fot. PAP/EPA

Papież Franciszek podczas niedzielnego spotkania z wiernymi podkreślał wartość życia w komunii i wstrzemięźliwości

Komunia i wstrzemięźliwość są istotnymi wartościami dla naszego życia chrześcijańskiego i dla naszego apostolstwa – mówił podczas spotkania z wiernymi na modlitwie Anioł Pański Ojciec Święty Franciszek.

Ewangelii nie głosi się samemu, lecz we wspólnocie – wskazał papież Franciszek podczas spotkania z wiernymi na Placu Świętego Piotra. Do tego potrzebna jest umiejętność bycia wstrzemięźliwym.

– To znaczy umieć być skromnym w używaniu rzeczy, dzieląc się zasobami, umiejętnościami i darami, rezygnując z tego, co zbędne, aby być wolnym i by każdy miał to, czego potrzebuje do godnego życia i do aktywnego zaangażowania się w misję – podkreślił Ojciec Święty.

Papież apelował także o zachowanie wstrzemięźliwości w myślach i uczuciach.

– Porzućmy własne stronnicze wizje, uprzedzenia i schematy, które jak niepotrzebny bagaż obciążają i utrudniają drogę, aby zamiast tego wybierać wzajemną rozmowę, słuchanie i w ten sposób czynić świadectwo bardziej skutecznym – wskazał papież Franciszek.

Kierując się w życiu komunią i wstrzemięźliwością tworzymy wokół siebie środowisko bogate w miłość, w którym łatwiej jest otworzyć się na wiarę i na nowość Ewangelii, ale także środowisko, z którego wychodzi się lepszym i bardziej radosnym. Po wspólnej modlitwie Anioł Pański Ojciec Święty pozdrowił przybyłych pielgrzymów, w tym naszych rodaków.

– Pozdrawiam przybyłych pielgrzymów z Polski. Swoje pozdrowienia kieruję szczególnie do polskich wiernych, którzy zgromadzili się w Sanktuarium Matki Bożej w Częstochowie z okazji dorocznej pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę – mówił papież Franciszek.


PAPIEŻ FRANCISZEK
ANIOŁ PAŃSKI
Plac Świętego Piotra
Niedziela, 14 lipca 2024 r.

Drodzy Bracia i Siostry, dobrej niedzieli!

Dzisiejsza Ewangelia mówi nam o Jezusie wysyłającym swoich uczniów na misję (por. Mk 6, 7-13). Wysyła ich „po dwóch” i radzi im, aby zabrali ze sobą tylko to, co niezbędne.

Zatrzymajmy się na chwilę nad tym obrazem: uczniowie są wysyłani razem i mają zabrać ze sobą tylko to, co niezbędne.
Ewangelia nie jest głoszona w pojedynkę, ale razem, we wspólnocie, i aby to zrobić, ważne jest, aby wiedzieć, jak być wstrzemięźliwym: umieć być skromnym w używaniu rzeczy, dzieląc się zasobami, umiejętnościami i darami, rezygnując z tego, co zbędne, aby być wolnym i aby każdy miał to, czego potrzebuje do godnego życia i do aktywnego zaangażowania się w misję; a następnie być wstrzemięźliwym w myślach i uczuciach, porzucając własne stronnicze wizje, uprzedzenia i schematy, które jak niepotrzebny bagaż obciążają i utrudniają drogę, aby zamiast tego wybierać wzajemną rozmowę i słuchanie, i w ten sposób czynić świadectwo bardziej skutecznym.

Pomyślmy na przykład o tym, co dzieje się w naszych rodzinach lub w naszych wspólnotach: kiedy zadowalamy się tym, co niezbędne, mając nawet niewiele, to z Bożą pomocą, udaje nam się radzić sobie i dogadywać się, dzieląc się tym, co jest, odmawiając sobie czegoś i wspierając się nawzajem (por. Dz 4, 32-35). I to już jest przepowiadanie misyjne, poprzedzające, a nawet przewyższające głoszenie słowa, ponieważ ucieleśnia piękno orędzia Jezusa w konkretnych aspektach życia. Rodzina lub wspólnota, która żyje w ten sposób, w rzeczywistości tworzy wokół siebie środowisko bogate w miłość, w którym łatwiej jest otworzyć się na wiarę i na nowość Ewangelii, i z którego wychodzi się lepszym, bardziej radosnym.

Jeśli natomiast każdy idzie własną drogą, jeśli liczą się tylko posiadane rzeczy – których zawsze jest za mało – jeśli nie słuchamy siebie nawzajem, jeśli dominuje indywidualizm i zazdrość, atmosfera staje się ciężka, życie trudne, a spotkania stają się bardziej okazją do niepokoju, smutku i zniechęcenia niż do radości (por. Mt 19, 22).

Drodzy bracia i siostry, komunia i wstrzemięźliwość są istotnymi wartościami dla naszego życia chrześcijańskiego i dla naszego apostolstwa, są wartościami niezbędnymi dla Kościoła prawdziwie misyjnego, we wszystkich wymiarach.
Zadajmy sobie zatem pytanie: czy odczuwam radość z głoszenia Ewangelii, z niesienia tam, gdzie żyję, radości i światła płynących ze spotkania z Panem Bogiem? Czy jestem zaangażowany we wspólne podążanie z innymi, dzielenie się z nimi pomysłami i umiejętnościami, z otwartym umysłem i hojnym sercem? I wreszcie: czy wiem, jak kultywować skromny styl życia i wrażliwość na potrzeby moich braci i sióstr?

Maryjo, Królowo Apostołów, pomóż nam być prawdziwymi uczniami-misjonarzami, w komunii i życiu we wstrzemięźliwości.

TV Trwam News

drukuj