fot. Monika Bilska

Przed toruńskim sanktuarium odbył się wernisaż wystawy „Sakramentki i Redemptoryści w Powstaniu Warszawskim”

Na placu przed Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II w Toruniu odbył się dziś wernisaż wystawy „Sakramentki i Redemptoryści w Powstaniu Warszawskim”. Współorganizatorem wydarzenia był Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.

Wystawa „Sakramentki i Redemptoryści w Powstaniu Warszawskim” została oparta na książce o. prof. Pawła Mazanki CSsR. Opisano w niej postawę zakonników z klasztoru przy ul. Karolkowej, którzy 6 sierpnia 1944 r. zostali rozstrzelani za to, że nie zgodzili się na opuszczenie klasztoru, pozostając przy mieszkańcach warszawskiej Woli.

– Zachodził i każdemu strzelał w tył głowy, nasycił się tym widokiem, zostawił tylko ojca przełożonego, zaszedł go od przodu, wymierzył w twarz i strzelił – relacjonował o. Paweł Mazanka CSsR.

Niemiecki oficer rozstrzelił wtedy 30 redemptorystów, a ich ciała zostały spalone. W książce pod tytułem „Boję się śmierci pod gruzami” opisano również siostry sakramentki, które poniosły śmierć 31 sierpnia 1944 roku. Mimo ostrzeżenia przed bombardowaniem, zakonnice trwały do końca przy rannych.

– W jednym momencie całe sklepienie kościelne runęło, kryjąc pod gruzami zgromadzone dookoła Najświętszego Sakramentu siostry i około 1000 osób cywilnych – podkreślił o. Paweł Mazanka CSsR.

Mordowanie polskiego duchowieństwa to pierwszy rozkaz, jaki usłyszeli niemieccy i rosyjscy żołnierze – zaznaczył szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, Jan Józef Kasprzyk.

– To nie jest przypadek, że od pierwszych dni wojny, II wojny światowej, od pierwszych dni okupacji duchowni rzymskokatoliccy stali się pierwszymi ofiarami zarówno reżimu narodowo-socjalistycznego – jaki nieśli ze sobą Niemcy – jak i komunistycznego, jaki nieśli ze sobą bolszewicy, ponieważ polskie duchowieństwo – kapłani, osoby konsekrowane, siostry zakonne – było trafnie oceniane przez naszych ciemiężycieli jako przewodnicy duchowy, jako elita narodu, która poprowadzi naszych rodaków, przede wszystkim w wymiarze duchowym, do zwycięstwa – akcentował Jan Józef Kasprzyk.

W czasie II wojny światowej zamordowano ponad trzy tysiące przedstawicieli polskiego duchowieństwa. Wystawę przygotowaną przez o. Pawła Mazankę CSsR i Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych będzie można już wkrótce zobaczyć w innych miastach Polski.

– Kolejny przystanek mamy prawdopodobnie w Gdyni i w Elblągu, potem w Warszawie w kilku miejscach, a później południe Polski – poinformował o. Paweł Mazanka CSsR.

Podczas każdego wernisażu będzie możliwość zakupienia książki „Boję się śmierci pod gruzami”. Zabrane środki pozwolą na jej przetłumaczenie i sprzedaż w innych krajach.

TV Trwam News

drukuj