Ruiny Kafarnaum Fot. ks. Krzysztof Kinowski

Mt 9,9-17 – Jezus miłosierny powołuje celnika Mateusza

Tekst w przekładzie Biblii Tysiąclecia:

9: 9 Odchodząc stamtąd, Jezus ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego na komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!» A on wstał i poszedł za Nim. 10 Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i zasiadło wraz z Jezusem i Jego uczniami. 11 Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: «Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?» 12 On, usłyszawszy to, rzekł: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. 13 Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary. Bo nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników». 14 Wtedy podeszli do Niego uczniowie Jana i zapytali: «Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?» 15 Jezus im rzekł: «Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć. 16 Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania, gdyż łata obrywa ubranie, i gorsze staje się przedarcie. 17 Nie wlewają też młodego wina do starych bukłaków. W przeciwnym razie bukłaki pękają, wino wycieka, a bukłaki przepadają. Ale młode wino wlewają do nowych bukłaków, a tak jedno i drugie się zachowuje».

Krytyka literacka:

Kontekst i kompozycja

  • Fragment Mt 9,9-17 składa się z trzech epizodów narracyjnych: I. powołania Mateusza według stereotypowego schematu „wezwanie – odpowiedź” (w. 9); II. uczty w jego domu, podczas której Jezus reaguje na krytykę faryzeuszy (ww. 10-13); III. dyskusji na temat postów (ww. 14-17). Ten blok narracyjny tworzy drugą przerwę w serii 10 cudów Jezusa opisanych w Mt 8-9.
  • Akcja pierwszego epizodu narracyjnego rozgrywa się w Kafarnaum (por. Mt 9,1), gdzie Jezus najpierw uzdrowił paralityka (Mt 9,1-8), a potem idąc dalej przez miasto zobaczył człowieka siedzącego „na komorze celnej” (gr. epi to telōnion), czyli za stołem poborców podatków, i zawołał go, by poszedł za Nim. Mt 9,9 podaje, że powołany uczeń nazywał się Mateusz (gr. Maththaios), podczas gdy pozostali Synoptycy nazywają go imieniem Lewi (gr. Leui, Mk 2,14; Łk 5,27). Tę rozbieżność tłumaczy się zazwyczaj w ten sposób, że „Mateusz” jako imię apostoła mogło odgrywać istotniejszą rolę niż imię „Lewi” w okresie powstawania tej Ewangelii.
  • Zawód powołanego ucznia jest wyrażony wprost w Mt 10,3, gdzie Mateusz jest określony jako poborca podatkowy (gr. telōnēs). Oznacza to, że zajmował się pobieraniem opłat za przewóz towarów przez Kafarnaum, w okolicy którego przebiegały ważne szlaki handlowe. W relacji do innych powołanych uczniów bycie celnikiem dawało Mateuszowi stabilniejszą posadę i było bezpieczniejszym zajęciem od rybaka. W tym kontekście porzucenie przez niego dotychczasowego zajęcia podkreśla wagę decyzji Mateusza i jego odwagę w pójściu za Jezusem. Ponadto, jego natychmiastowa reakcja („wstał i poszedł za nim”) wyraża bezwarunkowe posłuszeństwo wobec wezwania Jezusa i prawdopodobnie zakłada jakąś wcześniejszą wiedzę na Jego temat. Chociaż nagła reakcja Mateusza może zaskakiwać z psychologicznego punktu widzenia (Mateusz zostawił przecież swój urząd, a także zebrane pieniądze, bez słowa wytłumaczenia wobec kogokolwiek), to jednak jest ona zbieżna z pozostałymi opisami powołań uczniów Jezusa (zob. np. Mt 4,18-22).
  • Drugi epizod narracyjny ma miejsce „w domu”, gdzie podczas uczty wywiązuje się dyskusja między faryzeuszami a uczniami i Jezusem w sprawie dopuszczenia do wspólnego stołu celników i grzeszników. Mt 9,10 nie precyzuje, do kogo należy dom, w którym rozgrywa się akcja. Natomiast relacje pozostałych Synoptyków uściślają, że uczta ma miejsce „w jego domu” (Mk 2,15; Łk 5,29), tzn. w domu Mateusza.
  • W żadnym innym miejscu Ewangelii wg św. Mateusza nie wzmiankuje się, żeby Jezus jadał posiłki z grzesznikami. Określenie „celnicy i grzesznicy” (Mt 9,10) odnosi się do ludzi, którzy wg zasad faryzeizmu byli „nieczyści” w sensie kultycznym z powodu obyczajów czy wykonywanego zawodu. Celnicy byli uważani za takich, gdyż współpracowali z rzymskim okupantem i uchodzili za ludzi wykorzystujących innych, za nielojalnych i skłonnych do zdrady. Natomiast „grzesznicy” to ci wszyscy, którzy w swoim życiu nie kierują się zasadami i wymaganiami religijnymi. W tym kontekście, zasiadając do stołu (dosł. „będąc w postawie półleżącej”, jaką przyjmowano zwyczajowo podczas wystawnych uczt) z osobami z marginesu ówczesnego społeczeństwa, Jezus przełamuje religijne obyczaje faryzeuszów. Nie biesiadowali oni bowiem z tymi, którzy zachowywali się zbyt swobodnie przy posiłkach, z przekonania oraz z obawy przed popełnieniem jakiegoś wykroczenia czy zaciągnięcia nieczystości kultycznej. Zatem, w myśl zasady wynikającej z Pisma Świętego, by nie wchodzić „na drogę grzeszników” i nie siadać „w kręgu szyderców” (por. Ps 1,1), krytyka zachowania Jezusa wydaje się zasadna, a Jezus jako mądry nauczyciel nie powinien narażać na szwank swojej reputacji. Dalsza część opowiadania Ewangelicznego pokazuje, w jak wielkim błędzie byli faryzeusze.
  • Trzeci epizod narracyjny rozpoczyna przysłówek „wtedy” (gr. tote) w Mt 9,14, łączący perykopę o postach z opowiadaniem o uczcie w taki sposób, że można oba wydarzenia umiejscowić w domu celnika jako następujące jedno po drugim.
  • Ewangelista Mateusz łączy post ze smutkiem. W Mt 9,15 Jezus zadaje retoryczne pytanie o to, czy goście weselni „mogą się smucić”, gdy pan młody jest z nimi, podczas gdy Ewangelista Marek w tym samym miejscu podaje „czy mogą pościć” (Mk 2,19). Praktyka postów była bardzo ważnym elementem ascezy w judaizmie biblijnym, połączonym z modlitwa oraz pokutą. Chociaż Pismo Święte nakazuje post jedynie w Dniu Przebłagania (Kpł 23,27), faryzeusze i uczniowie Jana Chrzciciela praktykowali go dwa razy w tygodniu. Celem takich dodatkowych postów było prawdopodobnie pragnienie, by swoją pobożnością „przyspieszyć” nadejście Królestwa Bożego (por. Łk 18,12).
  • Cytat z Oz 6,6, przytoczony w Mt 9,13, był interpretowany po zburzeniu świątyni w 70 r. po Chr. jako argument za możliwością uzyskania przebaczenia grzechów pomimo utraty systemu świątynnych ofiar. W tym kontekście badanie Tory i pełnienie uczynków miłosierdzia stało się substytutem ofiar świątynnych (zob. ‘Abot R. Nat. 4).
  • Pytanie uczniów Jana w Mt 9,14 zadane jest w tonie kurtuazyjnym. Pytają się bowiem o uczniów Jezusa, a nie o Jego własne postępowanie. Ich zdziwienie, że uczniowie Jezusa „nie poszczą”, sugeruje, że uczniowie Jezusa w ogóle nie pościli, a Jezus jako nauczyciel przyszłych rabinów był za to odpowiedzialny.
  • Wyrażenie „goście weselni” (dosł. „synowie komnaty weselnej”) w Mt 9,15 jest semickim idiomem, w którym biesiadnicy są porównani do weselników, czyli uczestników radosnego wydarzenia. Podczas uczt weselnych, a trwały one zazwyczaj siedem dni, nie można było pościć, odbywać żałoby ani wykonywać ciężkiej pracy. Powołując się na analogię z ucztą weselną, Jezus ukazuje najpierw siebie samego jako Oblubieńca i Pana Młodego, a następnie wykazuje niestosowność postu w czasie, gdy On jest obecny wśród nich. Dalsza część wypowiedzi Jezusa wyraża historio-zbawczą perspektywę działalności Jezusa, którego „przyjście” oznacza, że nastały już czasy mesjańskie. Wzmianka, że Jezus-Oblubieniec „będzie im zabrany” jest wyraźną zapowiedzią jego śmierci.
  • Metafory przytoczone w Mt 9,16-17 nawiązują do doświadczeń z codziennego życia. Pierwsza z nich dotyczy starych szat, które kurczą się i tracą elastyczność pod wpływem prania, dlatego łata z nowego materiału może tylko powiększyć rozdarcie. Druga metafora dotyczy wina przechowywanego w skórzanych bukłakach, które rozciągają się z czasem pod wpływem fermentującego wina. Gdyby zatem w tak rozciągnięte już bukłaki nalać młodego, czyli jeszcze niesfermentowanego wina, mogłoby ono rozciągnąć je do granic możliwości i rozerwać.

Gatunek literacki

  • W Mt 9,9-17 można zidentyfikować obecność kilku gatunków literackich wpisanych w typową narrację biblijną.
  • Odpowiedź Jezusa na krytykę faryzeuszów (Mt 9,12-13) ma formę apoftegmatu (sentencji), w którym Jezus przywołuje zdroworozsądkowe przysłowie o lekarzach (Mt 9,12; można je znaleźć u Stobeusza, Plutarcha i Diogenesa Laertiusa) oraz cytat z Oz 6,6 wg greckiej wersji Starego Testamentu, czyli tzw. Septuaginty.
  • Mt 9,14-15 można określić jako spór w formie dialogu z pointą w w. 15a.
  • Mt 9,16-17 zawiera dwie krótkie przypowieści, które obrazują odmienność sytuacji ze względu na obecność Jezusa pośród uczniów.

Orędzie teologiczne:

  • Jezus nie daje się ograniczyć ludzkimi konwenansami i wychodzi ku człowiekowi pośród jego codzienności, aby zaprosić go do pójścia za nim i do wspólnego stołu. Jezus objawia się jako lekarz ludzkiej duszy i ciała. Jako lekarz, nie tylko naraża się na niebezpieczeństwo zarażenia chorobą (rytualną nieczystością), aby wyleczyć chorego (grzesznika), ale oddaje własne życie, aby chorzy (grzesznicy) mogli żyć. W Jego ranach jest przecież nasze zdrowie (por. Iz 53,5).
  • Cytując Oz 6,6, Jezus określa społeczny zasięg swojej służby. Nie odrzuca ofiar ani rytuałów, ale podkreśla znaczenie związku z Bogiem i właściwego traktowania biednych, uciśnionych i odrzuconych, jako ważniejsze od samej ofiary i rytuału (zob. także 1Sam 15,22; Ps 40,6; 50,7-15; 51,16; 69,30-31; Prz 21,3). Zamiast praktyk rygorystycznych i zewnętrznych w stosunku do Prawa Bóg woli wewnętrzne uczucia serca, które jest szczere i czułe na potrzeby innych (zob. także Am 5,21-22).
  • Jezus nie odrzuca praktyki postów, lecz wyraźnie zaznacza podział na „czasy ziemskiego Jezusa” i „czasy po Jezusie” bez określenia końca. W tej historio-zbawczej perspektywie nie należy wkładać nowego ducha Ewangelii w tradycyjne formy pobożności żydowskiej. Mateusz podkreśla jednak kontynuację pomiędzy starą a nową ekonomią zbawienia; między tym, co według niego jest stare i dobre, ale niewystarczające, a tym, co jest nowe i kompletne. W tym kontekście można odczytać zamierzoną dwuznaczność słowa plērōma „łata”, które oznacza także „pełnia” (por. Mt 5,17-18).
  • Chrześcijanin nie powinien być człowiekiem, którego charakteryzuje smutek, ale człowiekiem doświadczającym łaski pocieszenia. Nawet w czasach prześladowania Kościół odznaczał się niezachwianą radością. Jeśli Jezus w dniach swej Męki został uczniom zabrany, smutek rozłączenia nie będzie trwał długo, ponieważ Ewangelista wie, że Jezus powrócił, aby w swym Kościele być na zawsze. Jeśli Mateusz otwiera drzwi praktyce postu w Kościele (por. Dz 13, 2-3; 14, 23; 27, 9), to w pełnej świadomości, że nie wyklucza on chrześcijańskiej radości. W Kościele jest miejsce na taki post i jest on bardzo różny od tego, jaki praktykowali uczniowie Jana i faryzeusze.
  • W chrześcijańskiej pobożności post uzyskał duże znaczenie nie bez szczególnego udziału mnichów egipskich, których praktyki postne były przedmiotem długotrwałych przekazów. Motywy postu były liczne. Praktykowano post przed chrztem i święceniami, post jako wspomaganie modlitwy. Nie bez wpływu były tutaj wpływy judaistyczne oraz starożytne praktyki wegetariańskie. Także dzisiaj coraz bardziej docenia się w chrześcijaństwie praktykę postu. Niech to będzie post, który kieruje nas ku Bogu i ludziom zgodnie ze słowami proroka: „Czyż nie jest raczej ten post, który wybieram: rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić wolno uciśnionych, i wszelkie jarzmo połamać: dzielić swój chleb z głodnym, wprowadzić w dom biednych tułaczy… Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza…” (Iz 58, 6-8).

Ojcowie Kościoła:

Ojcowie Kościoła, komentując ten fragment Ewangelii, często dzielą go na dwie mniejsze części. Oddzielają narrację o powołaniu Mateusza od dyskusji o postach. Chromacjusz z Akwilei nazywa passus o powołaniu Apostoła „niebieską ucztą w domu Mateusza”. Zaznacza, że przez „dom Mateusza” należy rozumieć jego ducha. Do takiego domu, w którym znajdowała się wiara, wszedł Chrystus ze swoją łaską. Już przez sam fakt, że Jezus zasiadł tam przy stole, Mateusz zasłużył sobie, by być autorem tej Ewangelii. Przedstawił w niej czyny i przejawy mocy Pańskiej jako niebieską ucztę nie tylko dla Boga i Jego uczniów, lecz dla wszystkich wierzących, którzy przybywając jako celnicy i grzesznicy na skutek poznania Chrystusa, zasłużyli sobie na udział w tak wielkiej uczcie. Zapewne dom Mateusza można uznać za Kościół, w którym zgromadzili się celnicy i grzesznicy. Tenże Mateusz przedstawia go jako ucztę wiary i przepowiadania dla wszystkich wierzących, którzy zasiadają na niej wraz z Panem i Jego uczniami. Z kolei Piotr Chryzolog skupił swoją uwagę na drugiej części perykopy. Wyjaśnia, że w Ewangelii jest mowa o łacie nie jako o części uzupełniającej rozdarcie, lecz jako składniku tkaniny. Pochodzi ona z części królewskiej szaty Chrystusa, która została utkana z wełny, która pochodziła z baranka: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata” (J 1, 29). Królewska szata była szatą tkaną, którą krew podczas męki zabarwiła purpurowym blaskiem.

Źródło: Chromacjusz z Akwilei, Traktaty na Ewangelię Mateusza XLV, 5; Piotr Chryzolog, Zbiór kazań, 31,4.

Kultura i sztuka:

Najbardziej znanym przedstawieniem powołania św. Mateusza jest obraz Caravaggia o tym samym tytule. Można zauważyć, że dłoń Jezusa nawiązuje do gestu ze Stworzenia Adama Michała Anioła, znajdującego się w Kaplicy Sykstyńskiej, tworząc analogię powołania do nowego stworzenia. Użyta została też gra cieniami. Jezus „wynurza się” z mroku przynosząc pewien rodzaj oświecenia.

Inni autorzy tworzą wyraźną różnicę między Jezusem i Jego uczniami a św. Mateuszem i towarzyszącymi jemu ludźmi za pomocą stroju. Jezus nosi długie szaty, kiedy ci, którzy nie podążają za nim, mają stroje z epoki. Dzięki temu powstaje kontrast pomiędzy prostotą materialną i podążaniem za Jezusem a życiem typowym dla świata. Takim rozróżnieniem posłużyli się m.in. Juan de Pareja i Marinus van Reymerswale.

Symbolika światła i cienia jest bardzo popularna w wierszach nawiązujących do powołania św. Mateusza – kliknij tutaj oraz tutaj

Powołanie św. Mateusza stało się także inspiracją dla muzyków:

Życie i nauczanie Kościoła:

Jan Paweł II w swoich tekstach i wypowiedziach wielokrotnie odnosił się do „Powołania Mateusza” z Ewangelii. Papież często podkreślał, że podstawowym doświadczeniem dla chrześcijan w ich życiu jako uczniów Chrystusa jest właśnie powołanie na wzór Mateusza. „Jezus ujrzał człowieka imieniem Mateusz (…) i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!» A on wstał i poszedł za Nim” (Mt 9, 9). W chrzcie wszyscy chrześcijanie otrzymali powołanie do świętości. Każde osobiste powołanie jest wezwaniem świeckich do udziału w misji Kościoła. Papież zaznacza, że w świecie, któremu potrzebne jest ujrzenie i usłyszenie prawdy Chrystusowej, świeccy pracujący w różnych zawodach są żywymi świadkami Ewangelii. Podstawowym powołaniem świeckich jest odnawianie doczesnego porządku we wszystkich jego licznych elementach, co prowadzi do Boga przez Chrystusa. Przyciągnięty wezwaniem Mistrza, by pójść za Nim, Mateusz nie zwlekając wstał i poszedł za Nim (Mt 9, 9). Od tej chwili nastąpiła radykalna zmiana w jego życiu, w jego sposobie myślenia i działania. Święty Papież tłumaczy, że wtedy Mateusz stał się uczniem Chrystusa i głosił przez siebie spisaną Ewangelię, w której chrześcijanin ukazany jest nade wszystko jako ten, który idzie za Chrystusem, jako ktoś, kto świadom jest zadań wynikających z przyjęcia Ewangelii i kto podejmuje je z odwagą, aż do heroizmu. Podążać za Chrystusem znaczy więcej niż jakikolwiek inny obowiązek. „Nie każdy, kto mówi: «Panie, Panie», wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca” (por. Mt 7, 21). Ewangelia zachęca, byśmy za wstawiennictwem św. Mateusza, który całe swoje życie oddał sprawie wiary chrześcijańskiej, umieli przekładać na język praktyki naukę Ewangelii i odważnie dawać świadectwo naszej wiary pośród współczesnego społeczeństwa, którego jesteśmy częścią.

Źródło: Jan Paweł II, Komentarz do Ewangelii, Kraków 2011, ss. 74-80.

Refleksja i modlitwa:

  • Kiedy Jezus mnie zaprasza to, czy idę, aby się z Nim spotkać, czy może uważam siebie za tak niegodnego, że od razu rezygnuje z tego spotkania?
  • Czy potrafię przyznać się do tego, że z czymś sobie nie radzę, potrzebuje czyjejś pomocy?
  • Kiedy coś mną wstrząsa albo mnie drażni, to czy szemram za na boku jak faryzeusze, czy może staram się znaleźć zrozumienie dla innej postawy?
  • Czy mam świadomość, że nie znajduje się po jednej stronie sporu przedstawionego w tym fragmencie, ale po obu?

Lektura poszerzająca:

  1. Gancarek, Problematyka teologiczna powołania na podstawie Mt 9, 9-13, w: „Częstochowskie Studia Teologiczne” t. 28, 2000, s. 37-47
  2. Hałas, Zagadnienie tolerancji w Biblii. Analiza ewangelicznych tekstów dotyczących postawy Jezusa względem nietolerowanych, w: „Sympozjum” t. 3, red. E. Ziemann, 1998, s. 85-100
  3. Kasiłowski, Powołanie Mateusza (Mt 9,9-13), w: „Oto idę”, red. W. Chrostowski, Vocatio, Warszawa 2005, s. 227-256.

Opracowanie: ks. dr Krzysztof Kinowski, kl. Filip Gobis, kl. Paweł Westfal, Gdańskie Seminarium Duchowne

Zdjęcia poniżej: Synagoga w Kafarnaum i ruiny miasta. Fot. ks. Krzysztof Kinowski

drukuj