Nie lękajcie się Miłosierdzia!

Na naszych oczach spełnia się wołanie ludu Bożego: "Santo subito" – Święty
natychmiast. Ku radości świata, a zwłaszcza nas, Polaków, umiłowany Ojciec
Święty Jan Paweł II 1 maja br. zostanie w Rzymie ogłoszony błogosławionym! Jest
to data niezwykle wymowna, gdyż w tym dniu obchodzić będziemy Święto
Miłosierdzia Bożego. Właśnie w wigilię tego święta, 2 kwietnia 2005 r., Papież
Polak odszedł do Domu Ojca. Wczoraj Papież Benedykt XVI promulgował dekret o
autentyczności cudu uzdrowienia z choroby Parkinsona, który za wstawiennictwem
Jana Pawła II otrzymała francuska siostra zakonna Marie-Simone Pierre.
Jednocześnie Stolica Apostolska oficjalnie ogłosiła majowy termin wyniesienia do
chwały ołtarzy Ojca Świętego. Modlitwa dziękczynna za ten dar popłynęła wczoraj
w wielu polskich miastach, wierni gromadzili się na modlitwie wdzięczności za
tak oczekiwany dar beatyfikacji naszego wielkiego rodaka.

"Pośród niesnasek Pan Bóg uderza w ogromny dzwon. Dla Słowiańskiego oto Papieża
otwarty tron…" – te słowa Juliusza Słowackiego przywoływane niegdyś po
wydarzeniu z 16 października 1978 roku chyba równie doskonale obrazują
wydarzenie dnia wczorajszego. Tym razem jest to tron świętości, którą już w
dzień Jego pogrzebu ogłaszał zgromadzony na placu św. Piotra lud Boży, unosząc
nad głowami transparenty z napisem: "Santo subito". Nie było w tym niczego
zaskakującego. Jan Paweł II to człowiek święty, a najlepszym tego dowodem jest
fakt, że ludzkimi słowami nie da się wiernie opisać tajemnicy Największego
Człowieka naszych czasów. Podobnie jak jego pontyfikatu nie sposób zrozumieć i
wyjaśnić przy zastosowaniu czysto racjonalnych tłumaczeń. Można go zrozumieć
tylko poprzez misterium działania łaski, za pomocą której Bóg zstępuje do
człowieka i do Boga wznosi się człowiek…
Jan Paweł II to człowiek święty. To dlatego przez Niego w sposób widzialny
przemawiała rzeczywistość niewidzialna i dzieje Bożej ekonomii. Wszyscy to
doskonale widzieli, gdy całował łzy na policzkach ludzi biednych, gdy "uzdrawiał
trędowatych", "przywracał wzrok ślepcom", uwalniał więźniów, obalał mury między
człowiekiem a człowiekiem, a na rumowiskach kłamstwa i zbrodni zwiastował nowe
życie.
Jan Paweł II to jedna z najbardziej zdumiewających i wzruszających historii
przełomu wieków. Ale historia ta nie zakończyła się wraz z Jego pontyfikatem.
Papież z Polski jest teraz w Domu Ojca, który był Jego celem i do którego
zmierzał przez całe życie. Dziś stamtąd spogląda na nas gotowy w każdej chwili
pomóc nam znów czynić wielkie rzeczy. Na tym polega tajemnica Jego miłości. A o
tym, że już jest wielkim naszym orędownikiem w Niebie, świadczy choćby jeden
fakt. Oto w chwili, gdy na arenie międzynarodowej świadomie urządza się kpinę z
Polski i Polaków, poprzez wydarzenie beatyfikacji znów jakby słyszymy: "Nie
lękajcie się!". I jeszcze głośniej: "Ojczyzno moja kochana, Polsko, Bóg Cię znów
wywyższa i wyszczególnia, ale umiej być wdzięczna!".
Zawiłe dzieje ludzkości obfitują w wiele punktów zwrotnych i doniosłych
wydarzeń. Trzeba nam jednak zrozumieć, że beatyfikacja największego z synów
naszej Ojczyzny to coś o wiele bardziej wyjątkowego niż wygrane elekcje, zawarte
koalicje czy giełdowe wykresy. Dlatego w naszym nieustannym pośpiechu trzeba nam
uświadomić sobie, że ten czas jest czasem łaski. "Pan Bóg uderza w ogromny
dzwon". Nieprzypadkowo w Niedzielę Bożego Miłosierdzia, którego światu tak
bardzo dziś potrzeba…

 

Sebastian Karczewski

 

*******************************************

 

Czas odnowy serc


Ks.
abp Celestino Migliore, nuncjusz apostolski w Polsce:


Jesteśmy bardzo szczęśliwi. Fakt ten jest ukoronowaniem wielkiego wkładu,
jaki Polska dała światu i Kościołowi poprzez pontyfikat jednego ze swoich synów.
Jest to także nowe wyzwanie dla wszystkich chrześcijan, a szczególnie dla
Polaków. Przykład świętości, jaki ukazał nam Jan Paweł II, pobudza nas do
odnawiania naszej drogi do świętości – w wymiarze zarówno osobistym, jak i
wspólnotowym. Świętość oznacza stałą odnowę. Myślę, że przez te trzy miesiące,
jakie dzielą nas od uroczystości w Rzymie, powinniśmy wszyscy odnowić nasze
serca, nasze rodziny i serce całego społeczeństwa polskiego.
Jan Paweł II był człowiekiem wielkim. Dobrym Polakiem. Za każdym razem, kiedy
się z Nim widywałem, nigdy nie wychodziłem z Jego pokoju taki sam, jaki do niego
wchodziłem. Spotkanie z Nim zawsze mnie zmieniało.
 

not. AŻ

 

*******************************************

 

Dar dla Narodu


O. dr Tadeusz Rydzyk CSsR, dyrektor Radia Maryja:


Bardzo ucieszyłem się z
informacji o ogłoszeniu beatyfikacji naszego Ojca Świętego Jana Pawła II, ale
jednocześnie się jej spodziewałem. Sama data – 1 maja – pięknie wpisuje się w
cały pontyfikat Jana Pawła II. To przecież Niedziela Miłosierdzia, a także
miesiąc maryjny i urodzin Ojca Świętego. Ta data przypomina nam, że nasz Papież
był cały "Totus tuus" – Jego herb i zarazem zawołanie wskazują, że był cały dla
Chrystusa, cały dla Maryi.
Beatyfikacja Czcigodnego Sługi Bożego Jana Pawła II to jest kolejny – po
beatyfikacji ks. Jerzego Popiełuszki – wielki dar dla naszego Narodu, który w
minionym roku tak wiele doświadczył.

Marzę o tym, by ta beatyfikacja pomogła Polsce jeszcze bardziej oprzeć się na
wierze, żeby Polacy uwierzyli, żeby ta wiara była żywa. Dlatego tak bardzo ważne
w przygotowaniu do tego wydarzenia jest sięgnięcie po nauczanie Jana Pawła II.
Gdy przyjeżdżał do naszego kraju, to słuchaliśmy Go z radością, patrzyliśmy na
Niego, towarzyszyło temu wiele emocji. Ale dzisiaj potrzeba, by te Jego słowa
wziąć sobie głęboko do serca. I żeby Polacy stali się rzeczywiście solidarni
między sobą – jedni z drugimi, nie jedni przeciw drugim. Jak mówi Ewangelia,
brzemiona jedni drugich noście, a nie okaleczajcie, nie wykorzystujcie się
nawzajem. Chodzi o to, by wiara w Pana Boga przekładała się na miłość bliźniego,
czyli na nasze relacje społeczne. Trzeba dać bowiem szansę wszystkim Polakom,
polskim rodzinom na rozwój, żeby każdy Polak mógł godnie żyć, począwszy od
nienarodzonego jeszcze dziecka po najstarszą osobę. Na pewno Jan Paweł II chce
nam pomóc, ale trzeba, byśmy my sami chcieli chcieć.
Dla nas, dla słuchaczy Radia Maryja, którzy od samego początku byli z Janem
Pawłem II i Ojciec Święty od początku nas podtrzymywał, zachęcał w tej naszej
posłudze Kościołowi i wskazywał nam drogę, wiele razy do nas przemawiając, maj
też będzie szczególny. W tym maryjnym miesiącu pragniemy rozpocząć bowiem budowę
świątyni przy centrum Polonia In Tertio Millennio, która ma być wotum
wdzięczności za Jana Pawła II. Mamy nadzieję, że swoim wstawiennictwem nam w tym
pomoże, że wszystkie sprawy przebiegną pomyślnie, dostaniemy niezbędne
pozwolenia, a Polacy włączą się w to dzieło, by mieć swoją cząstkę w tym wotum
wdzięczności.

 

not. MMP

 

*******************************************

 

 

Beatyfikacja Jana Pawła II szansą ożywienia wiary


Ks.
abp Stanisław Dzięga, metropolita szczecińsko-kamieński:


Jako szczególny dar Bożej Opatrzności odbieram to, że beatyfikacja Ojca
Świętego Jana Pawła II będzie w tym roku. Szczególny jest bowiem dzień – Święto
Miłosierdzia Bożego. Trzeba sobie przypomnieć, że w 2005 r., w momencie odejścia
Jana Pawła II do Domu Ojca, jednocześnie nakładały się jakby trzy kalendarze –
kalendarz liturgiczny, który wprowadzał nas wtedy w Święto Miłosierdzia;
kalendarz maryjny, który pozwalał przeżywać pierwszą sobotę miesiąca kwietnia, a
więc fatimski dzień; i kalendarz zwykły, który wskazywał na 2. dzień kwietnia,
który pozornie nic specjalnego nie znaczy sam w sobie, ale gdy się cofniemy
kilka dni wstecz, okazuje się, że Wielki Piątek, ten słynny Wielki Piątek, kiedy
Ojciec Święty przytulał krzyż, zbiegł się wtedy z 25 marca, więc z uroczystością
Zwiastowania. Było to wyjątkowe, fenomenalne połączenie Zwiastowania, czyli
początku dzieła wcielenia, i Męki Pańskiej – kulminacji dzieła odkupienia.
Oczywiście liturgicznie było to przesunięte, natomiast faktycznie tak było.
W tym roku mamy takie powiązanie po raz kolejny. Proszę zauważyć, że 25 marca
przypada tym razem w piątek. Drugi dzień kwietnia przypada znowu w pierwszą
sobotę kwietnia, a beatyfikacja będzie w Święto Miłosierdzia Bożego. Jest to
jakby powrót do tej samej klamry duchowej, która decyzją Opatrzności Bożej
towarzyszyła odejściu Jana Pawła II do Domu Ojca. Tak jakby znowu chciał nas
prowadzić po drogach krzyża i po drogach wierności Maryi, czyli przyjęcia Słowa
Bożego, przyjęcia Chrystusa, tak jak Maryja Go przyjęła. To jest takie piękne
echo tego pierwszego "Nie lękajcie się!". Ojciec Święty bardzo prosił:
"Odmawiajcie ze mną "Anioł Pański", "Anioł Pański" z Papieżem". On nas prowadził
do tej tajemnicy. I zresztą nieustannie ją rozważał w Różańcu, powtarzając
"Zdrowaś Maryjo"… Wreszcie tajemnica Miłosierdzia Bożego. Ojciec Święty
wskazywał, że Miłosierdzie Boże jest szansą dla świata. Dlatego beatyfikacja
Jana Pawła II jest nową szansą ożywienia wiary i przywrócenia ewangelicznej
nadziei współczesnemu światu i przywrócenia ducha Narodowi. Wszystko wskazuje na
to, że tegoroczny Wielki Post będzie czasem wyjątkowych, pogłębionych, a
jednocześnie pełnych nadziei narodowych rekolekcji, które przygotują nas na dar
beatyfikacji.
 

not. MMP

 

*******************************************

 

 

Spełnienie oczekiwań całego świata


JE
ks. bp prof. dr hab. Ignacy Dec, ordynariusz świdnicki:


Decyzję Ojca Świętego Benedykta XVI o wyniesieniu na ołtarze Jego wielkiego
poprzednika Sługi Bożego Jana Pawła II przyjmujemy z wielką radością. Jest to
spełnienie oczekiwań całego świata, a przede wszystkim Polaków – Jego rodaków.

Ogłoszenie papieskiej decyzji o beatyfikacji Papieża Polaka jest dla wszystkich
chrześcijan szczególnym wezwaniem do powrotu do nauki Jana Pawła II, bo w tej
mierze jest jeszcze wiele do zrobienia. Jego nauczanie, dokumenty, homilie mają
ogromne znaczenie we wszystkich dziedzinach.
Teraz, w okresie przygotowawczym do uroczystości beatyfikacyjnej, powinniśmy
szczególnie pogłębić naszą znajomość przesłań, encyklik, adhortacji, homilii
Jana Pawła II. Dla nas, Polaków, niezwykle istotne są pielgrzymki papieskie do
ojczystego kraju, bo ich przesłania są cały czas szczególnie aktualne. Mamy
świadomość tego, co dzieje się obecnie w Polsce, i dlatego uważam, że okres
przygotowawczy do beatyfikacji powinien być przez nas dobrze wykorzystany do
odrodzenia się naszego Narodu.

 

not. MZ

 

*******************************************

 

Musimy się dobrze przygotować

 


Ks.
bp Tadeusz Bronakowski, biskup pomocniczy łomżyński:


Na tę radosną wiadomość oczekiwaliśmy z wielką niecierpliwością i
przyjmujemy ją z największą radością. Mamy jeszcze trochę czasu, żeby się do
tego wydarzenia przygotować, bo ta radosna wieść jest dla nas nie tylko ogromnym
przeżyciem i szczęściem, ale również musimy przygotować i nasze serca, i nasze
parafie. Myślę, że cała Polska powinna się w to przygotowanie do tej radosnej
uroczystości włączyć duchowo. Nie wystarczy przeżyć to wydarzenie tylko
okazjonalnie, jeden raz, ale potrzeba głębszego przeżycia i duchowego
przygotowania do tej uroczystości. To jest dla nas w tym momencie najważniejsze.
Możemy to uczynić przede wszystkim przez modlitwę, poprzez pokutę, poprzez
naprawienie własnego życia, poprzez zgodę narodową. Każdy musi przygotować
własne serce, ale musimy również bardzo mocno zwrócić uwagę w tym czasie na
przestudiowanie od nowa nauczania Papieża Jana Pawła II, bo tam jest kopalnia
wiedzy i tam jest również wszystko to, co w sferze ducha powinniśmy przyjąć
indywidualnie i społecznie jako wspólnoty parafialne, ale również jako wspólnota
narodowa.
 

not. MMP

 

*******************************************

Był Człowiekiem Miłosierdzia


Siostra
prof. Zofia Zdybicka, wieloletni dziekan Wydziału Filozofii KUL:


Obserwując życie Ojca Świętego, doświadczało się Jego błogosławionej
działalności, wiedziało się, że jest to człowiek święty. Fakt uznania tego przez
Kościół utwierdza nasze przekonanie, że Jego życie było heroiczne. On kochał
heroicznie, cierpiał tak i umierał. Dla nas jest wielkim przykładem i wzorem.

Na naszych oczach dokonywało się Jego uświęcanie, a wielu z nas miało swój
udział w Jego dochodzeniu do świętości. Znałam Jana Pawła II 49 lat. Od pewnego
momentu byłam przekonana o Jego świętości. Wiedziałam, że mam do czynienia z
człowiekiem niezwykłym. Dziś to, że Go znałam, postrzegam jako wielką łaskę,
jaka spotkała mnie w życiu.

 

not. MP

 

 

 

drukuj