fot. archiwum Rafała Paszkowskiego

Polak z Francji przeszedł 500 km, żeby wesprzeć dzieła Nazaretanek

Zainspirowany spotkaniem rok wcześniej w Bieszczadach dwójki turystów, przemierzających Główny Szlak Beskidzki i wspierających cel charytatywny, pomyślałem, że może i ja mógłbym komuś pomóc – podkreślił w wypowiedzi dla Polskifr.fr Rafał Paszkowski – Polak z Francji, który w ciągu niespełna trzech tygodni postanowił przejść ok. 500 km, aby wesprzeć Dom Pomocy Społecznej dla dzieci i młodzieży, a także Dom Matki i Dziecka – placówki prowadzone przez Zgromadzenie Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu. Nadal zachęca innych do wsparcia.

Tę wyprawę Rafał Paszkowski planował od zeszłego roku. Początkowo chciał ją przejść w celach sportowo-turystycznych, ale postanowił zrobić to dla Nazaretanek, z którymi on i jego rodzina są związani oraz podopiecznych Sióstr, którym one pomagają.

Trasa liczy ok. 500 km i prowadzi szczytami pasm Beskidów. Rozciąga się między Ustroniem a Wołosatem. Początek tegorocznej, majowej wędrówki był przyjemny, ale później zaczęły się trudności. Jak sam określił, wtedy rozpoczęły się jego „Rekolekcje w drodze”.

„Pierwsze dni wędrówki przebiegały spokojnie: ładne widoki, sprzyjająca pogoda i wspaniały klimat schronisk. Jednak sielanka nie trwała długo, bowiem pierwszy raz w życiu doświadczyłem tak silnego bólu stóp, spowodowanego pęcherzami, że praktycznie uniemożliwiał chodzenie” – opowiedział Rafał Paszkowski.

Szczęściem w nieszczęściu było to, że kontuzja przydarzyła się tuż przed Rabką. Polakowi z Francji udało się dotrzeć do nazaretańskiego Domu Matki i Dziecka „U Matusi”, który tam się znajduje. To jedna ze wspieranych przez niego placówek.

„Siostry przyjęły mnie serdecznie i zaoferowały pomoc. W ciągu trzech dni wyleczyłem nogi i zobaczyłem, jak wygląda tamtejsze codzienne życie. Wytrwałość i służba Sióstr na rzecz najmniejszych i najsłabszych jest naprawdę godna podziwu. Nazaretanki w swym dziele liczą przede wszystkim na swoje siły, wsparcie osób dobrej woli oraz modlitwę” – zaznaczył Rafał Paszkowski, podsumowując kilkudniowy pobyt w tym miejscu, w trakcie którego udało mu się także pomóc Siostrom na miejscu, m.in. poprzez przydomowe prace i zajęcia z wychowankami.

W wypowiedzi dla Polskifr.fr Rafał Paszkowski podkreślił, że w trakcie pobytu u Sióstr zrozumiał, jak wiele ma i „jak krucha jest każda chwila i jak choroba najbliższych lub własna może wszystko zmienić. Dlatego uważam, że wspieranie inicjatyw pomocowych jest bardzo ważne”.

Odbywając podróż Polak z Francji miał również okazję do przemyśleń.

„Ta długa droga pozwoliła mi odnaleźć spokój ducha. Miałem czas, nieprzerywany mailami i telefonami z pracy, aby pobyć w ciszy, otoczony naturą, wspaniałymi widokami i bliskością samego Boga. W czasie wędrówki spotkałem dobrych, uczynnych i otwartych ludzi. Wielu z nich dowiedziawszy się o charytatywnym celu mojej wędrówki ochoczo wsparło zbiórki na zrzutka.pl oraz wpłacało pieniądze bezpośrednio na konta fundacji” – opowiedział.

Do akcji Rafała Paszkowskiego włączyła się również jego parafia św. Pawła w Corbeil-Essonnes we Francji, której proboszcz ks. Andrzej Barnaś umożliwił dwukrotnie zebranie składki po Mszy Świętej. W inicjatywę włączyło się także wielu przyjaciół i znajomych Rafała.

„Ten akt dobroci, którego byłem i jestem świadkiem, umocnił mnie na duchu i przywrócił nadzieję” – zaznaczył Paszkowski.

Polak z Francji jest wdzięczny wszystkim, którzy modlili się o sukces jego wyprawy i o zdrowie podczas marszu, gdyż po 19 dniach dotarł do celu, kończąc z sukcesem Główny Szlak Beskidzki. Pomoc jednak ciągle jest potrzebna.

„Moja droga zakończyła się sukcesem, jednak droga Sióstr trwa nadal. Każdego dnia zmagać się będą z nowymi wyzwaniami, mając na uwadze dobro Rodziny. Wspierajmy je zatem jak możemy, modlitwą i materialnie” – podsumował Rafał Paszkowski.

 

Polskifr.fr

drukuj

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl