naszego życia i historii Pan przyjął nas do siebie jako dobre i wierne sługi – podkreślił Ojciec Święty Franciszek.

W katechezie Franciszek podkreślił, że chrześcijanie nie mogą zamykać się w sobie, gdyż – jak zauważył – obowiązkiem wszystkich wiernych i Kościoła jest zwłaszcza w czasie kryzysu przyczyniać się do wzrostu dobra na świecie.

 –Ten, kto zamyka się sam w sobie i ukrywa wszystko to, co dał mu Pan nie jest chrześcijaninem – mówił Franciszek do 75 tysięcy wiernych, zgromadzonych na placu Świętego Piotra. 
Szczególnie w obecnym czasie kryzysu ważne jest to, by nie zamykać się w sobie, ukrywając swoje bogactwa, duchowe i materialne, ale otwierać się na innych, być solidarnym, troszczyć się o innych – podkreślił papież.

Ojciec Święty wyraził przekonanie, że obecny czas wymaga działania. Dodał, że „życie uśpionych chrześcijan jest smutne”.

Franciszek zwrócił się również do obecnej na audiencji młodzieży.

– Czy myśleliście o talentach, jakie dał wam Bóg, o tym, jak możecie je spożytkować w służbie innych?. (…) Życie nie zostało nam dane, byśmy zazdrośnie trzymali je dla siebie. Drodzy młodzi ludzie, nie lękajcie się marzyć o wielkich rzeczach – powiedział.

Papież przypomniał też o tragicznej sytuacji w Syrii, na co dowodem – jak wskazał – jest los uprowadzonych w poniedziałek biskupów Aleppo, Ioanna Ibrahima z Syryjskiego Kościoła Prawosławnego (jakobickiego) i Bulosa Jazigi z Greckiego Kościoła Prawosławnego. Franciszek podkreślił, że napływają sprzeczne informacje o tym, czy zostali uwolnieni.

Na zakończenie Franciszek pozdrowił Polaków.

Pozdrawiam pielgrzymów polskich. Wczoraj wspominaliśmy św. Wojciecha, biskupa i męczennika, apostoła Polski, a także patrona Polski. Dziękując Bogu za dar wiary, którą ten św. przyniósł na Polską ziemię i potwierdził swoja krwią – ofiarą krwi. Polecam jego opiece Kościół w Polsce. Niech ten zasiew, który przez wieki wydał obfite owoce świętości nadal wzrasta w sercach wszystkich Polaków. Z serca wam błogosławię –  powiedział.

RIRM

drukuj